Tak jak już wielokrotnie mówiłem mentalność w Polsce od wprowadzenia rządów komunistycznych nie uległa zmianie. Najlepszym przykładem są rządy Tusków, Nowaków,Rostowskich i Komorowskich, którzy przyczyniają się do niszczenia naszego kraju. Co chwila wprowadzane są jakieś nowe restrykcje, rozporządzenia, zarządzenia, ustawy, które gnębią normalnych ludzi i przedsiębiorców. Polska jak żaden inny kraj nęka i prześladuje swoich obywateli. Dzieje się to samo, co za czasów stalinowskich, z tymże w nieco innej formie. Teraz wielce błyskotliwy minister Nowak z  Jaśnie Oświeconym Panem Tuskiem wymyślili sobie sposób na załatanie dziury budżetowej i chcą ściągnąć monstrualny haracz od normalnych ludzi w wysokości 1,5 miliarda złotych. Po to zakładana jest między innymi ta nieliczona sieć fotoradarów, których jedynym zadaniem ma być właśnie wyciąganie z ludzi pieniędzy za nieznaczne nawet przekraczanie prędkości. Pretekstem tej totalnej ” fotoradaryzacji” na naszych drogach ma być poprawa bezpieczeństwa obywateli. Jaka to poprawa bezpieczeństwa? Chodzi tutaj tylko i wyłącznie o to, aby naszym kosztem poprawić zasoby skarbu państwa, które zieją pustką. Gdyby chciano naszego bezpieczeństwa, minimalizacji wypadków to budowano by nowe drogi, poprawiano by jakość wszystkich szlaków komunikacyjnych. Ze statystyk przecież wiadomo, że najwięcej ludzi ginie w wypadkach na drogach jednopasmowych, a  nie na autostradach. Bodajże w zeszłym roku na drogach jednopasmowych zginęło ponad 3000 osób,a na autostradach około 40. Te fakty mówią same za siebie. Są różne przyczyny śmiertelnych wypadków i nie zawsze jest to prędkość. Śmierć zbiera swoje żniwo przez  pijanych kierowców, agresywnie jeżdżących kierowców tirów powszechnie zajeżdżających drogę samochodom osobowym, czy też przez tych, którzy nieuważnie wyjeżdżają z drogi podporządkowanej na główną. Przypadków tragedii na drogach jest wiele i nie zawsze przyczyną śmierci jest  prędkość.

Jeżeli Tusk z Nowakiem szukają pieniędzy niech wezmą się za okrojenie szeroko rozbudowanej administracji publicznej, gdyż z naszych podatków utrzymuje się dzisiaj całą armię urzędników, w większości darmozjadów pierdzących w stołki. System administracji publicznej pochłania olbrzymie pieniądze. Szukając kasy wśród ludzi, niech Jaśnie Wielmożny Pan Tusk spojrzy najpierw na swój chlew i niech weźmie się za likwidację senatu, zmniejszenie liczby mandatów poselskich, co wpłynie na usprawnienie pracy sejmu, likwidację niektórych ministerstw. Szwajcaria funkcjonuje mając w rządzie 6 czy 7 ministrów i nikt tam nie płacze, że jest mu źle z tego powodu. Szwajcarzy pieniądze mają na wszystko.

U nas zaś w Polsce, panuje totalny komunizm w nowym wydaniu. Nasz kraj sprzedawany jest kawałek po kawałku. Tracimy suwerenność i wolność. Unia Europejska, co rusz narzuca nam, coraz to nowe nakazy i rozkazy skwapliwie przestrzegane przez naszych politykierów. Rządzą nami kłamcy, demagodzy i populiści, którzy gnębią naszych rodaków. Ludzie powinni powiedzieć w końcu sobie , „mamy tego dość” i wyjść na ulice, tak jak to było w 1970 roku czy w innych latach. I co zrobi wtedy Tusk i jego władca Komorowski?  Wyślą na nas czołgi i żołnierzy z karabinami czy postraszą nas interwencją towarzyszy radzieckich? Co zrobią z ludźmi? Zaczną się masowe aresztowania i prześladowania niezadowolonych? Dzisiejsza prawica pod postacią rządów Tuska to najczystszej postaci komunizm, a sam premier to sekretarz KCPZPR w nowym wcieleniu…

Czasami odechciewa się już po prostu żyć w tym kraju, do tego właśnie doprowadza ta zgraja pseudoprawicowych komuchów!

Kamil Bazelak