Pytanie o narodowość Jezusa i apostołów wydaje się proste, ale w rzeczywistości wymaga pewnego doprecyzowania. Gdy współczesny człowiek pyta, czy Jezus był Żydem, Izraelitą, Galilejczykiem, Palestyńczykiem albo Rzymianinem, często używa dzisiejszych kategorii politycznych i narodowych. Tymczasem świat Nowego Testamentu wyglądał inaczej. Ludzie określali swoją tożsamość przede wszystkim przez pochodzenie rodowe, religię, miejsce zamieszkania, język, przynależność do ludu oraz podległość określonej władzy politycznej.
Najkrótsza odpowiedź brzmi: Jezus był Żydem. Urodził się w żydowskiej rodzinie, został obrzezany zgodnie z Prawem Mojżeszowym, uczestniczył w życiu religijnym Izraela, znał Pisma Starego Testamentu, nauczał w synagogach, obchodził żydowskie święta i był nazywany przez innych „Rabbi”, czyli nauczycielem. Jego ziemskie życie było głęboko zakorzenione w świecie judaizmu okresu Drugiej Świątyni. Nie był założycielem religii oderwanej od historii Izraela, lecz Mesjaszem, który przyszedł do ludu przymierza i wypełnił obietnice dane patriarchom oraz prorokom.
Jezus był również Galilejczykiem, ale to określenie nie oznaczało osobnej narodowości w dzisiejszym sensie. Galilea była regionem położonym na północy ziemi Izraela. Jezus wychował się w Nazarecie, dlatego nazywano Go Jezusem z Nazaretu. W czasach Jego życia ziemia ta znajdowała się pod wpływem i kontrolą Rzymu, ale Jezus nie był Rzymianinem w sensie narodowym. Był poddanym świata rzymskiego, żyjącym w realiach imperium, lecz etnicznie, religijnie i kulturowo należał do narodu żydowskiego.
Niektórzy pytają także, czy Jezusa można nazwać Palestyńczykiem. Trzeba tutaj zachować ostrożność, ponieważ słowo „Palestyńczyk” ma dziś określone znaczenie polityczne i narodowe, którego nie można bezpośrednio przenosić na I wiek. W czasach Jezusa istniały nazwy geograficzne związane z tym obszarem, ale Jezus nie był Palestyńczykiem w nowoczesnym sensie tego słowa. Najbardziej precyzyjne historycznie określenie brzmi: Jezus był Żydem z Galilei, żyjącym w ziemi Izraela pod panowaniem rzymskim.
Tak samo trzeba spojrzeć na apostołów. Dwunastu apostołów Jezusa było Żydami. Ich imiona, środowisko, religijność, znajomość Pism, uczestnictwo w świętach oraz sposób myślenia wyrastają z judaizmu. Piotr, Andrzej, Jakub, Jan, Filip, Bartłomiej, Tomasz, Mateusz, Jakub syn Alfeusza, Juda Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota nie byli ludźmi z grecko-rzymskiego pogaństwa. Byli uczniami Jezusa wywodzącymi się z narodu żydowskiego, choć część z nich nosiła również imiona znane w świecie greckim. Nie było to niczym niezwykłym, bo Żydzi żyjący w tamtym czasie funkcjonowali w świecie, w którym obecne były wpływy aramejskie, hebrajskie, greckie i rzymskie.
Większość apostołów pochodziła prawdopodobnie z Galilei. To ważne, ponieważ Galilea była regionem nieco innym niż Judea z Jerozolimą. Judea była związana bezpośrednio ze Świątynią, kapłaństwem i centrum życia religijnego. Galilea natomiast była bardziej prowincjonalna, ale bardzo żywa religijnie. Galilejczycy mieli swój akcent, swoje lokalne środowisko i byli rozpoznawani jako mieszkańcy północy. W Ewangelii widać to choćby wtedy, gdy Piotr zostaje rozpoznany po sposobie mówienia. Nie oznacza to jednak, że Galilejczycy nie byli Żydami. Byli Żydami mieszkającymi w Galilei.
Szczególne miejsce zajmuje Judasz Iskariota. Część badaczy uważa, że jego przydomek może wskazywać na związek z miejscowością Keriot w Judei, choć nie jest to całkowicie pewne. Gdyby tak było, Judasz mógłby być jedynym z Dwunastu pochodzącym nie z Galilei, lecz z Judei. Nadal jednak pozostawałby Żydem. Warto też wyjaśnić, że Szymon zwany Kananejczykiem nie oznacza koniecznie „Kananejczyka” w sensie etnicznym. W tradycji ewangelicznej jest on również określany jako Gorliwy, co prawdopodobnie odnosi się do jego religijnej gorliwości albo środowiska, z którym był kojarzony.
Apostołowie nie byli więc „chrześcijanami” w takim sensie, w jakim dziś rozumiemy osobną religię odłączoną od judaizmu. Byli Żydami, którzy uwierzyli, że Jezus z Nazaretu jest obiecanym Mesjaszem. Pierwsza wspólnota uczniów Jezusa powstała wewnątrz świata żydowskiego. Modlono się w Jerozolimie, odwoływano się do Pism Izraela, głoszono spełnienie obietnic danych Abrahamowi, Mojżeszowi i prorokom. Dopiero z czasem, gdy Ewangelia zaczęła być głoszona poganom, chrześcijaństwo coraz wyraźniej stawało się wspólnotą obejmującą ludzi ze wszystkich narodów.
Bardzo ważny jest tutaj apostoł Paweł. Nie należał on do grona Dwunastu, ale odegrał ogromną rolę w głoszeniu Ewangelii poza środowiskiem żydowskim. Paweł również był Żydem. Pochodził z Tarsu w Cylicji, należał do pokolenia Beniamina, był faryzeuszem i znał Prawo. Jednocześnie posiadał obywatelstwo rzymskie i dobrze znał świat grecko-rzymski. W jego osobie widać, jak złożona mogła być tożsamość człowieka w I wieku: etnicznie i religijnie był Żydem, politycznie miał obywatelstwo rzymskie, kulturowo znał świat hellenistyczny, a duchowo stał się apostołem Chrystusa dla narodów.
To pomaga zrozumieć, dlaczego pytanie „jakiej narodowości byli apostołowie?” wymaga odpowiedzi bardziej precyzyjnej niż jedno współczesne słowo. W dzisiejszym sensie nie byli ani Polakami, ani Europejczykami, ani Rzymianami, ani Palestyńczykami jako nowoczesnym narodem. Byli Żydami żyjącymi w ziemi Izraela, głównie w Galilei i Judei, w świecie poddanym dominacji Rzymu i silnym wpływom kultury greckiej. Ich codziennym językiem był najprawdopodobniej aramejski, w liturgii i Piśmie obecny był hebrajski, a w szerszej komunikacji świata śródziemnomorskiego ważną rolę odgrywała greka.
Fakt, że Jezus i apostołowie byli Żydami, ma ogromne znaczenie teologiczne. Chrześcijaństwo nie zaczęło się jako religia oderwana od Starego Testamentu. Jezus nie pojawił się w próżni. Jego nauczanie, przypowieści, modlitwy, spory z faryzeuszami, odniesienia do Prawa, Świątyni, szabatu i proroków są zrozumiałe dopiero na tle judaizmu. Kto odcina Jezusa od Jego żydowskiego kontekstu, ten zaczyna czytać Ewangelię w sposób zubożony. Nie oznacza to jednak, że chrześcijaństwo jest jedynie jedną ze szkół judaizmu. Nowy Testament pokazuje, że w Jezusie Chrystusie obietnice dane Izraelowi zostają wypełnione i otwarte dla wszystkich narodów. To, co zaczęło się wśród Żydów, zostało skierowane także do pogan. Dlatego w dniu Pięćdziesiątnicy i w późniejszej misji Kościoła pojawia się tak mocny motyw powszechności: Ewangelia ma być głoszona wszystkim ludom, językom i narodom.
Z socjologicznego punktu widzenia początki chrześcijaństwa są niezwykle interesujące. Ruch zapoczątkowany przez żydowskiego Nauczyciela z Galilei, skupiony początkowo wokół żydowskich uczniów, w krótkim czasie przekroczył granice etniczne, językowe i społeczne. Do wspólnoty zaczęli wchodzić Samarytanie, Grecy, Rzymianie i przedstawiciele wielu innych ludów. Nie dokonało się to przez porzucenie historii Izraela, lecz przez przekonanie, że Mesjasz Izraela jest jednocześnie Zbawicielem świata.
Warto więc unikać dwóch błędów. Pierwszym błędem jest zapominanie, że Jezus i apostołowie byli Żydami. Bez tego łatwo stworzyć obraz Jezusa oderwanego od Biblii hebrajskiej, świąt żydowskich, proroctw, modlitwy Izraela i realiów I wieku. Drugim błędem jest zamykanie Jezusa wyłącznie w jednej kategorii etnicznej tak, jakby Jego znaczenie dotyczyło tylko jednego narodu. Nowy Testament przedstawia Go jako Mesjasza Izraela, ale także jako Pana i Zbawiciela wszystkich ludzi. Dlatego najuczciwsza odpowiedź brzmi: Jezus był Żydem z Galilei, potomkiem Izraela, żyjącym pod panowaniem rzymskim. Apostołowie również byli Żydami, w większości Galilejczykami, zakorzenionymi w religii i kulturze Izraela. Pierwsze chrześcijaństwo narodziło się w świecie żydowskim, ale od początku niosło w sobie misję przekraczającą granice jednego narodu. Właśnie to napięcie — między konkretnym żydowskim pochodzeniem Jezusa a powszechnym znaczeniem Jego Ewangelii — jest jednym z najważniejszych kluczy do zrozumienia chrześcijaństwa.
Kiedy więc pytamy, jakiej narodowości był Jezus i kim z pochodzenia byli apostołowie, nie chodzi jedynie o ciekawostkę historyczną. Chodzi o właściwe odczytanie Ewangelii. Jezus nie był postacią mityczną zawieszoną poza historią. Był realnym człowiekiem urodzonym w konkretnym narodzie, mówiącym językiem swojego środowiska, żyjącym w określonej kulturze i czasie. A jednocześnie według wiary chrześcijańskiej jest kimś więcej niż tylko przedstawicielem jednego ludu. Jest Chrystusem, w którym Bóg zwrócił się do całej ludzkości.
« Bieganie nad morzem Poszukiwanie osób bezdomnych w Mławie i Działdowie wraz z Grupa Zalewski Patrol »

