Archiwum dla: miłość do Boga


Jezus jest naszym bezgranicznym źródłem miłości, z którego powinniśmy czerpać strumienie wody żywej, przez całe nasze życie.
Taka sama miłość, jaką obdarza nas w swojej łasce Wszechobecny Bóg, powinna istnieć w związku dwojga kochających się ludzi. Kiedy mężczyzna i kobieta darzą się miłością, nie powinno być w niej miejsca na zazdrość, zdradę, agresję, kłamstwo, czy hipokryzję. Miłość nie może być szantażem emocjonalnym drugiego człowieka. Bycie zazdrosnym i podejrzliwym niszczą wszelkie uczucia w związku i rodzą słuszny gniew drugiej osoby.
Czymże jest więc prawdziwa miłość? Spójrzmy na Jezusa i sami odpowiedzmy sobie na to pytanie. Naśladujmy go, a nasze serca się otworzą na Boże błogosławieństwa. Miłość pomiędzy kobietą i mężczyzną to zaufanie, oddanie, szczerość, lojalność i tęsknota. Budujmy więc swoje związki w oparciu o miłość. Pielęgnujmy uczucia, dbajmy o bliską naszemu sercu osobę. Kierujmy się miłością Jezusa do ludzi.

Zazdrość jest chorobą umysłu. To irracjonalny strach i obsesja, które nas odczłowieczają i izolują na nasze własne życzenie od Boga. Istnieją różne formy zazdrości, ale wszystkie mają jeden wspólny mianownik prowadzący zawsze do nienawiści. Często przyczyną zazdrości bywa czyiś lepszy status materialny, uroda, bogactwo intelektualne, czy też szczęście innej osoby. Zawiść i nienawiść rodzą się z zazdrości.
Nie można jednocześnie myśleć o miłości i zazdrości, gdyż są one przeciwieństwami, które się wzajemnie wykluczają.
Miłość kobiety i mężczyzny powinna być czysta i pełna wiary, tak jak miłość Boga do ludzi. Nasz Pan Jezus Chrystus – człowiek i jednocześnie Bóg, oddał za nas swoje życie, abyśmy mogli żyć wiecznie. To największy dar, jaki otrzymaliśmy, za który człowiek nie może w żaden sposób zrewanżować się Bogu. Żadne dobre uczynki nie będą adekwatną zapłatą, albowiem nie przez uczynki jesteśmy usprawiedliwieni, lecz z łaski jesteśmy zbawieni przez wiarę.
Jezus wskazuje nam drogę wolną od nienawiści i lęku. Podążajmy tą drogą Zawsze na pierwszym miejscu stawiajmy Boga, wiarę, miłość i nadzieję.

 

Przykazanie „Nie cudzołóż” dotyczy miłości czystej i trwałości małżeństwa. Nakazuje człowiekowi kierowanie się uczuciami a nie popędem seksualnym. Miłość w naszym życiu musi być ponad wszystko. Miłość do Boga jest na pierwszym miejscu, a miłość mężczyzny do kobiety i kobiety do mężczyzny, musi istnieć, jako dowód tej Boskiej miłości. Miłość dwojga ludzi musi być czysta i prawdziwa. Miłość nie może być egoistyczna i agresywna. W prawdziwej miłości nie ma zazdrości, gdyż zazdrość jest destruktywną chorobą duszy. Zazdrość zatruwa nasze życie, a niewłaściwy popęd seksualny skierowany ku innym osobom przesłania nam wszelkie wartości. Człowiek w swoim życiu musi kierować się sercem, a nie żądzami. Nasze życie musi być inspirowane miłością, a nie seksem. Pielęgnujmy uczucia do kochanej przez nas osoby. Dbajmy o nasz związek błogosławiony przez Boga, aby mimo upływu lat nasza miłość była trwała i gorąca. Celem życia człowieka jest miłość, miłość do Boga i miłość do innej istoty ludzkiej, miłość do dzieci, miłość do rodziców, miłość do zwierząt. Kochajmy się i szanujmy nasze uczucia.
Poprzez chrzest święty zostaliśmy powołani przez Jezusa do chrześcijańskiego życia, które ma opierać się na miłości, czystej i bezgranicznej. Pamiętajmy o tym każdego dnia. Idźmy przez życie kierowani miłością, a nie kłamstwem i zepsuciem. Niech miłość zgodnie z wolą Pana będzie obecna w nas zawsze i na zawsze, aż po kres naszych ziemskich dni.

Dzięki obecności Boga w życiu każdego człowieka, dzięki wierze możemy doświadczyć duchowej metamorfozy i niesłychanej wewnętrznej radości, wynikającej z czystej Bożej miłości.
Wszyscy obieramy jakąś drogę, którą kroczymy przez życie, doznając na niej radości i smutków, wzlotów i upadków. Jeżeli na tej drodze jest z nami Bóg, to nasze życie nabiera właściwego sensu, gdyż dzięki łasce Jezusa odkrywamy wtedy prawdziwy cel naszego istnienia.
Nasza droga nierzadko prowadzi nas przez życie wyboistą ścieżką, pełną cierni, ale czasami idziemy też przez życie kwiecistą łąką, pełną miękkiej i pachnącej trawy. Doświadczamy szczęścia, miłości, nadziei, ale także dramatów, obłudy i nienawiści. Nasze życie to pasmo pozytywnych i negatywnych emocji, które towarzyszą nam w drodze do Boga. Od nas zależy, jakimi uczuciami będziemy się kierować.
Czym się „karmimy”, tacy jesteśmy i taką też w rezultacie wybieramy drogę, która wiedzie nas nieuchronnie, dzień po dniu do schyłku naszego życia.

Człowiek żyjący w zgodzie z Bogiem, pełen wiary i konsekwentnie ją umacniający, powinien kierować się prostotą i czystością. Prostota powinna niepodzielnie panować w jego myślach i prowadzić prostą drogą do Boga. Czystość zaś musi panować w uczuciu miłości, gdyż dzięki niej doświadczamy obecności Boga i uczymy się kochać ludzi. Zatem prostota, czystość i niezłomna miłość do Boga są w życiu najważniejsze.

Miłość wyłącznie do pieniędzy, ich bezustanne gloryfikowanie jest aberracją, gdyż w życiu każdego człowieka musi istnieć równowaga. Dzisiaj pieniądze mamy, a jutro możemy je nagle stracić. To wszystko jest ulotne, bo materialne. Nasze samochody znajdą się kiedyś na złomowiskach, a komputery na wysypiskach śmieci. Gromadzonych przez lata dóbr materialnych, nigdzie ze sobą nie zabierzemy. Po naszej śmierci opuścimy ten świat i spotkamy Boga, który nas osądzi z grzechów naszego życia. Wszystko inne, nasze pieniądze, domy, rodziny, troski i radości zostawimy na ziemi, dlatego już dzisiaj doceńmy to, co niematerialne.
Najważniejsza w naszym życiu jest wiara w Jezusa Chrystusa, miłość do Boga, miłość do rodziny i poświęcenie się dla Słowa Bożego.

” Nie samym chlebem człowiek żyje, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych” (Mt 4 4b )

Jedyną władzę w moim życiu sprawuje Bóg. Nie lękam się żadnej narzucanej mi siłą władzy, która sprawowana jest przez ludzi. Nie jestem niczyim niewolnikiem. Kieruję się w swoim życiu miłością do Boga i bezwzględnym posłuszeństwem wobec Jego praw i nakazów. Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim. Miłość jest wiernością, stawianiem Jezusa zawsze na piedestale, albowiem On jest jedyną Obecnością i władzą w naszym świecie.
Ludzie mogą niszczyć innych ludzi, tłamsić, wyciągać konsekwencje prawne, czy gospodarcze. Urzędy kontrolowane przez ludzi poniewierają społeczności ludzkie, próbując je kontrolować czy ubezwłasnowolniać. To jest jednak tylko pozorna kontrola życia. Prawdziwą i jedyną władzę w życiu każdego człowieka, sprawuje tylko Bóg, do którego należą wszystkie ludzkie dusze.
Tylko Bogu się podporządkowuję, albowiem On jest dobry i sprawiedliwy. Należę do Jezusa i Jemu powierzam swój los, całe swoje całe grzeszne życie. On wie, kim jestem, co myślę i co robię. Staram się podążać Jego drogą ku Zbawieniu swojej duszy. Kiedy przyjdzie mój kres ziemskiej wędrówki, Jezus mnie osądzi, tak jak i innych ludzi, albowiem Bóg Ojciec przekazał cały osąd swojemu Synowi.
Jezus jest zaś sędzią wiecznym i sprawiedliwym, który karze ludzi żyjących w grzechu, bez miłości do Boga, na ogień piekielny, a okazuje łaskę tym, którzy go miłują i przestrzegają Jego przykazań.

 

Miłość Boga wypełnia moją duszę. Codziennie powtarzam te słowa, kiedy biegam o świcie. Nie wiedziałem czym jest prawdziwa miłość dopóki nie poznałem Boga. Moja miłość do Boga i miłość Boga do mnie, przenikają całą moją duszę, prowadzą mnie do wytyczonego przez Pana celu. Staram się odrzucić wszelkie złe myśli, zastępując je Bożymi afirmacjami.Czuję Boską Wszechobecność, która mnie otacza, prowadzi i chroni. Odnalazłem w swoim życiu Boga, ponieważ go szukałem. Dzisiaj dopiero zdaję sobie sprawę, jak bardzo niegdyś byłem zagubiony. Moje życie było puste i bezwartościowe, było postępującą demoralizacją, a później zwykłą wegetacją, w jakiej żyje dzisiaj wielu nieświadomych tego ludzi.
Przełom nastąpił dziewięć lat temu, gdy ksiądz wskazał mi drogę, którą powinienem kroczyć, jako chrześcijanin. Uwierzyłem mu i posłuchałem Słowa Bożego. Wstąpiłem na ścieżkę prowadzącą do Boga. Szedłem wiele lat, wielokrotnie się potykałem i upadałem, aż w końcu odnalazłem Boga. Dzisiaj Jego bezgraniczna miłość wypełnia moją duszę. Czuję się innym człowiekiem i jestem innym człowiekiem. Wywyższam imię Boga, który jest we mnie…

 

Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli, a Pan Bóg będzie z wami. Kierujcie się w swoim życiu uczciwością, prawdą, moralnością, szczerością, lojalnością, a znajdziecie drogę do Jezusa. Wiem, że częstokroć otaczają nas ludzie podli, zakłamani, karmiący się nienawiścią, złośliwością i zazdrością. Są oni przeżarci na wskroś negatywnymi emocjami. Nie przejmujcie się jednak nimi, bo ich ułudny i snobistyczny świat, w którym na codzień egzystują jest w gruncie rzeczy bardzo mały. Ich życie jest całkowicie puste i bezwartościowe. Są niczym i nikim w obliczu Boga Najwyższego, niczym „anonimowy” pył na wietrze. Tacy już pozostaną, aż do swojej śmierci. Czy przejmujecie się pustą szklanką stojącą na blacie stołu? Na pewno nie, więc nie przejmujcie się opiniami pustych i bezwartościowych ludzi. Ich życie sprowadza się tylko i wyłącznie do funkcjonowania w ciągłej nienawiści, zazdrości, zawiści i całkowitym braku empatii wobec innych ludzi.
Szukajcie dobra, pozytywnych emocji i wartościowych relacji międzyludzkich. Apoteozujcie miłość do Boga i codziennie składajcie mu dziękczynienie. Omijajcie szerokim łukiem zło. Doceniajcie ludzi, którzy żyją w zgodzie z wolą Bożą. To są wasi prawdziwi bracia i siostry. Szukajcie dobra, miłości i pokory, a Bóg będzie z wami przez całe życie.

 

29 listopada 2015 roku na zaproszenie wspólnoty Zarażę Cię Bogiem, Stowarzyszenia Dobry Przekaz i księdza Marcina odwiedziłem Kielce, gdzie w Kościele św. Wojciecha dałem Świadectwo swojego Nawrócenia i obecności Jezusa w moim codziennym życiu. Spotkałem wielu ludzi, którzy dzięki interwencji Boga, doświadczyli prawdziwej duchowej metamorfozy i niesłychanej wewnętrznej radości, wynikającej z czystej miłości do Boga. Ludzie, którzy byli obecni w Kościele szukali swojej tożsamości w wierze, pragnęli jej umocnienia, identyfikacji z kimś, kto kocha Boga równie mocno, jak oni.
Swoim świadectwem pragnąłem wskazać drogę, jaką winni kroczyć ludzie wiary wbrew wszelkim przeciwnościom i przeszkodom życiowym. Mówiłem o swoich doświadczeniach, upadku moralnym, jakiego doświadczyłem, momencie Nawrócenia, szukania Jezusa, odnalezienia właściwej drogi w życiu i Ewangelizacji, jakiej się podejmuję.
Pobyt w Kielcach, Świadectwo, jakie dzięki natchnieniu Ducha Świętego mogłem dać, niesamowita życzliwość ludzi, a także rozmowy o Bogu, wartościach i o upadku wartości, jakie toczyłem po zakończeniu oficjalnego spotkania, z księdzem Marcinem, Grzegorzem Prokopem i członkami wspólnoty, na długo zapadną w mojej pamięci.
Dzięki uprzejmości organizatorów miałem przyjemność zwiedzić również Dawny Pałac Biskupów i zajrzeć do Bazyliki katedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kielcach. Dziękuję!

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów
Kamil Bazelak

Powered by ST.