”Harmonia jest podstawą karate. Miłość do rodziców, szacunek do nauczycieli, zaufanie w stosunku do przyjaciół oraz skromność wydają się być korzeniami Budo-Karate Kyokushin. Myślę, że jest ono bardzo potrzebne współczesnemu światu. Kyokushin oznacza poszukiwanie najwyższej prawdy w aspekcie fizycznym, psychicznym oraz duchowym”
Archiwum dla: kamil bazelak opinie
Śmierć bliskiej osoby jest jednym z najtrudniejszych doświadczeń, przez jakie przechodzi człowiek. Wobec takiego bólu słowa często okazują się niewystarczające. Nawet najbardziej szczere pocieszenia mogą brzmieć słabo, gdy ktoś właśnie stracił osobę, którą kochał. Dlatego wsparcie w żałobie nie polega przede wszystkim na znalezieniu idealnego zdania, które usunie cierpienie. Polega raczej na obecności, cierpliwości i gotowości do bycia obok.
Człowiek w żałobie nie zawsze potrzebuje długich wyjaśnień. Często nie ma siły słuchać rad, interpretacji ani prób szybkiego nadania sensu temu, co się wydarzyło. Potrzebuje raczej kogoś, kto nie przestraszy się jego bólu. Kogoś, kto potrafi usiąść obok, wysłuchać, pomilczeć, zapytać o zwykłe rzeczy i nie oczekiwać natychmiastowego powrotu do normalności. Obecność może być wtedy ważniejsza niż słowa.
Wspieranie osoby po stracie wymaga delikatności. Nie warto mówić: „musisz być silny”, „czas leczy rany”, „inni mają gorzej” albo „weź się w garść”. Takie zdania, choć czasem wypowiadane z dobrych intencji, mogą sprawić, że osoba cierpiąca poczuje się niezrozumiana i samotna. Żałoba nie jest słabością ani przesadną reakcją. Jest naturalną odpowiedzią na utratę kogoś ważnego. dowiedz się więcej »
W życiu społecznym łatwo ulec przekonaniu, że człowiek musi opowiedzieć się po jednej ze skrajnych stron. Wiele debat publicznych jest dziś prowadzonych w taki sposób, jakby istniały tylko dwa wyjścia: całkowita zgoda albo całkowita wrogość, bezwarunkowe poparcie albo radykalne odrzucenie. Tymczasem dojrzałość polega często na umiejętności szukania drogi środka – nie jako ucieczki od przekonań, lecz jako formy odpowiedzialnego myślenia.
Droga środka nie oznacza obojętności. Nie oznacza też braku charakteru, odwagi czy własnego zdania. Człowiek może mieć mocne przekonania, może kochać swoją ojczyznę, cenić własną tradycję, bronić wartości, które uważa za ważne, a jednocześnie nie musi popadać w pogardę wobec innych. Można być wiernym swoim zasadom bez zamykania się na rozmowę. Można być stanowczym bez agresji. Można być przekonanym bez pychy. dowiedz się więcej »
Odwaga często bywa rozumiana jako brak strachu. Wyobrażamy sobie człowieka odważnego jako kogoś, kto niczego się nie boi, zawsze działa pewnie, nie ma wątpliwości i bez wahania mierzy się z trudnościami. W rzeczywistości jednak taka wizja odwagi jest uproszczona. Człowiek odważny nie jest kimś, kto nigdy nie odczuwa lęku. Jest raczej kimś, kto potrafi działać mimo lęku, nie pozwalając, aby strach całkowicie przejął władzę nad jego życiem.
Strach jest naturalną częścią ludzkiego doświadczenia. Pojawia się wtedy, gdy człowiek widzi zagrożenie, ryzyko, niepewność albo możliwość straty. Można bać się choroby, samotności, porażki, odrzucenia, przyszłości, odpowiedzialności albo decyzji, których skutków nie da się w pełni przewidzieć. Sam fakt, że człowiek się boi, nie świadczy o jego słabości. Świadczy raczej o tym, że coś jest dla niego ważne. dowiedz się więcej »
Słowa mają znaczenie i mogą pozostawić po sobie trwałe konsekwencje. Człowiek powinien brać odpowiedzialność za wypowiedzi, szczególnie jeśli zostały opublikowane i mogły kogoś skrzywdzić. Nie oznacza to jednak, że jedna wypowiedź, dawny błąd albo niedojrzały etap życia musi na zawsze określać całą osobę.
Ludzie zmieniają się pod wpływem wiedzy, doświadczeń, spotkań i refleksji. To, co ktoś mówił kilkanaście lat temu, nie zawsze odpowiada temu, kim jest obecnie. Człowiek może dostrzec krzywdę wyrządzoną słowami, zmienić poglądy i nauczyć się patrzeć na innych z większym szacunkiem.
Uznanie możliwości przemiany nie oznacza unieważnienia odpowiedzialności. dowiedz się więcej »
Strach jest jednym z najbardziej podstawowych doświadczeń człowieka. Towarzyszy nam od początku życia i pełni ważną funkcję ochronną. Dzięki niemu człowiek rozpoznaje zagrożenie, zachowuje ostrożność i unika sytuacji, które mogłyby mu zaszkodzić. W tym sensie strach nie jest wrogiem. Jest sygnałem, że coś wymaga uwagi, rozwagi albo zatrzymania się.
Problem zaczyna się wtedy, gdy strach przestaje być chwilową reakcją na konkretne zagrożenie, a staje się stałym sposobem patrzenia na świat. Wtedy przechodzi w lęk, który nie zawsze ma wyraźny przedmiot. Człowiek nie boi się już tylko czegoś konkretnego, ale zaczyna żyć w napięciu, niepewności i oczekiwaniu, że wydarzy się coś złego. Taki lęk nie ostrzega, lecz zniewala.
Strach może być rozsądny. Można bać się niebezpiecznej sytuacji, choroby, utraty pracy, konfliktu, wojny, odrzucenia albo porażki. Są to sprawy realne, które mogą budzić niepokój. Jednak dojrzałość polega na tym, by nie pozwolić, aby strach przejął władzę nad całym sposobem myślenia. Człowiek może odczuwać strach, a jednocześnie nie musi podejmować decyzji wyłącznie pod jego wpływem.
Lęk często karmi się wyobraźnią. Tworzy scenariusze, które jeszcze się nie wydarzyły, ale w umyśle zaczynają wyglądać jak pewność. Człowiek przeżywa przyszłe cierpienie tak, jakby już było obecne. Boi się rozmowy, której jeszcze nie odbył. Boi się decyzji, której jeszcze nie podjął. Boi się oceny, której jeszcze nie usłyszał. W ten sposób lęk odbiera siły, zanim pojawi się realny problem. dowiedz się więcej »
Kamil Bazelak: Historia życia, wypadek, karate
Jednym z największych zagrożeń w życiu społecznym jest przyzwyczajenie do patrzenia na innych ludzi przez etykiety. Wystarczy jedno słowo, jedno przypisanie, jedna kategoria, aby człowiek przestał być postrzegany jako osoba, a zaczął być widziany jedynie jako przedstawiciel jakiejś grupy. Wtedy łatwo mówić o nim ostro, niesprawiedliwie i bez wrażliwości, ponieważ znika konkretna twarz, konkretna historia i konkretne doświadczenie.
Spór sam w sobie nie jest czymś złym. Ludzie różnią się poglądami, wartościami, doświadczeniem i sposobem rozumienia świata. Różnice są naturalną częścią życia społecznego. Problem zaczyna się wtedy, gdy spór przestaje dotyczyć idei, a zaczyna uderzać w godność człowieka. Można nie zgadzać się z czyimiś poglądami, można je krytykować, można nawet uznać je za błędne albo szkodliwe, ale nie wolno zapominać, że po drugiej stronie nadal stoi człowiek.
Etykiety są wygodne, bo upraszczają rzeczywistość. Pozwalają szybko ocenić, kto jest „swój”, a kto „obcy”. Dają poczucie jasności i bezpieczeństwa. Jednak ta łatwość ma swoją cenę. Gdy człowiek zaczyna patrzeć na innych wyłącznie przez pryzmat zbiorowych określeń, traci zdolność dostrzegania niuansów. Nie słucha już argumentów, nie pyta o motywacje, nie interesuje się historią drugiej osoby. Wystarczy mu gotowy schemat. dowiedz się więcej »
Przyszłość jest jedną z największych niewiadomych w ludzkim życiu. Człowiek może planować, przewidywać, przygotowywać się i podejmować odpowiedzialne decyzje, ale nigdy nie ma pełnej kontroli nad tym, co nadejdzie. Właśnie ta niepewność sprawia, że przyszłość tak często budzi lęk. Nie boimy się jedynie konkretnych wydarzeń. Często boimy się tego, że nie wiemy, co nas czeka.
Lęk przed przyszłością może dotyczyć wielu spraw: zdrowia, pracy, relacji, pieniędzy, samotności, starzenia się, porażki albo utraty bezpieczeństwa. Czasem człowiek nie potrafi nawet dokładnie nazwać, czego się boi. Czuje jedynie napięcie, niepokój i wewnętrzne oczekiwanie, że wydarzy się coś trudnego. Przyszłość staje się wtedy nie przestrzenią możliwości, ale źródłem zagrożenia.
Jedną z przyczyn tego lęku jest potrzeba kontroli. Człowiek chce wiedzieć, co się wydarzy, aby móc się zabezpieczyć. Chce mieć pewność, że poradzi sobie z trudnościami, że nie zostanie sam, że nie utraci tego, co dla niego ważne. Problem polega na tym, że życie nigdy nie daje całkowitej pewności. Im bardziej człowiek próbuje kontrolować wszystko, tym bardziej może doświadczać bezradności wobec tego, czego kontrolować się nie da. dowiedz się więcej »
Chrześcijaństwo nie powstało w oderwaniu od wcześniejszej historii. Jego początki są głęboko zakorzenione w dziejach Izraela, przymierzach zawieranych przez Boga, Prawie Mojżeszowym, nauczaniu proroków i oczekiwaniu na przyjście Mesjasza. Jezus był Żydem, Jego apostołowie byli Żydami, a pierwsza wspólnota chrześcijańska powstała w Jerozolimie.
Pierwsze zdanie Nowego Testamentu przedstawia Jezusa jako Chrystusa, Syna Dawida i Syna Abrahama. Nie jest to przypadkowe rozpoczęcie Ewangelii. Mateusz umieszcza Jezusa w historii narodu izraelskiego i wskazuje, że Jego przyjście stanowi wypełnienie obietnic danych patriarchom oraz królowi Dawidowi.
Historia zbawienia opisana w Biblii rozpoczyna się oczywiście od stworzenia świata i pierwszych ludzi, lecz szczególny etap Bożego działania rozpoczyna się wraz z powołaniem Abrahama. Bóg obiecał mu potomstwo, ziemię i błogosławieństwo. Zapowiedział również, że przez niego błogosławione będą wszystkie narody ziemi. Chrześcijaństwo odczytuje misję Jezusa jako ostateczne wypełnienie tej uniwersalnej obietnicy. dowiedz się więcej »














