Archiwum dla: przebaczenie


Słowa mają znaczenie i mogą pozostawić po sobie trwałe konsekwencje. Człowiek powinien brać odpowiedzialność za wypowiedzi, szczególnie jeśli zostały opublikowane i mogły kogoś skrzywdzić. Nie oznacza to jednak, że jedna wypowiedź, dawny błąd albo niedojrzały etap życia musi na zawsze określać całą osobę.

Ludzie zmieniają się pod wpływem wiedzy, doświadczeń, spotkań i refleksji. To, co ktoś mówił kilkanaście lat temu, nie zawsze odpowiada temu, kim jest obecnie. Człowiek może dostrzec krzywdę wyrządzoną słowami, zmienić poglądy i nauczyć się patrzeć na innych z większym szacunkiem.

Uznanie możliwości przemiany nie oznacza unieważnienia odpowiedzialności. dowiedz się więcej »

Miłość bardzo często kojarzy się przede wszystkim z uczuciem. Z poruszeniem serca, bliskością, czułością, zachwytem, tęsknotą i pragnieniem obecności drugiej osoby. To wszystko może być piękne i prawdziwe. Uczucia są ważną częścią miłości, ponieważ pokazują, że ktoś nie jest nam obojętny. Sprawiają, że chcemy być blisko, rozmawiać, troszczyć się i dzielić życie. Jednak sama emocja nie wystarcza, aby miłość była dojrzała.

Uczucia są zmienne. Mogą być silne jednego dnia, a słabsze innego. Zależą od nastroju, zmęczenia, okoliczności, zranień, oczekiwań i codziennych napięć. Gdyby miłość opierała się wyłącznie na emocjach, byłaby bardzo krucha. Trwałaby tylko wtedy, gdy człowiek czuje zachwyt, przyjemność i łatwość relacji. Tymczasem prawdziwa miłość ujawnia się nie tylko w chwilach uniesienia, ale także wtedy, gdy wymaga cierpliwości, wierności, przebaczenia i odpowiedzialności.

Dojrzała miłość nie polega na tym, że człowiek zawsze czuje to samo z taką samą intensywnością. Polega raczej na tym, że wybiera dobro drugiej osoby także wtedy, gdy emocje nie są już tak gwałtowne. Miłość jest więc nie tylko uczuciem, ale również postawą. Jest decyzją, aby nie traktować drugiego człowieka jak narzędzia do zaspokojenia własnych potrzeb, lecz jak osobę obdarzoną godnością, wolnością i własną historią. dowiedz się więcej »

Jednym z najpiękniejszych świadectw Ewangelii jest to, że Jezus nie odrzucał ludzi, od których inni często się odwracali. Spotykał się z celnikami, rozmawiał z kobietami o trudnej historii życia, przyjmował ludzi chorych, samotnych, pogardzanych i zagubionych. Nie patrzył na człowieka wyłącznie przez pryzmat opinii społecznej, etykiety, przeszłości albo słabości. Patrzył głębiej — widział osobę stworzoną przez Boga, potrzebującą miłości, prawdy, przebaczenia i nadziei.

To bardzo ważne również dzisiaj. W świecie pełnym sporów, szybkich ocen i ostrych podziałów łatwo zapomnieć, że każdy człowiek najpierw jest człowiekiem. Nie problemem, nie hasłem ideologicznym, nie tematem dyskusji, ale osobą. Dotyczy to także osób homoseksualnych, które nieraz doświadczają odrzucenia, niezrozumienia albo lęku przed tym, jak zostaną potraktowane w Kościele. dowiedz się więcej »

Miłość bardzo łatwo pomylić z samym pragnieniem bliskości. Człowiek chce być zauważony, potrzebny, ważny i kochany. Chce doświadczać czułości, akceptacji i obecności drugiej osoby. To wszystko jest naturalne i dobre, ale nie wyczerpuje jeszcze istoty miłości. Dojrzała miłość zaczyna się tam, gdzie człowiek przestaje pytać wyłącznie o własne potrzeby, a zaczyna pytać także o dobro drugiego.

Kochać to znaczy troszczyć się. Nie tylko o to, aby druga osoba była blisko, ale także o to, aby mogła wzrastać, oddychać, rozwijać się i być sobą. Miłość nie zawłaszcza człowieka. Nie traktuje go jak własności, która ma spełniać nasze oczekiwania. Drugi człowiek nie jest narzędziem do leczenia naszej samotności, lęku czy poczucia braku. Jest osobą, która ma swoją godność, wolność, historię i własną drogę.

Odpowiedzialność w miłości oznacza, że człowiek bierze pod uwagę skutki swoich słów, decyzji i zachowań. Pyta siebie, czy jego obecność buduje, czy niszczy. Czy daje poczucie bezpieczeństwa, czy rodzi napięcie. Czy wspiera, czy kontroluje. Czy słucha, czy tylko oczekuje. Czy potrafi być blisko, nie odbierając drugiej osobie przestrzeni. Takie pytania są trudne, ale bez nich miłość łatwo może stać się egoizmem ukrytym pod pięknymi słowami. dowiedz się więcej »

Miłość bardzo często kojarzy się z przebaczeniem. I słusznie, ponieważ żadna głęboka relacja nie przetrwa bez zdolności do przebaczania. Ludzie nie są doskonali. Ranią się słowami, zaniedbaniem, egoizmem, brakiem uwagi, zbyt szybką oceną albo niedojrzałą reakcją. Gdyby każda krzywda oznaczała natychmiastowy koniec więzi, żadna relacja nie mogłaby naprawdę dojrzewać. Przebaczenie jest więc jednym z ważnych wymiarów miłości.

Trzeba jednak bardzo wyraźnie powiedzieć, że przebaczenie nie oznacza zgody na niszczenie człowieka. Miłość nie polega na tym, że ktoś ma znosić wszystko bez granic, milczeć wobec krzywdy i udawać, że nic się nie stało. Przebaczenie nie jest zaprzeczeniem prawdy. Nie jest też pozwoleniem, aby druga osoba dalej raniła, poniżała, manipulowała albo wykorzystywała czyjąś dobroć. Dojrzała miłość potrafi przebaczać, ale potrafi także powiedzieć: „tego nie mogę przyjąć”.

Wiele osób myli przebaczenie z natychmiastowym powrotem do dawnego stanu relacji. Tymczasem przebaczyć nie zawsze znaczy od razu zaufać tak samo jak wcześniej. Zaufanie, jeśli zostało głęboko naruszone, potrzebuje czasu, prawdy i konkretnych czynów. Nie odbudowuje się go samą deklaracją. Jeśli ktoś mówi „przepraszam”, ale nie zmienia swojego postępowania, nie bierze odpowiedzialności i nadal rani, to druga osoba ma prawo chronić siebie. dowiedz się więcej »

Każda bliska relacja prędzej czy później przechodzi przez trudniejsze chwile. Nawet tam, gdzie jest miłość, mogą pojawić się zmęczenie, napięcia, rozczarowanie, nieporozumienia, milczenie, kłótnie albo poczucie oddalenia. Kryzys w związku nie zawsze oznacza, że miłość się skończyła. Czasem oznacza raczej, że relacja domaga się większej szczerości, dojrzalszej rozmowy i odpowiedzialnej pracy nad tym, co zostało zaniedbane.

Wiele osób boi się kryzysu, ponieważ utożsamia go z porażką. Jeśli pojawiają się trudności, zaczynają myśleć: „może to już nie ma sensu”, „może źle wybrałem”, „może prawdziwa miłość nie powinna tak wyglądać”. Tymczasem dojrzała miłość nie polega na tym, że nigdy nie doświadcza napięć. Polega na tym, że potrafi przechodzić przez napięcia bez niszczenia drugiego człowieka i bez natychmiastowej ucieczki. dowiedz się więcej »

Poczucie winy jest jedną z najbardziej złożonych emocji. Może pomagać człowiekowi rozpoznać błąd, wziąć odpowiedzialność i naprawić wyrządzoną krzywdę. Może jednak także stać się ciężarem, który nie prowadzi do zmiany, lecz do ciągłego oskarżania siebie, lęku i wewnętrznego paraliżu. Dlatego tak ważne jest odróżnienie zdrowego poczucia winy od poczucia winy, które niszczy.

Zdrowe poczucie winy pojawia się wtedy, gdy człowiek rzeczywiście zrobił coś złego. Skrzywdził kogoś, skłamał, zawiódł zaufanie, zachował się nieuczciwie albo zaniedbał ważną odpowiedzialność. Sumienie przypomina wtedy, że nasze czyny mają znaczenie i że nie możemy być obojętni na ich skutki. Taka reakcja może być bolesna, ale ma sens, ponieważ prowadzi do prawdy.

Dojrzałe sumienie nie zatrzymuje człowieka na samym cierpieniu. dowiedz się więcej »

Powered by ST.