Przekleństwa są trucizną dla naszej duszy, podobnie jak papierosy dla ciała. Można zaanieczyszczać atmosferę przekleństwami, podobnie jak powietrze dymem papierosowym. Od nas zależy, jacy będziemy. Chcemy żyć w brudzie i w smrodzie przekleństw, upokarzając w ten sposób naszą duszę, to nasz wybór. Mamy wszakże wolną wolę.
Ja wybrałem inną drogę i wszyscy wiedzą, że nie posługuję się takim językiem. Nie toleruję również takiego słownictwa w swojej obecności.
Jezus powiedział „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”.
Jezus mówi nam tymi słowami, że nasza mowa ma być prosta. Mamy być na „Tak” dla miłości i zdecydowanie na „Nie” dla grzechu.

« »