Pedagogika chrześcijańska pomaga w kształtowaniu odpowiednich wzorców i postaw życiowych, a także we wskazywaniu właściwych wartości chrześcijańskich. Oparta jest ona na chrześcijańskiej filozofii i światopoglądzie, a także na doktrynie pedagogicznej Kościoła. Dana koncepcja pedagogiczna z założenia ma wpływać na kompleksowy rozwój danej jednostki pod względem duchowym, umysłowym i fizycznym, która musi przejść przez cztery zasadnicze „struktury” wychowania, a mianowicie: Kościół, rodzina, szkoła, państwo.
Powyższe „struktury” muszą wzajemnie ze sobą korelować w procesie wychowania i kształtowania określonych wzorców dla danego człowieka

W chwili obecnej od wielu lat pracuję z dziećmi i młodzieżą i mam duży wpływ na kształtowanie charakterów moich podopiecznych. Trafiają do mnie dzieci, z którymi dobrze i łatwo się pracuje. Spotykam jednak przypadki dzieci totalnie oderwanych od rzeczywistości, żyjących światem Internetu, brakiem jakichkolwiek celów, czy wartości. Nierzadko trafia mi się 8-10 letnie dziecko, które pod wpływem emocji używa niecenzuralnych słów. Zastanawiam się wtedy, skąd to wynosi, z domu, ze szkoły, czy z placu zabaw?
Obserwuję widoczny i wyraźny kryzys wychowania dzieci w szkołach, a także w ich rodzinnych domach. Jestem zdania, że wynika to z przynajmniej kilku przyczyn. Jedna z nich to przemiany społeczne, kulturowe i cywilizacyjne, które powodują, że dzieci i młodzież odrzucają autorytety, wszelkie zasady moralne, czy też właściwe normy obyczajowe. Moim zdaniem duże błędy tkwią również w samej pedagogice i jej błędnych i przestarzałych metodach wychowania, kompletnie niedostosowanych do ciągle zmieniających się warunków i okoliczności społecznych i cywilizacyjnych. Nauczyciele nie radzą sobie ze swoimi wychowankami, nie nadążają za zmianami spowodowanymi przez postęp cywilizacyjny. Małe 7- 8 letnie dzieci tak głęboko wniknęły już w świat wirtualny, że przestają żyć światem realnym. Widziałem to podczas tego rocznego obozu letniego, gdzie pracowałem, jako jeden z instruktorów, opiekunów mając pieczę nad dziećmi w wieku 6 -10 lat, które były tak oderwane od rzeczywistości, przesiąknięte światem wirtualnym, grami on-line, że nie znały podstawowych zabaw typu podchody, kalambury itp. Najchętniej spędzałyby cały dzień w komórce, w tablecie, w świecie Internetu.
Przyczyny tego kryzysu wychowania tkwią w samej pedagogice, w jej błędnych i naiwnych koncepcjach wychowania, zarówno w aspekcie szkolnym, przedszkolnym jak i rodzinnym.

Ówczesne systemy pedagogiczne w większości opierają się na przestarzałej i bardzo naiwnej wizji danej jednostki oraz metod wychowawczych, które winno się stosować wobec wychowanka. Wystarczy spojrzeć na współczesną pedagogikę humanistyczną, a konkretnie na teorię humanistyczną nieżyjącego już Carla Rogersa, który postrzegał wychowanka głównie przez pryzmat jego cielesności, emocjonalności i błędnie zakładał, że w każdym człowieku przeważają dobre aspekty jego osoby i bezkonfliktowość. Takie podejście wymusza naiwiną i niewłaściwą moim zdaniem akceptację człowieka i nakazuje wymuszoną tolerancję i akceptację jego prawa do samorealizacji, gdyż przy wychowaniu człowiek ma opierać się na własnych doświadczeniach i słuchać swojego wnętrza. To powoduje upadek jakiegokolwiek autorytetu nauczyciela.
Reasumując, uważam, iż w swojej pracy nauczyciele powinni opierać się na chrześcijańskich zasadach wychowania, a nie na pedagogice humanistycznej. Moim zdaniem pedagogika chrześcijańska pozwala całościowo i realnie spojrzeć na człowieka, dzięki antropologii biblijnej. Pismo Święte wskazuje nam uniwersalne wartości chrześcijańskie widoczne we wszystkich płaszczyznach dotyczących człowieka, przede wszystkim tych duchowych, ale także cielesnych, intelektualnych, emocjonalnych i społecznych. Człowiek został stworzony przez Boga na jego podobieństwo. Bóg jest Miłością, a Dekalog dany nam przez Boga wskazuje na ponadczasowy system wartości chrześcijańskich. Pismo Święte wskazuje nam wielokrotnie upadek człowieka, jego poranienie, inklinacje do krzywdzenia samego siebie i innych ludzi. Pismo Święte wskazuje nam to, że wbrew temu, co twierdził Rogers, rozwój człowieka nie może być spontaniczny, lecz musi wymagać właściwej, odpowiedzialnej pomocy dydaktyczno-wychowawczej, jaką daje nam pedagogika chrześcijańska, która ma na celu wychowanie jednostki do pokoju z Bogiem i ludźmi.

Autor: Kamil Bazelak

Bibliografia:
Pedagogika – Podręcznik akdemicki PWN; Bogusław Śliwierski

« »