Archiwum dla: Jezus Chrystus


Żyjemy w dwóch światach


Kamil Bazelak Oli Thompson

Bóg jest naszą jedyną rzeczywistością, ale częstokroć człowiek egzystuje tak, jakby Bóg nie istniał. To kwestia świadomego wyboru danej jednostki.
Człowiek żyje w dwóch światach, zewnętrznym widzialnym i wewnętrznym, tym niewidzialnym. Świat zewnętrzny poznajemy za pomocą naszych zmysłów, dotyku, słuchu, wzroku, smaku i powonienia. Świat wewnętrzny, z którego składa się dusza to nasze myśli, reakcje i emocje. Jeżeli chcesz się zmienić, oczyścić swoją duszę i umysł, uporządkować własne emocje, to zacznij już dzisiaj myśleć pozytywnie, afirmując myśli pełne wiary, miłości i spokoju. To jest właściwa droga prowadząca do całkowitej metamorfozy naszej duszy i osiągnięcia pełnej harmonii i spokoju, dzieki czemu bardziej zbliżymy się do Boga.
Jak powiedział św. Paweł z Tarsu: „Przemieniajcie się poprzez odnawianie umysłu.”

Dusza człowieka jest wieczna, nigdy się nie starzeje, gdyż duch obecny w nas nie może się zestarzeć. Nie widzimy go, ale czujemy, jesteśmy świadomi wszystkich emocji, z jakich składa nasza dusza. Nie widzimy ducha, nie widzimy życia, ale wiemy, że żyjemy. Tak samo, jak nie widzimy ciepła, czy zimna, ale je odczuwamy. Człowiek, który uważa, że rodzimy się, żyjemy i umieramy tylko po to, aby na zawsze zniknąć z tego wszechświata, jest godny pożałowania. Życie dla takiej osoby pozbawione jest jakiegokolwiek sensu. Codzienna egzystencja takiego człowieka polega na zaspokajaniu swoich potrzeb fizjologicznych i dążeniu do wygodnego życia. Liczą się tylko jego przyjemności. Taki światopogląd jest dla niego źródłem życiowych frustracji, nienawiści, zazdrości, cynizmu i gniewu wobec tych, którzy odnaleźli w życiu sens ziemskiej egzystencji i mają swoją opokę w Bogu.
Śmierć nie jest naszym końcem, jest tylko podróżą do Królestwa Niebieskiego. Od momentu narodzin, dzień za dniem idziemy wciąż naprzód i nieuchronnie zbliżamy się do Boga. Wszystko ma swój początek i wszystko ma też swój koniec, także każdy z nas, któregoś dnia opuści swoją ziemską powłokę i uda się w wędrówkę do Królestwa Bożego. Od nas samych, od naszej wiary w Jezusa Chrystusa i dobrych uczynków, jakie z tej wiary wynikają, zależy to, gdzie nasza wędrówka będzie miała swój kres. Już dzisiaj możemy wybrać cel swojej wędrówki. Wybór jest prosty, Niebiosa i wieczne życie w radości i pokoju, albo Otchłań, gdzie czeka nas już tylko „płacz i zgrzytanie zębami”. Ja wybrałem drogę do Boga i mimo wielu upadków tą drogą zmierzam przez wyboje swojego życia. Wy też wybierzcie mądrze…

Kamil Bazelak

Cały dzień powinniśmy dziękować Jezusowi za każdy kolejny dzień, za każdą chwilę, sekundę naszego życia, albowiem nie znamy dnia, ani godziny! Ludzie wpadają w ciągły wir gonitwy za pieniędzmi, otaczają się dobrami materialnymi, zapominając przy tym o Bogu. Każdy człowiek powinien zdać sobie sprawę, że po śmierci na tamten świat, nic ze sobą nie zabierze. Wszelkie dobra materialne i użytkowe, modne ciuchy, samochody, pieniądze – wszystko zostanie tutaj, na ziemi. Jednego dnia tryskamy zdrowiem i życiem, a kolejnego dnia możemy niespodziewanie odejść z tego świata. Nie wiemy, co jest nam pisane…
Co mamy więc robić? Jak dalej żyć?
Bądźmy przede wszystkim czujni, bo naprawdę nie znamy swojego kolejnego dnia ani godziny. Nie wiemy, kiedy przyjdzie nasz kres i śmierć otuli nas swym ramieniem. Musimy pogodzić się z Bogiem, bezustannie szukać oblicza Pana i modlić się do Niego.
Nie wystarczy kilka razy uczynić dobro, aby być zbawionym, trzeba też wierzyć w Jezusa, albowiem dobre uczynki nie są absolutnie żadną gwarancją naszego zbawienia. Ktokolwiek chce być zbawiony musi wierzyć w Jezusa Chrystusa i wyznawać chrześcijańską wiarę.
Zbawieni jesteśmy z łaski Pana i przez naszą wiarę.

 

„Przemieniajcie się przez odnawianie umysłu” ( List Pawła do Rzymian 12,2)
Spokojny umysł jest źródłem siły. Musimy oczyścić umysł z negatywnych emocji i napełnić go pozytywnymi afirmacjami. Niech nasze serca będą wolne od nienawiści, gniewu i lęku. Wypełnijmy nasz umysł wiarą, myślami o Bogu. To jedyna droga do spokojnego umysłu. Czeka nas codzienna, wewnętrzna walka, ale to właśnie dzięki wierze odnajdziemy spokój.

Jestem już po obozie w Szklarskiej Porębie. Spędziłem tam dwa dni ze wspaniałymi ludźmi, którzy wybrali w swoim życiu Jezusa. Ogromne podziękowania za zaproszenie dla księdza Robert Bielawski i innych księży, którzy uczestniczyli w zajęciach Adrian Michał Sielicki, Jakub Sikorski, Przemysław Milewski i Sensei Małgorzata Ubowska, która dzielnie pomagała w prowadzeniu zajęć karate 🙂

Wczorajsze moje Świadectwo na obozie ewangelizacyjno-sportowym: „Sport moja pasja. Bóg moje życie”.

Organizatorem OES 2018 w Szklarskiej Porębie jest ksiądz Robert Bielawski.Patronami obozu ewangelizacyjno-sportowego są:Błogosławiona Chiara Badano, Błogosławieni Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski, Błogosławiona Laura Vicuna, Błogosławiona Jose Sanchez Del Rio. Gościami specjalnymi obozu są: Biskup Zbigniew Kiernikowski, Anna Golędzinowska, Kamil Bazelak, Małgorzata Ubowska, Gabi i Wojciech Gąsior, Urszula Wszołek.

Dzięki interwencji Boga w moim życiu doświadczyłem prawdziwej duchowej metamorfozy i niesłychanej wewnętrznej radości, wynikającej z czystej miłości do Boga. Doznałem w swoim życiu momentu upadku moralnego, degrengolady, potem było nawrócenie, szukanie Jezusa, odnalezienia tej jedynej i właściwej drogi w życiu i odkrycie prawdziwych wartości, jakie niesie za sobą wiara chrześcijańska.
Każdy człowiek wiary obiera swoją drogę i musi nią kroczyć wbrew wszelkim przeciwnościom i przeszkodom życiowym. Musimy być w tym niezłomni, gdyż dla laickiego i euronowoczesnego świata będziemy śmieszni, zacofani i na zawsze wyklęci.

Boże, natchnij mnie mocą Ducha Świętego, abym zaakceptował to, czego nie mogę zmienić, natchnij mnie odwagą, abym zmieniał to, co mogę jeszcze zmienić… i mądrością, aby moje słowa był słowami mądrości, prawdy i piękna.

Jezus Syn Boży

Wielu radosnych i niepowtarzalnych chwil w Święta Wielkanocne, godnego uczczenia Zmartwychwstania Pana naszego Jezusa Chrystusa, w ciepłej, rodzinnej i chrześcijańskiej atmosferze.

„Jezus Chrystus śmierć zniszczył, a żywot i nieśmiertelność na jaśnię wywiódł przez Ewangelię.” (2 Tm 11,10)

Bóg jest prawdą!

Bóg jest prawdą, którą poznajemy dzięki naszej wierze. Nie możemy Go zobaczyć, dotknąć, usłyszeć, ale możemy Go odnaleźć. Wystarczy mieć silną i niezachwianą wiarę. Aby znaleźć Boga musimy otworzyć swoje serca i poświęcić swoją duszę dla Niego. Nasza wiara jest dowodem Boskiej rzeczywistości, której nie widzimy. Bez tej wiary nie możemy podobać się Bogu.
„Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy.” (List do Hebrajczyków)

Powered by ST.