Archiwum dla: Wojciech Jaruzelski


W dzisiejszych czasach ludzie eliminują w swoim życiu jakiekolwiek konstruktywne wartości. Liczą się tylko pieniądze, kariera, seks i przyjemności. Każdy człowiek podświadomie myśli, że jest nieśmiertelny, a tymczasem śmierć wyciąga codziennie swoje ręce po ludzi, którzy się tego absolutnie nie spodziewają. Ludzie kupują drogie szmaty, które na siebie zakładają, nabywają szereg zbędnych i kosztownych przedmiotów, epatują innych swoim bogactwem, aż pewnego dnia umierają z powodu jakiegoś tragicznego wypadku, albo w wyniku niespodziewanej choroby. Na drugi świat, tak jak to śpiewa Zakopower, „ludzie pójdą boso”. Wszystkie rzeczy materialne, które człowiek gromadził i posiadał w swoim życiu zostają tutaj, wśród nas. Rodzina je z czasem wydaje, pozbywa się ich. A więc, po co to wszystko robić? Po co gromadzić niezliczoną ilość przedmiotów, ubrań i pieniędzy? Stajemy się przez to lepsi, bardziej dowartościowani? Nie! Wpadamy w pułapkę zastawioną przez fałszywego Boga, jakim są pieniądze.
Dlaczego Bogiem dla człowieka stają się właśnie pieniądze, a nie prawdziwy Bóg? Dlaczego ludzie oddają cześć ateistom, zwyrodnialcom, mordercom i dewiantom?
Dlaczego czcimy pamięć o mordercy komunistycznym Wojciechu Jaruzelskim? Czemu oddajemy honory bezlitosnemu mordercy zwierząt Bronisławowi Komorowskiemu? Dlaczego autorytetem dla nas jest zakłamana Ewa Kopacz, która rzekomo przekopywała na metr ziemię w Smoleńsku z ruskimi patologami? Dlaczego popieramy ludzi, którzy w raz z mainstreamem medialnym plują na polskich bohaterów, którzy umierali dla takich wartości jak Bóg, Honor i Ojczyzna.
Bóg jest tylko jeden. Bóg jest miłością, miłosierdziem, nadzieją, wolnością i zbawieniem. Szanujmy wiarę i ludzi. Pielęgnujmy chrześcijańskie wartości. I przede wszystkim, zawsze i wszędzie pamiętajmy o pierwszym przykazaniu – NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ!

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów
Kamil Bazelak

14 lutego dla niektórych ludzi to tylko dzień zakochanych, dla patriotów jednak ten dzień znaczy coś więcej. 14 lutego 1942 roku rozkazem Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych, generała Władysława Sikorskiego powołano Armię Krajową. Żołnierze AK walczyli przeciwko okupantowi hitlerowskiemu i byli najlepiej zorganizowaną podziemną formacją wojskową pod okupacją hitlerowską w całej Europie.

W czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu, w wyniku mordów komunistycznych zginęło około 100 tysięcy żołnierzy AK, około 50 tysięcy wywieziono na Sybir, kilka tysięcy żołnierzy w Polsce wymordowało komunistyczne UB. Żadnego zbrodniarza do dzisiaj nie osądzono, a komuniści jak Jaruzelski czy Kiszczak wznoszeni są dzisiaj przez prorosyjski rząd Polski na piedestał. Prezydent Bronisław Komorowski czci i hołubi zbrodniarzy komunistycznych oddając im hołdy na pogrzebach czy innych uroczystościach państwowych, gdzie rozdaje komunistom ordery i odznaczenia i wygłasza przemowy ku chwale zbrodniarzom.

Pamiętajmy o 14 lutym! Oddajmy hołd bohaterskim polskim patriotom z Armii Krajowej walczącymi z okupantem niemieckim, rosyjskimi mordercami i polskimi komunistycznymi zdrajcami. To byli prawdziwi patrioci, którzy oddawali życie w walce o wolność i niepodległość Polski. Cześć i chwała bohaterom. Niech żyje Wielka Polska!

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów
Kamil Bazelak

Jutro jest niezwykle ważna rocznica. Równo 70 lat temu,  19 stycznia 1945 roku ostatni komendant Armii Krajowej generał Leopold Okulicki ps. „Niedźwiadek” wydał dramatyczny w skutkach rozkaz, który rozwiązywał formację niepodległościową AK i zwalniał żołnierzy z przysięgi, jednocześnie nakazując im pozostawanie w konspiracji.  Generał Okulicki wydał takie polecenie swoim żołnierzom, aby pozbawić NKWD i polskich komunistów powodów do prześladowań, represji i mordowania żołnierzy Armii Krajowej.
Jak jednak wiemy dzisiaj, była to błędna decyzja, gdyż nie zapobiegła ona w żaden sposób represjom i mordom dokonywanym na polskich żołnierzach Państwa Podziemnego.

Komunistyczni zbrodniarze z NKWD i UB zwalczali zbrojne podziemie niepodległościowe i mordowali polskich patriotów zakopując ich w dołach i bezczeszcząc ich zwłoki.
Do dzisiaj nie rozliczono w Polsce żadnych komunistów. Postkomuniści i obecna ekipa rządząca oficjalnie czczą „czerwoną zarazę” i gloryfikują sowieckie idee plując na groby pomordowanych bohaterów, znieważając w ten sposób pamięć o polskich patriotach.
Zbrodniarzy komunistycznych, takich jak Wojciech Jaruzelski w Polsce chowa się z honorami państwowymi. Inni komuniści, którzy odchodzą z tego świata, również żegnani są w asyście honorowej Wojska Polskiego, a ich pochówek jest okazją do zlotu prorosyjskich prezydentów, premierów i innych czerwonych oficjeli, którym towarzyszą reżimowe, zakłamane media.

Uczcijmy jutro pamięć o niezłomnych bohaterach Armii Krajowej, którzy oddawali za nas życie. Uczcijmy pamięć wszystkich pomordowanych przez komunistów żołnierzy polskiego podziemia. Niech żyje Wolna, Niepodległa, Szczęśliwa Polska!

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów
Kamil Bazelak

19 października obchodziliśmy kolejną rocznicę śmierci księdza Jerzego Popiełuszki, który został zamordowany przez ubeków z IV Departamentu MSW, czyli Grzegorza Piotrowskiego, Waldemara Chmielewskiego i Leszka Pękalę.Za sprawstwo kierownicze tej zbrodni odpowiedzialny był pułkownik Adam Pietruszka. Zbrodniarze otrzymali wyroki zmniejszone później przez
generała Czesława Kiszczaka, który moim zdaniem wraz z Wojciechem Jaruzelskim byli również współodpowiedzialni tej zbrodni. Jaruzelski w sprawie Ewangelizującego społeczeństwo Księdza Jerzego, powiedział do Kiszczaka bowiem „Zrób coś, żeby on przestał szczekać”. Były to ewidentnie polecenie zamordowania księdza. Jaruzelski ani Kiszczak nigdy jednak nie mieli przedstawionych żadnych zarzutów. Pozostali oskarżeni odsiedzieli symboliczne wyroki. Chmielewski za morderstwo spędził w więzieniu 4,5 roku, Pękala 6 lat, Pietruszka 10 lat, a Grzegorz Piotrowski 15 lat.

Dzisiaj wszyscy ci zbrodniarze są na wolności, a żaden z nich nie powinien oglądać normalnego świata. Powinni być odizolowani od społeczeństwa do końca swojego życia za bestialską zbrodnię, jakiej się dopuścili.
Grzegorz Piotrowski jest obecnie dziennikarzem piszącym artykuły dla antyklerykalnego pisma „Fakty i mity” należącego do Romana Kotlińskiego posła Twojego Ruchu , bliskiego współpracownika Janusza Palikota. Kotliński we wrześniu, co prawda opuścił szeregi Twojego Ruchu, ale przez lata ściśle współpracował z Palikotem i mordercą księdza Popiełuszki- Grzegorzem Piotrowskim.
Jak się można dowiedzieć z licznych doniesień prasowych Piotrowski pisze w „Faktach i mitach „ pod różnymi pseudonimami min. Anna Tarczyńska i Dominika Nagel.

Miałem okazję osobiście poznać mordercę Grzegorza Piotrowskiego w 2003 roku. Początkowo nie wiedziałem, z kim mam do czynienia. Piotrowski szukał dojścia do Kościoła Katolickiego, chciał bowiem znaleźć księdza, który zgodziłby się przyjąć wysoką darowiznę, która miałaby fikcyjnie wpłynąć na konto jego parafii. Moim zdaniem była to jego prowokacja mająca na celu kolejne zdyskredytowanie Kościoła. Piotrowski robił po prostu nadal to, do czego go szkolono w UB. Szukał haków na księży. Ten człowiek jest niereformowalny i nawet więzienie nie potrafiło go zmienić. Kiedy spotkałem się z nim w okolicy Rynku Bałuckiego w Łodzi, gdzie naświetlił mi całą sprawę i przy okazji dowiedziałem się też, kim jest mój rozmówca, cała historia zakończyła się bardzo szybko. Piotrowski salwował się szybką ucieczką, a ja do dzisiaj żałuję, że nie udało mi się go wtedy złapać. Nigdy więcej go na swoje oczy nie widziałem. Wiem, że nadal mieszka, gdzieś na Bałutach.
Wierzę jednak w wyroki Boskie i w to, że kiedyś Piotrowski za bezwzględne morderstwo, którego się dopuścił, za niczym nie uzasadnioną nienawiść do księży i ludzi wiary chrześcijańskiej, odpokutuje za to wszystko, smażąc się w ogniu piekielnym.

Moim zdaniem ten człowiek powinien gnić za swoją zbrodnię w najgorszym więzieniu w Polsce, a nie żyć swobodnie na wolności, bezczeszcząc każdym oddechem pamięć o księdzu Jerzym Popiełuszko i bezkarnie atakować w kłamliwy sposób Kościół i księży, za pośrednictwem swoich artykułów w piśmie „Fakty i mity”. To niepojęte, jakie ta bestia w ludzkiej skórze ma wpływy, możliwości i układy. Czy kiedykolwiek doczekamy dni, kiedy komuniści będą w końcu stanowić tylko margines w naszym kraju?

Pozdrawiam wszystkich patriotów i chrześcijan
Kamil Bazelak

7 czerwca 2014 Dom Kultury w Zelowie zorganizował promocję książki Sławoja Kopka „Szare miasto”. Kim jest autor tej książki? Kopka to pracownik komunistycznej i zbrodniczej Służby Bezpieczeństwa(SB), oficer polityczny MSW obecnie znajdujący się na emeryturze.

Kamil Bazelak

Kamil Bazelak

Podczas promocji książki na sali w Domu Kultury obecni byli członkowie Obozu Narodowo Radykalnego wyrażający w ten sposób swój oficjalny sprzeciw przeciwko kłamstwom tego aparatczyka. Wśród adwersarzy byłego członka aparatu bezpieczeństwa znajdował się również dziennikarz sportowy, były redaktor naczelny magazynu Body Style i zawodnik sportów walki Kamil Bazelak. Ze strony oponentów byłego oficera SB padały rozliczne pytania dotyczące jego życiorysu, odpowiedzialności prawnej i moralnej, a także haniebnego i lekceważącego zachowania wobec ofiar komunizmu. Szokujące było zachowanie obecnych w Domu Kultury zwolenników Kopki, którzy agresywnie reagowali na każde zadane mu pytanie. Widać było wielu wyznawców komunistycznej nomenklatury nie liczących się z zasadami i regułami merytorycznej dyskusji.

Kamil Bazelak zapytał się między innymi czy Sławoj Kopka zdecydowałby się na publiczne wystąpienie z przeprosinami za swoją działalność w ramach pracy w Służbie Bezpieczeństwa. Bazelak twierdził, że takie zachowanie byłoby ekspiacją dla naszego społeczeństwa dotkniętego przez zbrodnie komunistów.

Po oficjalnym zakończeniu otwartego spotkania mającego promować książkę Sławoj Kopka zgodził się na propozycję Kamila Bazelaka dotyczącą ponownego spotkania i wygłoszenia oficjalnych publicznych przeprosin skierowanych do skrzywdzonych przez komunistów Polaków. Jeżeli dojdzie faktycznie do takiej sytuacji, to będzie ona milowym krokiem w życiu Sławoja Kopki i jednocześnie jego rozgrzeszeniem i swoistym zadośćuczynieniem. Kopka zdecydował się zrobić zdecydowany krok, na jaki niestety nie było stać jego mocodawcy- zmarłego dyktatora generała Wojciecha Jaruzelskiego. Być może śladami Sławoja Kopki pójdą i inni komunistyczni pracownicy bezpieki , a także znani prominentni dygnitarze PRL.

Obejrzałem wstrząsający film Antoniego Krauzego „Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł” i uświadomiłem sobie jak nie wiele znam szczegółów o tej historii Polski.

Film opowiada o masakrze grudniowej na Wybrzeżu w 1970 roku. Jest to wiernie i realistycznie oddana historia stoczniowca Brunona Drywy zastrzelonego podczas tej rzezi i losy jego rodziny żony Stefani i dwójki dzieci. Dzisiaj od 17 lat na ławie oskarżonych o sprawstwo kierownicze tej masakry zasiadają Stanisław Kociołek, generał Wojciech Jaruzelski.  Inni sprawcy tego bestialskiego mordu stanowiący ówczesną władzę PZPR czyli Władysław Gomułka, Tadeusz Tuczapski, Marian Spychalski, Józef Cyrankiewicz, Ignacy Loga-Sowiński, Mieczysław Moczar, Alojzy Karkoszka, Zenon Kliszko, Kazimierz Świtała  czy Grzegorz Korczyński nie doczekali osądzenia w tej sprawie z uwagi na przedwczesną śmierć.

„Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł”

„Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł”

Niezrozumiałym dla mnie jest fakt jak Polska mogła dopuścić do tego, aby sprawcy tej masakry nie ponieśli odpowiedzialności karnej? Czemu rozliczeń tych zbrodni nie dokonano po upadku komuny w Polsce w 1989 roku? Dlaczego sąd od 1995 roku nie może skazać tych trzech komunistycznych „zbrodniarzy” za jakich uważam Stanisława Kociołka i generała Wojciecha Jaruzelskiego? dowiedz się więcej »

Powered by ST.