Najnowsze wpisy »

Ludzi lewicy (SLD, Twój Ruch) się nie zmieni, podobnie jak ich chorego światopoglądu. Zawsze będą twardo i nieustępliwie atakować wartości, jakimi kierują się chrześcijanie. Bóg dla nich to mit, chrześcijanie zaś to głupcy, którzy w niego wierzą. Piewcy takich antywartości, są z reguły ludźmi mocno zdemoralizowanymi, dla których ideologia gender – pedoflia, homoseksualizm, tranwestytyzm, zabijanie nienarodzonych dzieci, eutanazja chorych, ingerencja in vitro to są wzniosłe ideały. Taka jest cała lewica w Polsce i większość zwolenników Platformy Obywatelskiej.

Te państwo jest chore, co ma wyraz w polityce rządu i okradaniu i oszukiwaniu obywateli RP, począwszy od kwestii podatków, ZUS-u, niszczeniu rodziny, atakowaniu Kościoła, wprowadzaniu pedofilii do szkół pod pretekstem gender czy ignorowaniu problemu, z jakim borykają się polscy emigranci w Niemczech, gdzie polskim rodzinom zabiera się dzieci. Jest cały szereg podobnych spraw, o których można pisać całymi godzinami. Jaki to ma jednak sens? Ludzi skażonych dewiacjami i antyklerykalizmem się nie zmieni. Dlatego należy ich zostawić samym sobie. Życie ich rozliczy, z tego kim byli i jacy byli…

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów
Kamil Bazelak

19 października obchodziliśmy kolejną rocznicę śmierci księdza Jerzego Popiełuszki, który został zamordowany przez ubeków z IV Departamentu MSW, czyli Grzegorza Piotrowskiego, Waldemara Chmielewskiego i Leszka Pękalę.Za sprawstwo kierownicze tej zbrodni odpowiedzialny był pułkownik Adam Pietruszka. Zbrodniarze otrzymali wyroki zmniejszone później przez
generała Czesława Kiszczaka, który moim zdaniem wraz z Wojciechem Jaruzelskim byli również współodpowiedzialni tej zbrodni. Jaruzelski w sprawie Ewangelizującego społeczeństwo Księdza Jerzego, powiedział do Kiszczaka bowiem „Zrób coś, żeby on przestał szczekać”. Były to ewidentnie polecenie zamordowania księdza. Jaruzelski ani Kiszczak nigdy jednak nie mieli przedstawionych żadnych zarzutów. Pozostali oskarżeni odsiedzieli symboliczne wyroki. Chmielewski za morderstwo spędził w więzieniu 4,5 roku, Pękala 6 lat, Pietruszka 10 lat, a Grzegorz Piotrowski 15 lat.

Dzisiaj wszyscy ci zbrodniarze są na wolności, a żaden z nich nie powinien oglądać normalnego świata. Powinni być odizolowani od społeczeństwa do końca swojego życia za bestialską zbrodnię, jakiej się dopuścili.
Grzegorz Piotrowski jest obecnie dziennikarzem piszącym artykuły dla antyklerykalnego pisma „Fakty i mity” należącego do Romana Kotlińskiego posła Twojego Ruchu , bliskiego współpracownika Janusza Palikota. Kotliński we wrześniu, co prawda opuścił szeregi Twojego Ruchu, ale przez lata ściśle współpracował z Palikotem i mordercą księdza Popiełuszki- Grzegorzem Piotrowskim.
Jak się można dowiedzieć z licznych doniesień prasowych Piotrowski pisze w „Faktach i mitach „ pod różnymi pseudonimami min. Anna Tarczyńska i Dominika Nagel.

Miałem okazję osobiście poznać mordercę Grzegorza Piotrowskiego w 2003 roku. Początkowo nie wiedziałem, z kim mam do czynienia. Piotrowski szukał dojścia do Kościoła Katolickiego, chciał bowiem znaleźć księdza, który zgodziłby się przyjąć wysoką darowiznę, która miałaby fikcyjnie wpłynąć na konto jego parafii. Moim zdaniem była to jego prowokacja mająca na celu kolejne zdyskredytowanie Kościoła. Piotrowski robił po prostu nadal to, do czego go szkolono w UB. Szukał haków na księży. Ten człowiek jest niereformowalny i nawet więzienie nie potrafiło go zmienić. Kiedy spotkałem się z nim w okolicy Rynku Bałuckiego w Łodzi, gdzie naświetlił mi całą sprawę i przy okazji dowiedziałem się też, kim jest mój rozmówca, cała historia zakończyła się bardzo szybko. Piotrowski salwował się szybką ucieczką, a ja do dzisiaj żałuję, że nie udało mi się go wtedy złapać. Nigdy więcej go na swoje oczy nie widziałem. Wiem, że nadal mieszka, gdzieś na Bałutach.
Wierzę jednak w wyroki Boskie i w to, że kiedyś Piotrowski za bezwzględne morderstwo, którego się dopuścił, za niczym nie uzasadnioną nienawiść do księży i ludzi wiary chrześcijańskiej, odpokutuje za to wszystko, smażąc się w ogniu piekielnym.

Moim zdaniem ten człowiek powinien gnić za swoją zbrodnię w najgorszym więzieniu w Polsce, a nie żyć swobodnie na wolności, bezczeszcząc każdym oddechem pamięć o księdzu Jerzym Popiełuszko i bezkarnie atakować w kłamliwy sposób Kościół i księży, za pośrednictwem swoich artykułów w piśmie „Fakty i mity”. To niepojęte, jakie ta bestia w ludzkiej skórze ma wpływy, możliwości i układy. Czy kiedykolwiek doczekamy dni, kiedy komuniści będą w końcu stanowić tylko margines w naszym kraju?

Pozdrawiam wszystkich patriotów i chrześcijan
Kamil Bazelak

6

Nikt dobry tylko Bóg…

” Nikt dobry tylko Bóg” – tymi słowami powinni się kierować wszyscy chrześcijanie. Nie można winić Boga, za to co się dzieje na świecie, za wojny, morderstwa, kradzieże, oszustwa, pożądliwość czy dewiacje seksualne. Bóg dał człowiekowi wolną wolę i to człowiek z pełną świadomością zgotował cierpienia drugiemu człowiekowi, nie Bóg. Bóg stworzył człowieka z miłości, ale aby mogła istnieć miłość, musi jednocześnie istnieć również wolność. Dlatego też Bóg dał każdemu człowiekowi wolną wolę, aby sam mógł korzystać z wolności i wybierać między dobrem a złem. Ludzie dostając możliwość wyboru i pełną wolność, częstokroć wybierają nienawiść, niesprawiedliwość, nienasycone pożądanie, żądzę posiadania i żądzę mordu. Ludzie w swej zarozumiałości i chciwości chcą mieć taką nieograniczoną władzę, taką jak ma Bóg. Bóg jest jednak czystym dobrem, miłością. Ludzie wykorzystujący swoją ziemską władzę do krzywdzenia innych, nie są więc jak Bóg, lecz jak Szatan. Korzystając z wolności danej przez z Boga popadają w bezkres grzechu. To ich wolny i świadomy wybór. Za to zostaną kiedyś ukarani wiecznym cierpieniem.
Pamiętajmy więc, nikt dobry tylko Bóg…

Pozdrawiam wszystkich patriotów i chrześcijan
Kamil Bazelak

Kamil Bazelak

Kamil Bazelak

Pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania prof. Małgorzata Fuszara i były już poseł Twojego Ruchu profesor Jan Hartman promują w Polsce kazirodztwo, chcą debaty publicznej na ten temat.
Tacy ludzie, jak ta wyżej wymieniona pseudoprofesorska para miłośników dewiacji, nie powinni sprawować żadnych publicznych stanowisk. W normalnym, chrześcijańskim i praworządnym kraju, takie amoralne indywidua powinna spotkać dożywotnia banicja z życia publicznego. Nie interesuje mnie to, na jakiego członka swojej rodziny Jan Hartman ma ochotę, trzeba działać zdecydowanie i pociągnąć go do odpowiedzialności karnej, zanim ten dewiant zrobi komuś krzywdę.

Co się w tym kraju wyprawia? SLD, Twój Ruch wraz z Platformą Obywatelską chcą seksualizacji naszych dzieci. Te ugrupowania polityczne oficjalnie wsparły pedofilię, stając w opozycji do inicjatywy społecznej, jaką jest akcja STOP PEDOFILII.Politycy z tych partii promują homozwiązki, chcą legalizacji takich aspołecznych struktur. Za wszelką cenę chcą też doprowadzić do zniszczenia normalnej rodziny, wprowadzając możliwość adopcji dzieci przez homoseksualistów.

Gdzie jest dzisiaj Kościół? Gdzie są politycy prawicy? Czemu nie wyprowadzą ludzi na ulice? Potrzebny jest globalny bojkot tego antypolskiego dziadostwa, kilkusettysięczne manifestacje, podobne jak ostatnio we Francji, gdzie na ulicę wyszło pół miliona ludzi. To jedyna droga, aby zrobić z tym porządek.
Partie PO, SLD i Twój Ruch mają swój stały elektorat, ludzi bez jakichkolwiek wartości, nie wierzących w Boga, nastawionych antypatriotycznie i antychrześcijańsko. Wyborców zyskują dzięki mediom mainstreamowym, które bezustannie piorą mózgi tych bezmyślnych ludzi, którymi łatwo manipulować poprzez obraz, materiał filmowy i prokomunistyczną propagandę. Kulisy takiej manipulacji przedstawia właśnie Telewizja Republika, która analizuje drobiazgowo informacje przekazywane przez Media mainstreamowe. Dla przykładu telewizja TVN pod pretekstem pokazywania programów rozrywkowych przemyca wszędzie motywy homoseksualne i promuje homoseksualistów, chcąc ludzi na siłę oswoić z tym zjawiskiem , znormalizować je. A więc w modzie pojawia się Jacyków, w aktorstwie Jacek Poniedziałek ,Marek Barbasiewicz i inni. Mamy gejów krytyków filmowych takich jak Tomasz Raczek, są też inni jak Marcin Szczygielski, juror Michał Piróg, czy kucharz gej i psożerca Maciej Nowak. I wszystko to płynie z TVN-u. Cały ściek medialny, promocja dewiacji seksualnych. TVN dostaje od rządzącej Platformy Obywatelskiej 6, 5mln złotych na reklamy i obwieszczenia rządowe. Pozostałe telewizje, czyli TVP i Polsat dostają kolejno 3,8mln złotych i 3,6 mln zł. To jest haniebne przekupywanie mediów, dziennikarzy, którzy trzymają potem stronę rządową i przedstawiają zniekształconą rzeczywistość.
Ciekawe kiedy nadejdzie czas na promocję zoofilii i nekrofilii? Pozostałe zboczenia, już są tematami debaty publicznej.
W takiej to, oto Polsce żyjemy…

Zachęcam wszystkich do podpisywania petycji w celu zwolnienia profesora Jana Hartmana z uczelni, na jakiej wykłada.

http://www.citizengo.org/pl/12074-natychmiastowe-zwolnienie-z-pracy-profesora-jana-hartmana?tc=fb

Pozdrawiam wszystkich patriotów i chrześcijan
Kamil Bazelak

Przypomnienie seminarium w Łodzi z Hanshi Leonardo Voinescu. Polecam ten materiał, ciekawe wywiady min. z Leonardo Voinsescu, Janem Schneiderem, Robertem Musierowiczem, a także walki, techniki. Podczas seminarium Hanshi Leonardo Voinescu przeprowadził egzaminy na pasy uczniowskie i mistrzowskie. Przystąpiłem do egzaminu i udało mi się wywalczyć 1 Dan w Budokai International Karate Organization. Było naprawdę ciężko…

17 stycznia 2015 roku na gali Time of Masters w Sopocie były strongman Kamil Bazelak skrzyżuje rękawice z kulturystą Akopem Szostakiem.

Walka odbędzie się w formule MMA, na dystansie 3 rund po 5 minut. Akop przygotowuje się do pojedynku pod czujnym okiem weterana KSW Antoniego Chmielewskiego.

- W styczniu zmierzę się w formule MMA z Akopem Szostakiem. Walka odbędzie się w Sopocie. Niech wygra lepszy! Pozdrawiam – napisał na facebooku Kamil Bazelak.

Toczył pojedynki w boksie, K1, MMA, wrestlingu, karate, jako strongman rywalizował z Mariuszem Pudzianowskim. Ale sławę przyniosły mu dopiero polityczne wypowiedzi, po których stał się bożyszczem Internetu. Nam Kamil Bazelak (39 l.) mówi o sobie.

„Super Express”: – Co się stało, że przeszedłeś tak wielką chrześcijańską przemianę?

Kamil Bazelak: – Jestem protestantem, ale w 2006 roku poznałem księdza katolickiego, który sprowadził mnie na właściwą drogę życiową. Byłem wierzący, ale niepraktykujący, dzięki niemu zacząłem czytać Ewangelię, poznawać Boga i wiarę. Zrozumiałem wtedy, że życie ma głębszy sens i zmieniłem się całkowicie.

- Uprawiałeś wiele dyscyplin sportu…

- Zaczynałem od piłki ręcznej… Potem było karate, boks amatorski, kulturystyka i zawody siłaczy. Przewinęły się też jeszcze walki w K1, brazylijska capoeira i teraz boks zawodowy.

- Dokąd zmierzasz?

- Nie mam pojęcia. Uważam, że przez życie prowadzi mnie siła wyższa.

- Media określają cię jako radykalnego neofitę…

- Mówię to, co dyktuje mi serce, zawsze prosto z mostu. Mam radykalne poglądy, jestem chrześcijaninem i wartości religijne są dla mnie nadrzędne. Jestem też patriotą, Polakiem, dlatego gloryfikuję wartości patriotyczne.

- Wyniosłeś to z domu?

- Mama i tata ewoluowali moim zdaniem w niewłaściwym kierunku. Ojciec, żołnierz zawodowy, nie był w partii w czasie komuny, kształtował we mnie patriotyzm, ale teraz popiera SLD. Mama z kolei zakochała się w Platformie Obywatelskiej. Może winna temu jest lektura niewłaściwych książek, mainstreamowej prasy, oglądanie niewłaściwych programów telewizyjnych. Moi rodzice przechodzą pranie mózgów. Ja też początkowo dawałem się manipulować przez rządowe media. Ale śledziłem również niezależne media i doszedłem do wniosku, że myliłem się w swoich poglądach. Zawiodłem się na PO, która okazała się antypolska i antyreligijna. Popieram te partie, które kierują się wartościami chrześcijańskimi i patriotycznymi.

- Jak ważne jest dla ciebie życie duchowe?

- Bardzo ważne. Kiedyś nie chodziłem do kościoła, teraz staram się być na nabożeństwach w każdą niedzielę. Jestem protestantem, ale bronię też Kościoła katolickiego z uwagi na uniwersalizm wartości, jakim się on kieruje. Skończyłem pisanie książki „Żywot Jezusa Chrystusa”.

- Dokąd zmierzasz jako sportowiec?

- Nie zastanawiam się nad tym. Chcę uprawiać sport tak długo, jak pozwoli zdrowie. Nie zawsze muszę wygrywać, w życie wliczone są też porażki.

- Podobno po kontrowersyjnej wypowiedzi zostałeś wycofany z gali Andrzeja Gołoty.

- Tak, występ na gali z Gołotą byłby dla mnie wielkim wyróżnieniem. Ale ze swymi poglądami okazałem się niewygodny dla organizatorów.

Kamil Bazelak (ur. 9 stycznia 1975):

- były redaktor naczelny magazynu Body Style
- promotor sportów walki (Vale Tudo Promotions)
- posiada czarny pas karate Sei Budokai
- ambasador Stowarzyszenia Hospicjum Królowej Apostołów i Fundacji „Po Ludzku Do Zwierząt – Przyjazna Łapa”
- członek Federacji Inicjatyw Społecznych
- bilans we wrestlingu: 4-0
- bilans w boksie zawodowym: 0-2
- bilans w MMA: 1-3
- bilans w K1: 3-0

źródło: super express/ leszek dudek

Foto:  Simona Supino, Marek Bazak
Agencja foto: Super Express

10

Teledyski MMA z Kamilem Bazelakiem!

Kamil Bazelak w teledysku Ługo/Redzi -"Furia"

Kamil Bazelak w teledysku Ługo/Redzi -"Furia"

Przypomnienie teledysków w których wziął udział strongman i zawodnik sportów walki Kamil Bazelak. Wykonawcami utworów są popularni białogardzcy raperzy Ługi i Redzi.

Pierwszy utwór zatytułowany „Furia” jest w całości poświęcony Kamilowi Bazelakowi. Przy jego rytmach „Vanderlei” wychodził do swojej pierwszej walki jaką miał w federacji KSW. Drugi utwór poświęcony jest zawodnikom MMA, których raperzy porównują do współczesnych gladiatorów.

Ługo/Redzi – „Furia”

Ługo/Redzi: „Współcześni gladiatorzy”

Mam zaszczyt objęcia Honorowym Patronatem, X Kampanii Białych Serc organizowanej przez Grupę Zalewski Patrol. Celem tego przedsięwzięcia jest solidarny protest ludzi przeciwko narkotykom. Cieszę się niezmiernie, że Mariusz Zalewski wraz z woluntariuszami i członkami GZP mimo kłód rzucanych mu pod nogi, przez politykiera z PO -burmistrza Mławy Sławomira Kowalewskiego, nie poddaje się i jak co roku walczy z narkotykami, mówi głośno o problematyce uzależnień i promuje konstruktywny sposób życia.

Pozdrawiam wszystkich patriotów i chrześcijan

Kamil Bazelak

20

Wszystko mogę w Tym, Który mnie umacnia

Portal katolicki DEON.pl opublikował wywiad ze znanym strongmanem i zawodnikiem sportów walki Kamilem Bazelakiem (l.39), który nie kryje swoje zaangażowania w sprawy religijne.

„Bóg na siłę nie ingeruje w nasze życie, nie można więc Go winić za nasze porażki. Człowiek sam kształtuje swój los i przeznaczenie. Jeżeli ktoś mocno wierzy, jego miłość do Boga jest ponad wszystko” – mówi słynny strongman, Kamil Bazelak.

Piotr Kosiarski: Kiedy zacząłeś swoją przygodę ze sportem?

Kamil Bazelak: Sportem interesowałem się od najmłodszych lat. Zacząłem od karate Kyokushin. Później był boks, kulturystyka, Strong Man, K-1, wrestling i MMA. Nie ma chyba sportu walki, z jakim bym nie miał do czynienia. Wynikało to tylko i wyłącznie z tego, że zawsze lubiłem trudne wyzwania. Im większe kłody rzucano mi pod nogi, tym bardziej ochoczo przez nie przeskakiwałem.

A jak kształtowała się Twoja wiara? Czy zawsze starałeś się być blisko Chrystusa?

Niestety, chociaż pochodzę z katolickiej rodziny, długi czas miałem awersję do Kościoła. Byłem wierzący, lecz nie praktykujący. Nie mogłem się przemóc, aby zajrzeć do Kościoła choćby w święta. Przełom w moim życiu nastąpił w 2006 roku, po rozmowie z księdzem katolickim z parafii Świętej Teresy i Jana Bosko w Łodzi. Wtedy też odnalazłem w swoim życiu Jezusa i zacząłem czytać Ewangelię. Jednocześnie odkryłem, że istnieje Kościół Ewangelicki, z którym ostatecznie się związałem.

Dlaczego wybrałeś właśnie Kościół Ewangelicki?

Bardzo spodobały mi się w nim między innymi dwie zasady: Sola scriptura -”Tylko Pismo” i Solus Christus -”Tylko Chrystus”. Biblia jest przecież jedynym źródłem przesłania Boga dla ludzi, a Jezus jedynym pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi. Dlatego wybrałem ten Kościół.

Mam nadzieję, że znasz jednak jakieś osoby, które są katolikami i świadczą swoim życiem o Chrystusie?

Znam wielu katolików, którzy są dla mnie przykładem tego, jak należy żyć. Mam kilku znajomych księży katolickich, którzy są ludźmi o niesamowitej charyzmie i głębokiej wierze w Jezusa. To jest niesamowite! Być księdzem to powołanie, głos Boga w ich sercach i duszach. Człowiek, który wierzy w Boga, pielęgnuje i gloryfikuje wartości chrześcijańskie, niezależnie od wyznania, jest moim bratem w wierze.

Sporty walki i wiara w Boga to połączenie dość nietypowe. Jak udaje Ci się pogodzić jedno z drugim?

Te dwie rzeczy nie stoją ze sobą absolutnie w żadnej opozycji. Można być wierzącym sportowcem. To wiara determinuje mnie do tego, abym robił dalej to co robię. Przed każdą walką zdaję się na Boga i jeśli nawet przegrywam, to przyjmuję to z pokorą. Bóg wie, co w danej chwili jest lepsze dla mnie.

Jak modli się zawodnik sportów walki?

Modlę się w różnych porach dnia. Częstokroć po prostu prowadzę dialog z Jezusem. Proszę o oczyszczenie mojej duszy, ze złych i grzesznych myśli.

Czy jest jakiś fragment Pisma Świętego, który dodaje Ci siły?

Tak. To słowa :”Wszystko mogę w Tym, Który mnie umacnia” (Flp. 4, 13)

Czy deklarowanie wiary w środowisku zawodników uprawiających sporty walki jest trudne?

Nie spotkałem się przejawami krytyki wśród sportowców z powodu mojej deklaracji wiary. Wielu zawodników jest wierzących, choć nie każdy potrafi przyznać się publicznie do tej wiary.

W mediach często można spotkać się ze stwierdzeniem, że wiara w Boga jednoznacznie związana jest z obciachem. Zgadzasz się z tym?

Absolutnie się z tym nie zgadzam. Bycie katolikiem, protestantem, czyli po prostu chrześcijaninem to powód do dumy, a nie wstydu. Jestem dumny z tego, że wierzę i żal mi ludzi, którzy pozbawieni są tej najwyższej wartości, jaką jest miłość do Boga.

Jakie było najtrudniejsze doświadczenie w Twoim życiu. Jak sobie wtedy poradziłeś?

Miałem wiele trudnych chwil w swoim życiu, zawsze jednak kiedy mam jakiś wielki problem to powtarzam afirmacje Boskie: „Bóg wypełnia moją duszę i serce, otacza mnie swoją zbroją, jedyną władzę w moim życiu sprawuje Bóg. Wszystko mogę w Chrystusie, Który mnie umacnia”.
Te słowa pomagają.  Otwierają drzwi do innego wymiaru. Do Boga…

Wiele osób gubi dzisiaj sens życia lub zmaga się z depresją. Ich sytuację pogłębiają często trudne doświadczenia z przeszłości, zranienia, brak akceptacji, a czasem po prostu fizyczne cierpienie. Czy jako zawodnik uprawiający sporty walki możesz powiedzieć coś co zmotywuje ludzi dotkniętych takimi kryzysami?

Bóg na siłę nie ingeruje w nasze życie. Na pewno nie można więc Go winić za nasze porażki. Człowiek sam kształtuje swój los i przeznaczenie. Jeżeli ktoś mocno wierzy, jego miłość do Boga jest ponad wszystko. Wtedy jego serce nie przepełnia depresja, zwątpienie, lecz Boskie światło i moc. Wtedy nasza wiara przenosi góry! Nie wystarczy prosić Boga o coś, trzeba po prostu w Niego wierzyć.

Na społeczeństwo można jednak spojrzeć także w sposób całościowy. Kryzysy jakie zaczynają się wtedy rysować wydają się być równie niepokojące. Rozpad rodziny, problemy związane z tożsamością, odwrócenie biegunów w ocenie dobra i zła… Czy Twoim zdaniem jesteśmy jeszcze w stanie jakoś sobie z tym poradzić?

Trwa wojna z pogaństwem, demoralizacją, zezwierzęceniem i totalną degrengoladą, jaką usiłują wprowadzić do naszego życia bezwartościowi ludzie, pozbawieni elementarnych wartości. Mają za sobą wielkie pieniądze i mainstreamowe media.  Próbują oni zniszczyć rodzinę i zdeprawować nasze dzieci, wprowadzając do szkół i przedszkoli pedofilię i homoseksualizm pod przykrywką ideologii gender. Ludzie ci chcą mieć totalną kontrolę nad wszystkim, usiłują zalegalizować w pełni mordowanie ludzi chorych, starszych i nienarodzonych dzieci. To chory świat, z którym trzeba walczyć, poprzez głoszenie Ewangelii. Wierzę, że w końcu prawda i miłość zwyciężą z aberracjami seksualnymi i lewackimi ideologiami.

Ufając w Bożą miłość do człowieka wierzymy, że Jezus Chrystus obdarza każdą i każdego z nas powołaniem lub wezwaniem do służby, którym najpełniej możemy uwielbić Boga i odpowiadać na potrzeby innych ludzi. W jaki sposób przejawia się Twoja służba?

Staram się, poprzez działalność charytatywną, pomagać innym. Angażuję się w rozmaite mecze i pokazy dla chorych dzieci, apeluję o pomoc finansową dla potrzebujących. Biorę również udział w akcjach pomocy dla bezdomnych. Ponadto w licznych wykładach staram się wskazać młodym ludziom właściwą drogę z dala od przemocy, narkotyków i alkoholu. Każdy człowiek wyciągnięty z bagna, to mój osobisty wielki sukces, pokazujący celowość takiego działania, czyniony zawsze w imię Boga i dla Jego chwały.

Jak sądzisz, na czym polega szczęście człowieka? Jak możemy je osiągnąć?

Szczęście polega na harmonii, jedności z Bogiem, stworzeniu rodziny i wychowaniu dzieci w wierze chrześcijańskiej, na wskazywaniu im odpowiednich wartości i celów. Czegoż więcej do szczęścia potrzeba? Miłości, bo tylko ona jest wieczna.

Zdradzisz jakie masz plany na najbliższą przyszłość?

Właśnie skończyłem pisać książkę „Żywot Jezusa Chrystusa”, nad którą pracowałem od 2006 roku. W tej chwili jest w korekcie. W tym miesiącu idzie do druku. Jakie mam plany? Mam w głowie kilka kolejnych projektów pisarskich, będę się starał je na pewno zrealizować. Ponadto chciałbym niezależnie od wyników, o ile mi na to oczywiście zdrowie pozwoli, rywalizować w sportach walki przynajmniej do 50 roku życia. Marzę też o studiach. Konkretnie o teologii. Zobaczymy jednak, co z tego wyjdzie, gdyż musiałbym studiować w Warszawie. Ponadto w procedurach przyjęcia na teologię protestancką wymagane jest poparcie księdza ze swojej parafii.  Kiedy rozmawiałem na ten temat, jakieś dwa lata temu, ksiądz proboszcz uświadomił mnie, że nie jestem jeszcze gotów. Dlatego, cały czas nad sobą pracuję, staram się zmienić negatywne cechy i przyzwyczajenia. Pragnę być jak najbliżej Boga. Sam wiem doskonale, że ogrom pracy przede mną. Jestem jednak pewny swojej drogi życiowej.

źródło: Deon/Rozmawiał Piotr Kosiarski

Powered by ST.