Przyszłość każdego z nas jest już dawno zaplanowana. Możemy się schować z lęku w bunkrze, albo jakieś twierdzy, ale przed Bogiem się nie ukryjemy, bo Bóg nie jest naszym prześladowcą, ale miłosiernym Ojcem, który kocha nas bezgranicznie. Jeśli mamy żyć, będziemy żyć. Jeśli mamy umrzeć, to umrzemy. Nic nie zależy od nas. Wszystko leży w rękach Pana. Jak mówił Święty Paweł w Liście do Rzymian: „Jeśli żyjemy, dla Pana żyjemy. Jeśli umieramy, dla Pana umieramy. Przeto, czy żyjemy, czy umieramy Pańscy jesteśmy. Na to bowiem Chrystus umarł i ożył, aby nad umarłymi i żywymi panować.”