Czytając Ewangelie, łatwo zapomnieć, że Jezus nie przemawiał do współczesnych Europejczyków, lecz przede wszystkim do Żydów żyjących w Palestynie w I wieku. Jego słowa, gesty, przypowieści oraz spory religijne były osadzone w konkretnym świecie: w historii Izraela, Prawie Mojżeszowym, nauczaniu proroków, tradycji synagogalnej i oczekiwaniu na przyjście Mesjasza. Bez poznania tego środowiska wiele wypowiedzi Jezusa może zostać spłyconych albo błędnie zrozumianych.

Jezus był Żydem nie tylko ze względu na swoje pochodzenie. Żył jak członek narodu izraelskiego. Został obrzezany, chodził do synagogi, pielgrzymował do Jerozolimy, obchodził Paschę i inne święta oraz cytował Pismo Święte Izraela. Nazywano Go „Rabbi”, czyli Nauczycielem. Jego uczniowie również byli Żydami, a większość pierwszych sporów dotyczących Jego działalności rozgrywała się wewnątrz żydowskiego świata religijnego.

Niekiedy przedstawia się Jezusa tak, jakby wystąpił przeciwko całemu judaizmowi i zamierzał od początku stworzyć całkowicie nową religię. Taki obraz jest zbyt uproszczony. Jezus krytykował obłudę, nadużywanie autorytetu, legalizm pozbawiony miłosierdzia oraz zastępowanie Bożych przykazań ludzkimi tradycjami. Nie oznacza to jednak odrzucenia całego dziedzictwa Izraela.

W Kazaniu na Górze Jezus powiedział, że nie przyszedł znieść Prawa ani proroków, lecz je wypełnić. Wypełnienie nie oznacza prostego unieważnienia. Jezus ukazywał pełny sens Bożej woli. Nie ograniczał się do zewnętrznego przestrzegania przepisów, lecz docierał do ludzkiego serca. Zakaz zabójstwa łączył z potępieniem gniewu i pogardy, a zakaz cudzołóstwa z wewnętrzną pożądliwością. Wzywał nie tylko do formalnej poprawności, ale do przemiany całego człowieka.

Również przypowieści Jezusa wyrastały z żydowskiej wyobraźni religijnej. Obraz pasterza i owiec odsyłał do psalmów oraz prorockich zapowiedzi Boga jako Pasterza Izraela. Winnica przypominała o Izraelu przedstawianym przez proroków jako Boża winnica. Mowa o uczcie królewskiej, siewcy, żniwie, talentach, pannach oczekujących na oblubieńca czy synu powracającym do ojca była zrozumiała dla ludzi żyjących w kulturze biblijnej.

Także tytuły odnoszone do Jezusa mają swoje korzenie w historii Izraela. Określenie „Mesjasz” pochodzi od hebrajskiego pojęcia oznaczającego „namaszczonego”. Mesjasz nie jest postacią wymyśloną dopiero przez chrześcijaństwo. Oczekiwanie na Bożego Pomazańca wyrosło z tradycji królów Izraela, przymierza zawartego z Dawidem i prorockich zapowiedzi przyszłego wybawienia.

Tytuł „Syn Dawida” nawiązywał do królewskiego pochodzenia i obietnicy danej rodowi Dawida. Określenie „Syn Człowieczy”, którym Jezus często mówił o sobie, odsyłało między innymi do wizji z Księgi Daniela. Nawet wyznanie, że Jezus jest Barankiem Bożym, staje się w pełni zrozumiałe dopiero na tle Paschy, ofiar świątynnych oraz proroctwa o cierpiącym Słudze Pańskim.

Bez judaizmu trudno również zrozumieć spory Jezusa z faryzeuszami. Faryzeusze nie byli po prostu jednorodną grupą ludzi złych i obłudnych. Byli ważnym nurtem religijnym, który troszczył się o zachowanie Prawa i świętość codziennego życia. Jezus krytykował określone postawy niektórych przedstawicieli tego środowiska, ale w wielu kwestiach dzielił z nimi przekonania, między innymi wiarę w zmartwychwstanie umarłych.

Ewangeliczne spory należy więc odczytywać jako wewnętrzną debatę żydowską. Jezus, będąc Żydem, uczestniczył w dyskusji o właściwym rozumieniu Prawa, szabatu, czystości, miłosierdzia i pobożności. Ostre słowa wypowiadane wobec niektórych przywódców religijnych przypominają język proroków Izraela, którzy równie zdecydowanie piętnowali grzechy własnego narodu.

Szczególne znaczenie ma szabat. Jezus nie negował jego świętości, lecz sprzeciwiał się interpretacjom, które czyniły z niego ciężar dla człowieka. Gdy uzdrawiał w szabat, ukazywał, że dzień poświęcony Bogu powinien być także czasem wyzwolenia, miłosierdzia i przywracania życia. Słowa, że szabat został ustanowiony dla człowieka, nie były wyrazem pogardy wobec żydowskiego święta, lecz próbą ukazania jego pierwotnego celu.

Żydowskie tło ma także modlitwa „Ojcze nasz”. Prośby o uświęcenie Bożego imienia, nadejście Królestwa, wypełnienie Bożej woli, codzienny chleb, przebaczenie i wybawienie od zła są głęboko zakorzenione w duchowości Izraela. Jezus uczył swoich uczniów zwracać się do Boga z ufnością, ale nie odrywał tej modlitwy od biblijnej tradycji swojego narodu.

Najważniejsze chrześcijańskie wydarzenia również rozgrywają się w rytmie żydowskiego kalendarza. Śmierć Jezusa wiąże się z Paschą, a zesłanie Ducha Świętego następuje podczas żydowskiego Święta Tygodni, nazywanego po grecku Pięćdziesiątnicą. Pierwsze głoszenie Ewangelii odbywa się w Jerozolimie, a apostołowie interpretują życie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa za pomocą tekstów Prawa, proroków i psalmów.

Nie oznacza to, że chrześcijaństwo jest wyłącznie jednym z nurtów judaizmu. Wiara chrześcijańska głosi, że w Jezusie Chrystusie nastąpiło wypełnienie Bożych obietnic i zawarcie Nowego Przymierza. Ewangelia została skierowana do wszystkich narodów, a chrześcijanie pochodzenia pogańskiego nie zostali zobowiązani do przejęcia wszystkich przepisów Prawa Mojżeszowego.

Nie można jednak właściwie rozumieć Nowego Przymierza bez poznania przymierzy wcześniejszych. Nie można zrozumieć Mesjasza bez historii Dawida, Baranka Bożego bez Paschy, ofiary Chrystusa bez systemu ofiarniczego, Kościoła bez powołania ludu Bożego ani zmartwychwstania bez nadziei obecnej w późniejszych księgach Starego Testamentu.

Oderwanie Jezusa od judaizmu prowadzi do stworzenia postaci odpowiadającej naszym współczesnym oczekiwaniom, ale niewiele mającej wspólnego z Jezusem opisanym w Ewangeliach. Jedni czynią z Niego wyłącznie nauczyciela tolerancji, inni rewolucjonistę społecznego, jeszcze inni przeciwnika religii. Tymczasem Jezus przemawiał jako żydowski Nauczyciel i prorok, a jednocześnie działał z autorytetem, który zdumiewał Jego słuchaczy.

Chrześcijańska wiara nie powinna ukrywać żydowskiej tożsamości Jezusa. Powinna ją poznawać, ponieważ Bóg działa w konkretnej historii. Chrystus nie pojawił się nagle, bez wcześniejszego przygotowania. Przyszedł jako potomek Abrahama i Dawida, jako Mesjasz oczekiwany przez Izrael oraz Ten, w którym błogosławieństwo zostało skierowane do wszystkich narodów.

Im lepiej poznajemy żydowski świat Jezusa, tym wyraźniej widzimy ciągłość historii zbawienia. Stary i Nowy Testament nie są dwiema niepowiązanymi opowieściami. Łączy je jeden Bóg, jedna historia Jego działania i jedna obietnica zbawienia, która według chrześcijańskiej wiary osiągnęła swoje wypełnienie w Jezusie Chrystusie.

« »