Z dziećmi na obozie karate na Pustyni Błędowskiej. Nie obyło się bez paru tradycyjnych seiken (pompek) w pustynnym piachu 😊
« Toksyczna relacja. Kiedy miłość zaczyna ranić? Słowa odbierające człowieczeństwo. Jak język pogardy prowadzi do uprzedzeń? »



