Archiwum dla: wideoblog


Wracam do wideoblogów

Kamil Bazelak

Po długiej nieobecności wracam z wideoblogami. Tematyka to poradnictwo, w zakresie: zdrowie, medycyna, dieta, suplementacja i treningi. W tym tygodniu nagrywam pierwszą część bloga. Wszelkie pytania proszę kierować na mail: bazelakkamil@gmail.com

Portal STsport przeprowadził wywiad z z byłym strongmanem i karateką Kamilem Bazelakiem. „Vanderlei” opowiedział między innymi o swoich początkach w zawodach siłowych, a także co sądzi o pracy na planie filmowym.

Maciej Adamski : Witaj Kamilu. Upłynęło sporo czasu od naszej ostatniej rozmowy. Na początek chciałbym Cię zapytać o twoje video-blogi. Jest szansa, że powrócą i dalej będą pomagać początkującym ?

Kamil Bazelak : Niestety ostatnio nie miałem zbytnio czasu na porady, które dawałem na wideoblogach. Doba ostatnio jest dla mnie za krótka. Bardzo chciałbym do tego jednak powrócić.

Wróćmy na chwilę do czasów, gdy sporty siłowe gromadziły tłumy kibiców. Rok 2004 – twój debiut w zawodach strong-man. Jak go wspominasz ? Była trema?

Była ogromna trema, tym bardziej, że zadebiutowałem u siebie w Łodzi. Zawody odbywały się na hali około kilometra od mojego miejsca zamieszkania, więc na imprezie były tłumy ludzi, dużo znajomych hala dosłownie pękała w szwach. Zająłem wtedy piąte miejsce na sześciu zawodników, a startowałem z weteranami tego sportu min. z Robertem „Maximusem” Szczepańskim.

W jaki sposób Artur Kwiatkowski Cię przekonał, byś spróbował swoich sił w tym kierunku? Wcześniej trenowałeś karate.

Artur Kwiatkowski był silnym facetem. Ważył 160kg, wcześniej razem trenowaliśmy boks na łódzkiej Gwardii, potem za namową Michała Kopcika zająłem się na chwilę kulturystyką zajmując czwarte miejsce na Debiutach Kulturystycznych w Bydgoszczy. Artur Kwiatkowski pchnął mnie z kolei w kierunku rywalizacji w zawodach strongman. Razem ćwiczyliśmy, przerzucaliśmy opony, nosiliśmy walizki, belki. Było hardocorowo, bo miejsce, w którym trenowaliśmy miało klimat mocno „zajezdniowy”.

Jako bokser amatorski, zająłeś między innymi 2 miejsce w Ogólnopolskim Turnieju Bokserskim ( Łódź luty 1997 ). Z kolei na gali Marcina Najmana miałeś swój debiut zawodowy. Jak wiele zapomniałeś od czasów swoich amatorskich osiągnięć ?

Jako amator byłem na pewno lepszy, szybszy. Zresztą ważyłem wtedy 81kg, a nie 125kg. Boksowałem z wieloma utalentowanymi pięściarzami amatorskimi min. z Piotrem Ścieszko. Powrót do boksu po tylu latach  na pewno był ciekawy, ale muszę dużo jeszcze nad sobą popracować. Przede wszystkim nad szybkością i pracą nóg.

Twój ostatni udział na szklanym ekranie jako aktor, to występ w serialu „Czyja wina?” ( odcinek „Rdzawy spadek” ). Ale masz na koncie również udział w takich produkcjach jak „Ukryta prawda”, czy „Malanowski i partnerzy”. Czujesz się aktorem ? Chciałbyś jeszcze wrócić na plan filmowy ?

Miałem ostatnio okazję, aby zagrać w serialu „Detektywi”, „Dlaczego ja” .Dwukrotnie miałem propozycje głównych ról, niestety nie mogłem zagrać z uwagi na niedogodne dla mnie terminy. Z całą pewnością, jeszcze wrócę do aktorstwa. Lubię ten klimat, kamery. Jest to naprawdę fajna zabawa.

Zostając jeszcze przy temacie filmów. Masz ulubionego aktora ?

Mam ich kilku, są to na pewno Al. Pacino, Robert de Niro, Sylwester Stallone i z komediowych Ben Stiller i Jim Carrey.

Na zakończenie naszej rozmowy, zadam Ci pytanie z innej „beczki”. Maciej Maleńczuk twierdzi, że człowiek, który nie zna na pamięć ani jednego wiersza – nie jest człowiekiem. Co o sądzisz o tych słowach ? Znasz zatem na pamięć choć jeden wiersz ?

Może Maciej Maleńczuk zbytnio to generalizuje, jednakże ma rację co do jednego, ludzie, którzy nie znają poezji w naturalny sposób są pozbawieni empatii. I to jest fakt. Znam wiele wierszy na pamięć. Napisałem ich trochę w przeszłości, choć nigdy ich nie publikowałem. Wiersze te są odzwierciedleniem moich różnych stanów duchowych, przeżywanej miłości, tęsknoty czy cierpienia. Piszę je do tej pory z różnym natężeniem. Pierwszy stworzyłem w 1994 roku, a więc robię to jakieś 20 lat.

źródło: stsport.pl

Rozmawiał : Maciej Adamski 

 

W sportach walki dzieje się wiele kontrowersyjnych rzeczy. Tak samo kontrowersyjna była ostatnia walka Michaela”Mikey Tigera” Piszczka- samozwańczego mistrza MMA. Moim zdaniem była to ustawka. Posłuchajcie dlaczego tak myślę. Oczywiście będą ludzie, którzy się ze mną nie zgodzą, ale w końcu żyjemy w wolnym kraju i mamy prawo swobodnej wypowiedzi i posiadania własnego zdania na różne sprawy. Tak więc wyrażam swoją opinię, dopóki jeszcze mogę, bo niebawem dyktatura Tuska i Komorowskiego i tak pozamyka nam wszystkim usta…

Skrin wypowiedzi Piszczka:

 

Kamil Bazelak w swoim kolejnym wideoblogu ostro o Donaldzie Tusku, Komorowskim, Sikorskim, Arłukowiczu, służbie zdrowia,oszukanych niepełnosprawnych dzieciach,a także o nacjonalistach Ukraińskich i największym terroryście XXI wieku czyli Ameryce

Wideoblog Kamila Bazelaka – część 28

Kolejna część wideobloga Kamila Bazelaka. W tej części wideobloga strongman porusza problem pedofilii, Mariusza Trynkiewicza,homoseksualizmu, Grodzkiej i Kościoła Katolickiego.

-Mógłbym wrzucać wiele przykładów tego jako homoseksualiści adoptujący dzieci wykorzystywali je seksualnie, ale musiałbym tutaj przytaczać wiele przykrych i tragicznych historii.Nadmierna tolerancja dla homoseksualistów przyczyni się w końcu do powstania partii pedofilskiej w Polsce podobnie jak to miało miejsce w Holandii. Tak jak mówiłem transwestyta poseł Grodzki(-a) już postulował obniżenie wieku inicjacji seksualnej do lat 12 lub 13….Cała ta obrzydliwa zgnilizna, wszelkie wzorce sodomistyczne idą do Polski z pseudodemokratycznych krajów typu USA, Francja czy Holandia. Np. w Baltimore odbyła się trzy lata temu konferencja pedofilii –homoseksualistów sponsorowana przez pedofilską organizację B4U-ACT . Wzięli w niej udział pro-pedofilscy specjaliści mieniący się psychiatrami. Podczas tej konferencji omawiano atrakcyjność seksualną dzieci i debatowano, w jaki sposób wykreślić pedofilię, podobnie jak wcześniej homoseksualizm z listy zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego. Wszyscy uczestnicy tej żenującej konferencji twierdzili, że pedofile są „niesprawiedliwie piętnowani i demonizowani przez społeczeństwo” i , że APA nie bierze pod uwagę tego , iż pedofile „żywią uczucia miłości do dzieci”. Pedofilię porównywali do fascynacji heteroseksualnej i homoseksualnej dorosłych. Dla nich to normalne zjawisko.

Pedofile z B4U-ACT oficjalnie klasyfikują pedofilię jako zwykłą, inną orientację seksualną i potępiają jakiekolwiek formy piętnowanie pedofilów.

Wideoblog Kamila Bazelaka – część 16


Kolejna 16 część wideobloga Kamila Bazelaka.Tym razem „Vanderlei” odpowiada na pytania dotyczące Juniora dos Santosa,Mariusza Pudzianowskiego,Kamila Walusia.Strongman opowiada również o swoich treningach, poleca ćwiczenia dla miotaczy kul, opowiada o suplementach Musclepharm. Zapraszamy do oglądania!

Wideoblog Kamila Bazelaka -część 15


Kolejna część wideobloga Kamila Bazelaka.Tym razem strongman odpowiada na pytania dotyczące Dariusza Cholewy,Hardcorowego Koksa, Tyberiusza Kowalczyka, KSW, treningu FBW, treningu siłowo-wytrzymałościowego, diety…

źródło:www.stsport.pl

Wideoblog Kamila Bazelaka -część 10!


Kamil Bazelak w najnowszej części swojego wideobloga porusza temat świata przestępczego, kryminalistów i miłośników tej patologii społecznej.

Jubileuszowy blog numer dziesięć pozbawiony jest tym razem porad dla internautów dotyczących odzywiania , treningu i suplementacji.Popularny Vanderlei odpowiada na pytania dotyczące MMA Attack, Mirosława Oknińskiego, Marcina Najmana i Roberta Burneiki…

Wywiad z kontrowersyjnym ze strongmanem i zawodnikiem sportów walki Kamilem Bazelakiem.Popularny Vanderlei mówi bez ogródek o swoim życiu, przygodzie z sędziowaniem, walce na KSW18, o Darku Michalczewskim i działalności charytatywnej. Zapraszamy do lektury!


Brałeś udział jako sędzia punktowy. To z pewnością było ciekawe doświadczanie. Jakie były twoje wrażenia i czy masz zamiar jeszcze do tego wrócić ?

Faktycznie skończyłem kurs sędziowski i miałem przyjemność sędziowania w swojej pierwszej imprezie jaką był organizowany przez ALMMA Otwarty Puchar Okręgu Łódzkiego w MMA. Jakie to wrażenie? Z całą pewnością możliwość uczestnictwa w procesie oceniania walki powoduje, że zupełnie inaczej podchodzi się do pojedynku. Nie ma emocji tylko chłodna ocena wykonywanych technik, zdobywanych pozycji określania tego, który zawodnik iloma punktami przeważa.

Wspominałeś nie raz, że gdyby nie kłopoty finansowe to dalej byś kontynuował treningi w młodości . Nie myślałeś by jak Dariusz Michalczewski wspomagać teraz młodych , ale biednych sportowców ?

Kłopoty finansowe były przyczyną zakończenia przygody ze sportami walki. Nie miałem środków na utrzymanie, a pieniądze jakie otrzymywałem z klubu nie wystarczały mi nawet na czynsz za mieszkanie. Od 17 roku życia byłem już samodzielny, mieszkałem sam, jednakże sport wyczynowy uniemożliwiał mi podjęcie normalnej pracy. Dzisiaj z perspektywy lat wiem, że gdybym wtedy miał zaplecze materialne zapewne inaczej potoczyłaby się moja kariera sportowa. W związku z powyższym doceniam działalność charytatywną Dariusza Michalczewskiego, który otworzył fundację „Równe szanse”. Michalczewski przeznaczył zyski z posiadania marki Tiger Energy Drink na działalność tejże fundacji. Fundacja ta wspiera imprezy bokserskie, funduje stypendia dla młodych, zdolnych bokserów stwarzając równe szanse na lepszą przyszłość. Dzięki takim ludziom jak Darek Michalczewski wielu utalentowanych, ale biednych bokserów ma perspektywy i może dalej rozwijać swój talent. W czasach mojej młodości zabrakło mi właśnie takiej pomocy jaką daje innym Michalczewski. Czy myślałem o czymś podobnym? Przyznam się szczerze, że nie. Angażuję się w rozmaite akcje charytatywne, ale są one bardziej ukierunkowane na pomoc ludziom chorym, bezdomnym. Niewykluczone jednak, że po zakończeniu swojej kariery sportowej i przejściu na emeryturę najwcześniej w wieku 45 lat pomyślę o założeniu podobnej fundacji.

Niedługo spełnisz marzenia swojego życia, czyli wydasz książkę o życiu Jezusa. Kiedy po raz pierwszy pomyślałeś o jej napisaniu i opowiedz krótko o przebiegu jej powstania.

Książkę planowałem skończyć pisać do końca marca, jednakże tak naprawdę dopiero teraz postawiłem ostatnią kropkę. Zacząłem ją pisać w 2006 roku, kiedy przeczytałem Biblię i wtedy to rozpoczął się proces mojej przemiany duchowej, który trwa do dzisiaj.

 

Posiadasz niesamowitą wiedzę na temat sportu , organizmu i treningów. Wystarczy też spojrzeć na komentarze pod twoimi video-blogami. Może warto by było po wydaniu książki
o Jezusie ,wydać sportową lekturę ?

Nie uważam się wcale za alfę i omegę. Są na pewno lepsi specjaliści ode mnie. Mówię i doradzam ludziom, którzy tego potrzebują. Mnie tego brakowało w czasach mojej młodości. Być może nie popełniłbym wielu błędów, gdybym miał kogoś na czyją pomoc i radę mógłbym liczyć.

Mając zaledwie 19 lat otworzyłeś klub karate. Dlaczego doszło do jego zamknięcia ?
Działał on 1,5 roku.

Klub całkiem dobrze prosperował, jednakże zaangażowałem się wtedy w starty w zawodach bokserskich i godziny treningów karate kolidowały mi z treningami bokserskimi. Dzisiaj żałuję tej decyzji, gdyż udało mi się wyciągnąć kilku chłopaków z ulicy pokazując im inne perspektywy i możliwości, dzięki czemu dzisiaj są przyzwoitymi ludźmi.

Na jednym ze spotkań z młodzieżą wspomniałeś o nie dokończonych studiach prawniczych. Przyczyną ( tak samo jak z treningami ) były finanse. Nie myślałeś by wrócić teraz na studia ?

Trafiłeś w sedno. Studia były zaoczne, natomiast w weekendy pracowałem jako bramkarz w nocnych klubach, a w tygodniu w pubie również wieczorami. Nieprzespane noce powodowały ,że nie dawałem rady się uczyć i chodziłem na zajęcia wyglądając jak zombie. Wytrzymałem w ten sposób niespełna dwa lata.

Wiele ludzi nazywa Cię „drugim Najmanem” czy „celebrytą”. A jeszcze do niedawna portale nazywały Cie „Największym wrogiem Pudziana”. Jednak nie wiele ludzi wie , że jesteś osobą bardzo aktywną, jeśli chodzi o pomoc dla potrzebujących.

(śmiech)Nie jestem drugim Marcinem Najmanem. Jestem sobą i sam odpowiadam za swoje czyny i słowa. Jestem reżyserem i scenarzystą swojego życia, a nie czyjegoś. Czy jestem celebrytą? Z całą pewnością jestem. Wielu internautów myśli, że słowo to oznacza coś obelżywego. Nic bardziej mylnego.Słowo celebryta zostało zaczerpnięte z języka angielskiego i określa się nim osoby znane często występujące w mediach, wzbudzające zainteresowanie ludzi z uwagi na ich kontrowersyjność, postawę społeczną czy styl życia. Dlatego termin ten nie jest dla mnie w żaden sposób uwłaczający.
Zapytałeś się dlaczego nie mówi się o mojej działalności charytatywnej? Odpowiedź jest bardzo prosta. Bo to jest nudne. Ludzi to nie interesuje. Najważniejsze i najbardziej intrygujące są bowiem plotki, sensacje i afery.

Jakich miałeś idoli w boksie i MMA gdy zaczynałeś się tymi sportami interesować?

Rocky Marciano i Mike Tyson

Zrezygnowałeś z kulturystki z powodu z byt dużych wyrzeczeń. Ale może śledzisz czasem jak radzą sobie kulturyści?

Czytam portale informacyjne i gazety kulturystyczne, także jestem na bieżąco.

Jak wspomniałem wcześniej twoje video-blogi cieszą się sporym zainteresowaniem, a komentarze pod nimi są jak najbardziej pozytywne. Skąd pomysł na takie filmiki?

Dostawałem dużo emaili z pytaniami na temat metodyki treningowej, diety czy suplementacji. Postanowiłem na niektóre z nich odpowiadać w wideoblogach. W sumie dobrze, że mi o tym przypominasz, gdyż mam około 200 zaległych zapytań do ludzi na które muszę odpowiedzieć . O Boże..( śmiech)

Dla wielu bokserów, w tym Braci Kliczko walka w ringu porównywana jest do gry w szachy, zaś dla Mika Tysona to starcie dwóch umysłów. Jak ty to widzisz pojedynek w ringu?

Walka dla mnie to starcie dwóch zawodników w której wygrywa lepszy, albo ten, który ma więcej szczęścia.

Grzegorz Proksa trenuje przy muzyce. Twierdzi że jest zmienna ( rytm ) jak przeciwnik. Ty również trenujesz przy muzyce czy wolisz jednak cisze ?

Trenuję zawsze przy brazylijskich rytmach capoeira angola i capoeira regionale. Ta muzyka mnie nastraja, daje energię.

Kamil Waluś w ostatnim wywiadzie stwierdził że nie umiałeś się poruszać w ringu ( KSW 18 ) i wcześniej czy później i tak by Cię pokonał ponieważ nic nie pokazałeś. Dał też do zrozumienia że nie jesteś liczącym się zawodnikiem i czeka na mocniejszego rywala. Jak skomentujesz jego słowa ?

Jeśli nie umiałem się poruszać w ringu, to czemu nie trafiał mnie rękoma? Nie jest na pewno obiektywny w tym co mówi…
Jak ta walka by się dalej potoczyła, gdybym nie złapał kontuzji tego nie może wiedzieć. Nie jest jasnowidzem.Walka w MMA jest nieprzewidywalna. Miałem pecha, przewróciłem się i zniszczyłem sobie staw kolanowy. Nikt przy takiej kontuzji nie byłby w stanie kontynuować tej walki. Ból był taki, że chciało mi się wyć. Odruchowo złapałem się za kolano, a przeciwnik to wykorzystał i skończył walkę. To nie było fair play, ale go rozumiem. Każdy zawodnik chce wygrać i robi wszystko, aby to jego ręce były później w górze. Jak już mówiłem wcześniej nie mam do nikogo pretensji o wynik walki. Nie ukrywam jednak, że chciałby rewanż z Kamilem Walusiem. To byłoby najuczciwsze rozwiązanie. Skończyłyby się wtedy pewne kontrowersje dotyczące nas obu. Jestem gotów do tej walki . Nie ode mnie jednak zależy decyzja w tej materii.

Na koniec parę słów do swoich fanów..

Dzięki karate i MMA poznałem wielu wspaniałych ludzi. Nie traktuję ich jako fanów, lecz zwyczajnie po ludzku jako znajomych bliższych i dalszych. Dziękuję tym wszystkim, którzy są ze mną, wspierają mnie i pomagają w działalności charytatywnej. Jesteście naprawdę wielcy.

Dziękuje za rozmowę.
Życzę Ci samych sukcesów, zarówno w prywatnym jak i sportowym życiu.

Dziękuję bardzo.

Rozmawiał:Maciej Adamski
źródło:STSPORTpl

Zawodnik sportów walki Kamil Bazelak zagrał w serialu „Malanowski i partnerzy” drugoplanową rolę. Bliższych szczegółów w tej chwili nie możemy zdradzić. W lutym lub marcu odbędzie się  emisja odcinka.


To nie pierwszy kontakt z kamerą tego zawodnika który na co dzień udziela rozlicznych wywiadów, a także prowadzi swoje wideoblogi w których odpowiada na pytania internautów. Kamil Bazelak występował już Talk Show w TVP 1 w programie „Między nami”, gdzie dyskutował z Danielem Olbrychskim, Krystyną Jandą, Olkiem Klepaczem i Norbim.
Vanderlei wystąpił również dwukrotnie jako Gladiator w widowisku emitowanym przez telewizję TVP 2 „Gwiazdy tańczą na lodzie” wożąc na saniach jurorów Dorotę Rabczewską „Dodę” i Włodzimierza Szaranowicza.

Powered by ST.