Najnowsze wpisy »

Piąty odcinek vloga chrześcijańskiego – Kamil Bazelak: Obojętność jest niebezpieczna! (odc.5). Czy jesteśmy obojętni w wierze? Czy jesteśmy obojętni wobec bezdomnych? Po co walczymy z ateistami?

…”Należy być silnym jak lew, a zarazem szlachetnym jak kwiat. Poprzez trening można dotrzeć do bram niebios”… (Masutatsu Oyama)

Wraz z Małgorzatą Ubowską i kilkoma innymi woluntariuszami byłem na kolejnym patrolu Grupy Zalewski Patrol Łódź objeżdżając powiat łódzki-wschodni. Znalezliśmy kolejnego bezdomnego człowieka mieszkającego w pustostanie, którzy otrzymał kawę, zimne napoje, czekoladę, jedzenie.

Czwarty odcinek vloga chrześcijańskiego – Kamil Bazelak: Nie żyj przeszłością! (odc.4). Jak należy żyć? Dlaczego nie możemy żyć przeszłością, ani przyszłością?

Trzeci odcinek vloga chrześcijańskiego – Kamil Bazelak: Śmierć nie jest naszym końcem! (odc.3). Jaki jest sens życia? Co się dzieje z nami po śmierci? Jak być Zbawionym? Nasza droga do Boga!

Drugi odcinek vloga chrześcijańskiego – Kamil Bazelak: Jak pokonać lęk? (odc.2). Jak stać się odważnym?

Wczoraj, jako woluntariusze Grupy Zalewski Patrol (filia łódzka) wraz z Małgorzatą Ubowską wzieliśmy udział w patrolu mającym na celu lokalizację osób bezdomnych na terenie powiatu łódzkiego wschodniego. Patrolowane były tereny Koluszek, Brzezin, Andrespola, Bukowca i okolicznych miejscowości, gdzie w pustostanach mogły przebywać osoby bezdomne. Udało się w jednym z pustostanów odnaleźć człowieka bezdomego. Otrzymał on od Grupy Zalewski Patrol gorącą kawę, wodę mineralną i soki. Kolejny patrol już wkrótce!
Jednocześnie filia łódzka Grupy Zalewski Patrol poszukuje woluntariuszy chętnych do niesienia pomocy osobom bezdomnym.
Kontakt z nami to: grupazalewski.lodz@gmail.com.

Jak pokonać w sobie nienawiść? Czym się kierować w życiu? Pierwszy odcinek vloga chrześcijańskiego – Kamil Bazelak: Jak pokonać nienawiść? (odc.1).

Zamek w Besiekierach zbudowano prawdopodobnie na przełomie XV i XVI wieku na rozkaz Mikołaja lub Wojciecha Sokołowskiego herbu Pomian.Wspomnieć należy,że w owych czasach wieś Besiekiery należała do rodu Pomianów-Sokołowskich. Na początku XVII wieku warownię odkupił od Sokołowskich biskup warmiński Andrzej Batory. Po śmierci biskupa na zamku zamieszkała Zofia Batorówna i Jerzy Rakoczy,a po nich właścicielem twierdzy stał się Jan Szymon Szczawiński herbu Prawdzic, który w latach 1635-1654 gruntownie ją wyremontował i rozbudował.
W następnych latach doszło do wojny polsko-szwedzkiej (1655-1660)podczas, której zamek w Besiekierach był wielokrotnie dewastowany przez atakujących go Szwedów.W 1731 roku doszło do wielkiego pożaru, który przyczynił się do ostatecznego upadku Besiekierskiej warowni. Wprawdzie ród Gajewskich ówczesnych właścicieli zamku częściowo odremontował zamek, ale nigdy nie przywrócił mu dawnej świetności. Warownia z roku na rok chyliła się ku upadkowi,aż w końcu na początku XIX wieku została definitywnie opuszczona.
W dniu dzisiejszym ruiny Zamku w Besiekierach robią niesamowite wrażenie. Otoczone są fosą zasilaną wodą z rzeki Orłówki, której koryto rzeki specjalnie skierowano w kierunku fosy. Podobnie musiało to wyglądać w końcówce średniowiecza, kiedy zamek został  właśnie wybudowany. Gorąco polecam wszystkim wizytę w Besiekierach.

Nieopodal dzisiejszej kolegiaty na łące znajdował się słowiański gród zwany obecnie  Szwedzką Górą, który istniał od VI do XIII wieku. Początek powstania kolegiaty w Tumie można datować od 997 roku.

Początkowo mieściło się tutaj opactwo benedyktynów pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny i św. Aleksego. Wedle przekazów historycznych w 1140 roku opactwo zostało przeniesione do Mogilna, a sam budynek rozebrano, aby w 1141 roku na rozkaz Arcybiskupa gnieźnieńskiego Jakuba ze Żnina rozpocząć budowę właściwej kolegiaty. Prace trwały do 1161 roku i piecze nad nimi sprawował biskup płocki Aleksander z Malonne. Oficjalna konsekracja kościoła w Tumie miała miejsce 21 maja 1161 roku i od tej pory Kolegiata funkcjonowała pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny i św. Aleksego podobnie jak wcześniej Benedyktyni. Legenda głosi,że kolegiatę przyniósł na to miejsce diabeł Boruta zostawiając na wieży kościoła ślady swoich kopyt. To oczywiście bajka, ale podnosi koloryt tej budowli.
W  Kolegiacie w Tumie odbywały się tzw. synody prowincjonalne, które były zjazdami duchownych z całej prowincji. Wedle przekazów historycznych odbyło się ich 21. Po raz ostatni duchowni spotkali się w 1547 roku.
Kolegiata w Tumie doskonale spełniała rolę religijną, jednakże nie sposób wspomnieć o jej ważnej roli obronnej, gdyż w  1241roku swoje miecze stępili na niej Tatarzy, którzy nie zdołali jej zdobyć. W1293 roku częściowo zdobyli ja jednak Litwini mordując ludzi, którzy się tam schronili bądź biorąc ich w niewolę. W XIV wieku dwukrotnie Kolegiata była najeżdżana przez Krzyżaków co spowodowało, że przez wiele lat była bardzo zrujnowana. Pod koniec XIV wieku odbudowano ją, a po pożarze w 1473 roku dokonano jej przebudowy zmieniając jej romański charakter na bardziej gotycki.-W 1705 roku podczas najazdu Szwedów na Łęczycę zniszczono również Kolegiatę w Tumie, która potem mozolnie odbudowywano. W XVIII wieku Kolegiatę przebudowano na styl klasycystyczny. Obok niej postawiono drewniany kościół św. Mikołaja, który stoi do dzisiaj.-W 1818 roku na podstawie zarządzeń  cara Aleksandra I Romanowa archikolegiata stała się zwykłym kościołem parafialnym, co miało miejsce, aż do 1915 roku. Podczas drugiej wojny światowej Kolegiata została zniszczona i splądrowana. Dopiero w 1947 roku Jan Koszczyc Witkiewicz rozpoczął odbudowę kościoła. 20 lipca1947 roku odprawiono w kolegiacie pierwszą mszę. Prace rekonstrukcyjne udziałem archeologów trwały jednak kolejne kilkanaście lat. Podczas remontu znaleziono resztki opactwa Benedyktynów z 997 roku.W 1961 roku Kolegiata rozpoczęła swoje normalne funkcjonowanie, a w 1992 roku roku nadano jej rangę archikolegiaty.-Warto tutaj zajrzeć, gdyż nie ma chyba drugiego takiego  miejsca w Polsce robiącego tak niesamowite wrażenie. Kolegiata w Tumie to nie tylko olbrzymi kościół, ale i budowla obronna.
Polecam wszystkim lubiącym historię tak jak ja.Przyjazd tutaj z rodziną to fajna alternatywa na niedzielne, ciepłe popołudnie.

Powered by ST.
[ do góry ]