Archiwum dla: vanderlei


Przypomnienie seminarium w Łodzi z Hanshi Leonardo Voinescu. Polecam ten materiał, ciekawe wywiady min. z Leonardo Voinsescu, Robertem Musierowiczem, a także walki, techniki. Podczas seminarium Hanshi Leonardo Voinescu przeprowadził egzaminy na pasy uczniowskie i mistrzowskie. Przystąpiłem do egzaminu i udało mi się wywalczyć 1 Dan w Budokai International Karate Organization. Było naprawdę ciężko…

Przedstawiamy wywiad z Kamilem Bazelakiem, który zawalczy poza granicami kraju dwie bardzo ważne walki dla jego przyszłej kariery.



– Witam cię Kamilu, powiedz nam co nowego u ciebie?

Kamila Bazelak: Witam. Nic specjalnego, praca, praca i jeszcze raz praca. Ostatnio brakuje mi nawet czasu na życie prywatne.

– Wiemy, że wystąpisz w dwóch ważnych pojedynkach dla twojej przyszłej kariery. Jak postępują przygotowania, coś może w nich zmieniasz i gdzie będziesz trenował?
KB: Przygotowania do walki staram się zsynchronizować z moją pracą. Rano biegam, idę na siłownię. Potem w trakcie pracy udaje mi się wyrwać na trening specjalistyczny. Przygotowuję się pod okiem mojego trenera Tomka Kwiatkowskiego.

– Czy to nie problem, że walki są w zbliżonych terminach?
KB: Nie jest to problem. Zdążę się zregenerować, chyba że podczas pierwszego pojedynku doznałbym kontuzji. Niestety nie jestem już najmłodszy, stuknęła mi 40-stka, także te kontuzje przytrafiają mi się coraz częściej. Ale jestem dobrej myśli, mam dużą wiarę w siebie.

– Twoimi pierwszym rywalem będzie Stav Economou, będzie to walka rewanżowa. Jak myślisz, jakie błędy popełniłeś w tym pierwszym pojedynku, i jak oceniasz najbliższego przeciwnika?
KB: Długo zabiegałem o tą walkę rewanżową. Stav jest znakomitym zawodnikiem. Walka z nim to cenne doświadczenie, a zarazem wielkie wyzwanie. Jakie błędy popełniłem? Na pewno słabo walczyłem w klinczu. Przyznam się bez bicia, że w owym czasie zaniedbywałem tą płaszczyznę walki. Spodziewałem się ostrych wymian w stójce i ewentualnie walki w parterze. Stav rozegrał to jednak inaczej i zwyciężył. Szacunek dla niego.

– Następnie czeka cie walka z zawodnikiem walczącym dla federacji Bellator Karlem Etheringtonem. Oglądałeś jego walki, czy na razie skupiasz się na pierwszym oponencie?
KB: Oglądałem jego wszystkie walki. To wielki, budzący respekt chłop i w dodatku doskonały judoka. Ma on jednak też swoje słabe strony. Tak jak każdy człowiek. Nie ma ludzi idealnych, każdy może wygrać lub przegrać. Takie jest życie. Doskonały na tym świecie jest tylko Bóg.

– Podpisałeś kontrakt na kilka walk z obiema federacjami? Jak się z tym czujesz, obie są poważnymi federacjami?
KB: Podpisałem na razie kontrakty na te dwie walki. Co będzie dalej czas pokaże. Na pewno pojedynki z tak wyśmienitymi rywalami to dla mnie olbrzymia nobilitacja.

– Jakiś czas także mówiło się o twojej walce z Januszem Dylewskim, dalej chciałbyś tej walki?
KB: Po to, żeby sztucznie podreperować sobie rekord? Nie, nie chciałbym.

– Pomimo rekordu 1-3, nie przeszkadza ci to w jakiś sposób występować na scenie MMA?
KB: Sporty walki to moja pasja. Nie robię tego dla rekordów czy pieniędzy. Lubię czuć tą adrenalinę przed walką. Nikt kto nie walczył, nie zna tego uczucia. Będę rywalizował tak długo, jak pozwoli mi na to zdrowie. Nawet w wieku 50 lat.

– Wiemy także, że walczyłeś także w boksie i w formule K-1. Masz jakieś plany jeszcze w tych sportach walki?
KB: Jeśli będą propozycje, to z całą pewnością będą i dalsze plany. Nie boję się żadnych wyzwań.

– Jest jakiś zawodnik, z którym chciałbyś zawalczyć?
KB: Nie, jest mi to zupełnie obojętne. Zawsze biorę to co mi daje los.

– Z jakich przyczyn nie doszło do twojej walki z Akopem Szostakiem. Czy liczysz na walkę z tym zawodnikiem?
KB: Organizatorzy tej gali wymyślili sobie jakiś pretekst, aby mnie z tej walki wyeliminować. Do końca nie wiem, jakie były tego przyczyny. Brak pieniędzy, polityka, a może po prostu szukali łatwiejszego rywala dla Akopa? Nie mam pojęcia i prawdę mówiąc niewiele mnie to interesuje. Nie ma co płakać na rozlanym mlekiem. Było, minęło. Cieszę się, że gala pomimo braku mojej walki z Akopem udała się w 100%. Szacunek dla organizatorów.

– Dzięki za poświęcony czas, jeżeli chcesz kogoś pozdrowić to chwila dla ciebie.
KB: Dziękuję za rozmowę. Chciałbym pozdrowić wszystkich Chrześcijan i patriotów, ludzi kierujących się w życiu konstruktywnym systemem wartości, mających jakiś nadrzędny cel w życiu. Dziękuję Bogu za to, że dał mi w życiu kolejną szansę na nowy początek. Pozdrawiam.

Rozmawiał: Arkadiusz Hnida/ sporty-walki.org

W Polsce powstał pierwszy komiks o tematyce Strong Man, zatytułowany „Vanderlei i Siłacze z piekieł”. którego bohaterami są Kamil Vanderlei Bazelak, Piotr Ares Dybus, Wojciech Shrek Zaręba, Waldemar Rafi Rafiński, Mariusz Gepard Koniecki, Adam Adams Małż i wiele innych autentycznych postaci między innymi Wiktor Zajkiewicz i inni. Autorką tego komiksu jest doskonale znana w Polsce i zagranicą rysowniczka Anna Czarlewska” Lady Marion”. W chwili obecnej komiks ten sprzedawany jest głównie na terenie USA, gdzie kosztuje tylko 3 dolary.

Rysowniczka w przedmowie zawartej w komiksie napisała:
-Komiks, który Szanowny Czytelnik trzyma w rękach, jest moim debiutanckim tworem. Pierwotnie miała to być króciutka historyjka przeznaczona na festiwal komiksu. Każda postać z opowiadania, wyjąwszy oczywiście fantastyczne, ma swój literacki pierwowzór.Życzę przyjemnej lektury
Lady Marion

19 października obchodziliśmy kolejną rocznicę śmierci księdza Jerzego Popiełuszki, który został zamordowany przez ubeków z IV Departamentu MSW, czyli Grzegorza Piotrowskiego, Waldemara Chmielewskiego i Leszka Pękalę.Za sprawstwo kierownicze tej zbrodni odpowiedzialny był pułkownik Adam Pietruszka. Zbrodniarze otrzymali wyroki zmniejszone później przez
generała Czesława Kiszczaka, który moim zdaniem wraz z Wojciechem Jaruzelskim byli również współodpowiedzialni tej zbrodni. Jaruzelski w sprawie Ewangelizującego społeczeństwo Księdza Jerzego, powiedział do Kiszczaka bowiem „Zrób coś, żeby on przestał szczekać”. Były to ewidentnie polecenie zamordowania księdza. Jaruzelski ani Kiszczak nigdy jednak nie mieli przedstawionych żadnych zarzutów. Pozostali oskarżeni odsiedzieli symboliczne wyroki. Chmielewski za morderstwo spędził w więzieniu 4,5 roku, Pękala 6 lat, Pietruszka 10 lat, a Grzegorz Piotrowski 15 lat.

Dzisiaj wszyscy ci zbrodniarze są na wolności, a żaden z nich nie powinien oglądać normalnego świata. Powinni być odizolowani od społeczeństwa do końca swojego życia za bestialską zbrodnię, jakiej się dopuścili.
Grzegorz Piotrowski jest obecnie dziennikarzem piszącym artykuły dla antyklerykalnego pisma „Fakty i mity” należącego do Romana Kotlińskiego posła Twojego Ruchu , bliskiego współpracownika Janusza Palikota. Kotliński we wrześniu, co prawda opuścił szeregi Twojego Ruchu, ale przez lata ściśle współpracował z Palikotem i mordercą księdza Popiełuszki- Grzegorzem Piotrowskim.
Jak się można dowiedzieć z licznych doniesień prasowych Piotrowski pisze w „Faktach i mitach „ pod różnymi pseudonimami min. Anna Tarczyńska i Dominika Nagel.

Miałem okazję osobiście poznać mordercę Grzegorza Piotrowskiego w 2003 roku. Początkowo nie wiedziałem, z kim mam do czynienia. Piotrowski szukał dojścia do Kościoła Katolickiego, chciał bowiem znaleźć księdza, który zgodziłby się przyjąć wysoką darowiznę, która miałaby fikcyjnie wpłynąć na konto jego parafii. Moim zdaniem była to jego prowokacja mająca na celu kolejne zdyskredytowanie Kościoła. Piotrowski robił po prostu nadal to, do czego go szkolono w UB. Szukał haków na księży. Ten człowiek jest niereformowalny i nawet więzienie nie potrafiło go zmienić. Kiedy spotkałem się z nim w okolicy Rynku Bałuckiego w Łodzi, gdzie naświetlił mi całą sprawę i przy okazji dowiedziałem się też, kim jest mój rozmówca, cała historia zakończyła się bardzo szybko. Piotrowski salwował się szybką ucieczką, a ja do dzisiaj żałuję, że nie udało mi się go wtedy złapać. Nigdy więcej go na swoje oczy nie widziałem. Wiem, że nadal mieszka, gdzieś na Bałutach.
Wierzę jednak w wyroki Boskie i w to, że kiedyś Piotrowski za bezwzględne morderstwo, którego się dopuścił, za niczym nie uzasadnioną nienawiść do księży i ludzi wiary chrześcijańskiej, odpokutuje za to wszystko, smażąc się w ogniu piekielnym.

Moim zdaniem ten człowiek powinien gnić za swoją zbrodnię w najgorszym więzieniu w Polsce, a nie żyć swobodnie na wolności, bezczeszcząc każdym oddechem pamięć o księdzu Jerzym Popiełuszko i bezkarnie atakować w kłamliwy sposób Kościół i księży, za pośrednictwem swoich artykułów w piśmie „Fakty i mity”. To niepojęte, jakie ta bestia w ludzkiej skórze ma wpływy, możliwości i układy. Czy kiedykolwiek doczekamy dni, kiedy komuniści będą w końcu stanowić tylko margines w naszym kraju?

Pozdrawiam wszystkich patriotów i chrześcijan
Kamil Bazelak

Smoleńsk? „Zamach”. Premier? Jarosław Kaczyński. Adam Michnik? „Czołowy propagandysta”. Kamil Bazelak to strongman, który ścinał się z Mariuszem Pudzianowskim. Jest także zawodnikiem MMA i bokserem, który w październiku wystąpi przed pożegnalną walką Andrzeja Gołoty. „Vanderlei” staje się właśnie wschodzącą gwiazdą prawicy. Przez poglądy, a nie dzięki 240 kg, które bierze na klatę.

Wanderlei Silva to brazylijski zabijaka – zawodnik mieszanych sztuk walki. Były mistrz w wadze średniej. 35 zwycięstw (w tym 24 przez nokauty),12 porażek. To jego imię – „Vanderlei” – przyjął za swój pseudonim Kamil Bazelak (rocznik 1975). I jako „Vanderlei” wchodzi na każdą walkę: do klatki albo na ring. Zawsze przy melodii „Furia” duetu raperów Ługo/Redzi.

Ale walka to nie wszystko. Bazelak pisze bowiem książkę „Żywot Jezusa Chrystusa”, opartą na czterech Ewangeliach, apokryfach i przekazach historycznych. Jak deklaruje, jest ona już niemal gotowa i we wrześniu ma trafić na półki.

Powód? Z oficjalnej biografii: – Rok 2006 okazał się przełomowy w życiu Kamila, który postanowił diametralnie zmienić swoje życie duchowe. Po długich rozmowach z księdzem (…) odnalazł sens w swoim życiu. Odnalazł Jezusa.

Radykalizm neofity widać po publikacjach w sieci.

– Moje poglądy z całą pewnością są radykalne. Zawsze mówię to, co myślę – prosto z serca, niezależnie od konsekwencji. Jestem patriotą i chrześcijaninem, ale nie katolikiem – tylko protestantem. Mimo różnic wyznaniowych zawsze stoję murem za Kościołem katolickim – mówi Onetowi Kamil Bazelak.

Do wartości, które wyznaje, przywiązany jest tak bardzo, że byłemu pastorowi Johnowi Godsonowi, który został wyrzucony z partii Jarosława Gowina, zarzucił brak ortodoksji. – Przykre jest to, że człowiek, który powołuje się na słowo Boże, tak mało ma wspólnego z Jezusem i wartościami, jakimi on się kierował – pisał Bazelak.

Od czasu przemiany strongman spotyka się z młodzieżą i opowiada o zgubnym wpływie narkotyków i o życia na ulicy. Nawet jeśli słowa nie robiłyby wrażenia, to wymiary już tak: biceps – 50 cm, klatka piersiowa – 130 cm, łydka – 50 cm. Wyciskanie sztangi leżąc: 240 kg. Ale bilans walk ma mieszany: wrestling – cztery wygrane i żadnej porażki; formuła K-1: 3:0 (wszystkie przez KO); MMA – 1-3, a w boksie zawodowym: 0-2.

Jako młodzian miał jednak wypadek – na obozie treningowym – i pękniętą podstawy czaszki. Kariera zawisłą więc na włosku. Ale wyszedł z tego i za pomoc dziękuje Włodzimierzowi Smolarkowi. Na zdjęciach, gdy miał 18 lat, kopie worek treningowy – zawieszony bardzo wysoko. Na ścianach plakaty: Bruce Lee i Jane Claude van Daame.

Trenował też kulturystykę. A do rywalizacji strongmanów włączył się w 2004 r. – mierzył się m.in. z Mariuszem Pudzianowskim (z „Pudzianem” zresztą wadził się i poza zawodami). W 2008 r. w europejskich zawodach Extreme Strongman BSN zajął drugie miejsce. W 2007 r. zajął pierwsze miejsce w zawodach w Janowie Lubelskim.

Jego późniejsze gladiatorskie walki mają w sobie coś z teatru. A Bazelak w graniu – może nie na scenie, ale jednak przed kamerą – jest zaprawiony. Statystą w filmach bywał już dawno – w 1989 r. pojawił się w filmie „Janka”, w scenach na wyścigach konnych i w kościele. W serialu „Malanowski i partnerzy” – gangsterem. W „Gwiazdy tańczą na lodzie” był gladiatorem. A to tylko niektóre epizody.

Bazelak oprócz książki o Jezusie pisze też o „zamachu w Smoleńsku” – krócej, bo na blogu, a nie w książce. I o polityce. A pisze tak ostro – i jednocześnie sprawnie językowo – że na swoje łamy biorą go prawicowe media jak wPolityce.pl i Stefczyk.info. Ten pierwszy serwis zagaja, że „zawodnik MMA, strongman, karateka, zapaśnik, dziennikarz sportowy i działacz społeczny bez ogródek komentuje najnowsze ustalenia ws. tragedii 10/04”.

Jak? Cytat: – Trzeba powiedzieć jasno, rosyjskie służby specjalne na rozkaz Władimira Putina zamordowały naszego prezydenta. Albo: – Donald Tusk przybijając piątki z Putinem po katastrofie w Smoleńsku, dobrze wiedział, kto jest odpowiedzialny za śmierć naszych obywateli.

Strongman formułuje zresztą wiele ostrych sądów. Premier Donald Tusk? „Antypolski i antychrześcijański”. Sprawa Smoleńska? „Tuszowana”. Polityka PO? „Promocja aberracji seksualnych i pedofilii pod postacią gender”. Rządy lewicy? „Wychowywanie legionów zboczeńców”.

A dla odmiany: Antoni Macierewicz? „Wbrew niektórym opiniom nie uważam go za oszołoma”.

Na Stefczyku (Fratria) – stronie, jak wynika ze stopki redakcyjnej, kierowanej przez Jacka Karnowskiego – pojawia się obok Jana Pospieszalskiego, Cezarego Mecha, Piotra Semki i Wojciecha Wencla. Częstym bohaterem tej witryny – i zarazem pozytywnym – jest z kolei Grzegorz Bierecki, senator PiS, który zbił ogromny majątek na kasach oszczędnościowych.

A Bazelak? Przedstawiany jest tu jako „polski strongman aktywnie włączający się w życie publiczne”. Albo „polski strongman przywiązany do Polski i polskości”. Jeśli ktoś wyraża wątpliwość co do jego zaangażowania, to odpór dają internauci: – Antypolacy są niestety wśród nas – piszą.

Strongman chce PiS-u, więc staje się postacią cytowaną przez prawicowe serwisy www.

W rozmowie z Onetem Bazelak zapewnia: – Nie należę do żadnej partii politycznej, ale nie ukrywam, że popieram zjednoczoną prawicę. Zdecydowanie najbardziej na polskiej scenie politycznej odpowiada mi polityka światopoglądowa, jaką reprezentuje Prawo i Sprawiedliwość – z uwagi na wartości, którymi kieruje się ta partia.

Dodaje jednak, że popieram także Ruch Narodowy i partię Jarosława Gowina (Polska Razem). – Chciałbym, żeby zakopano wszelkie antagonizmy pomiędzy nimi i aby pozostałe ugrupowania prawicowe utworzyły z PiS wielką prawicową siłę. Moim zdaniem prawica powinna się jednak zjednoczyć jeszcze bardziej, wtedy stanowić będzie potęgę, ogromny obóz patriotyczno- chrześcijański – myślę więc także o Ruchu Narodowym, który potrafi wyprowadzić na ulicę po kilka tysięcy osób. PiS jest w stanie na manifestacje ściągnąć po kilkadziesiąt tysięcy ludzi, więc RN byłby dla partii Jarosława Kaczyńskiego cennym sprzymierzeńcem – mówi Bazelak.

A myślał Pan, by zaangażować się w politykę?

– Jeszcze nie, bo cały czas jestem czynnym sportowcem. Teraz będę walczył na gali, na której walkę stoczy także Andrzej Gołota. Chciałbym jeszcze kilka pojedynków stoczyć, realizować w ten sposób swoje pasje, ale – nie ukrywam – cały czas będę komentował naszą polską politykę i zamierzam uważnie patrzeć politykom wszystkich opcji na ręce.

– Tomasz Adamek też walczy na ringu, ale pierwsze kroki w polityce postawił, startując w wyborach do PE. Więc można łączyć jedno z drugim – wskazuję.

– Adamek zdobył mistrzostwo świata – to największy polski pięściarz w historii. Nawet Andrzej Gołota, przy całej swojej legendzie, mistrzostwa nie wywalczył. Ja niestety mistrzem nie jestem i nigdy nie będę. A Adamka szanuję i jako boksera, i jako chrześcijanina. On, wchodząc do polityki, mógłby wnieść dużo dobrego z uwagi na ideały i uniwersalny system wartości chrześcijańskich, jakie stosuje w swoim życiu – odpowiada strongman.

– To kto w takim razie miałby przejąć władzę?

– Najbardziej charyzmatycznym politykiem obozu prawicowego jest Jarosław Kaczyński, dlatego też uważam, iż byłby on najbardziej adekwatną i wiarygodną osobą na stanowisku premiera – mówi Bazelak.

Niektórym jednak słowa Bazelaka o Bogu i Kaczyńskim zazgrzytały z jego wizerunkiem ringowego zabijaki. A także z wizerunkami, które strongman nosi na klacie. Internauci wytknęli pięściarzowi, że choć tak wiele mówi o wierze, to prezentuje się w demonicznej koszulce (a na niej m.in. czaszka i rogata postać).

– Czy nikt nie zwrócił panu uwagi na niestosowność koszulki, którą pan nosi? Demonizm, satanizm, magia, kult pogańskich wierzeń – to wszystko można z niej wyczytać. Za to katolicyzmy za grosz – napisał jeden z internautów. Inni jednak sparowali cios, podkreślając, że to firmowa koszulka sponsora – producenta odżywek.

Bo Bazelak na serio stara się trzymać swojego konserwatyzmu. Działa też społecznie – np. przekazując dochody z niektórych gali walk na cele społeczne. W jednym z listów do pewnej redakcji sportowej Bazelak pisał: – W dzisiejszych czasach następuje degradacja podstawowych wartości. Dominuje kasa, seks, chciwość, obojętność pogarda, zazdrość. Ludzie żyją (…) jakby wierzyli w wieczne życie na ziemi.

Teraz trenuje przed wyjątkowym pojedynkiem. W październiku ma stanąć w ringu – albo w klatce – podczas gali, na której pożegnalną walkę stoczy też Andrzej Gołota.

 źródło: Jacek Gądek/onet.pl

Kamil Bazelak pisze książkę „Żywot Jezusa Chrystusa” opracowywaną na podstawie czterech Ewangelii Nowego Testamentu. Książka łączy ze sobą fakty historyczne i przekazy ewangeliczne skomasowane w jedną logiczną i spójną całość odzwierciedlającą wiarę, nadzieję, miłość i wszechobecne miłosierdzie Boże.

Jak powiedział Kamil Bazelak -Do końca wakacji 2014  skończę pisać książkę, która okazała się największym wyzwaniem mojego życia.

Pozostało nam, więc tylko czekać…

Kamil Bazelak

Kamil Bazelak

Fragment książki możecie przeczytać
TUTAJ

Kilka nowych fotek z imprezy charytatywnej FIS w Łaziskach Górnych!

21 czerwca odbyła się druga edycja festiwalu dziecięcego FIS PLAYBACK MUSIC SHOW II, której po raz kolejny organizatorem jest Federacja Inicjatyw Społecznych. Tym razem impreza odbyła się w Łaziskach Górnych, gdzie władze miasta były bardziej przychylne organizacji imprez muzyczno-tanecznych dla dzieci niż w Mikołowie.

W ubiegłym roku to właśnie w Mikołowie odbyła się pierwsza edycja FIS PLAYBACK MUSIC SHOW, która była zmodyfikowaną wersja dawnego programu telewizyjnego „Mini Playback Show”. Konkurs wygrała wtedy Natalia Krząkała, która tym razem zasiadła wraz z Kamilem Bazelakiem, Łukaszem Mikiszem i Alicją Mikisz w jury konkursu w Łaziskach oceniając uczestników imprezy. Imprezę prowadzili jako konferansjerzy Artur Ćwięk oraz Łukasz Mikisz.
Podczas konkursów rywalizowały ze sobą dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Łaziskach Górnych, Przedszkola nr 12 w Mikołowie i Domu Dziecka w Orzeszu.
W kategorii młodzieżowej zwyciężył zespół VENUS ze Zespołu Szkół nr 3 w Mikołowie w piosence Rihanny – „Where have you beat”. W kategorii dzieci najlepszy okazał się FRIENDS DANCE ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Łaziskach Górnych, który wykonał piosenkę Lazy Town – „Sailor Song”.

JURY II edycji FIS PLAYBACK MUSIC SHOW:
1. ŁUKASZ MIKISZ – Prezes Zarządu Federacji Inicjatyw Społecznych oraz firmy ITME Group sp. z o.o.,  DJ oraz prezenter radiowy, niezmiennie jak przed rokiem również Przewodniczący jury
2. KAMIL BAZELAK – Strongman, Zawodnik MMA i Redaktor Naczelny BodyStyle
3. ALICJA MIKISZ –
Wice-prezes Zarządu i prezenter Radia MarsFm, redaktor naczelna portalu NaszeTak
4. NATALIA KRZĄKAŁA –
Zwyciężczyni pierwszej edycji FIS PLAYBACK MUSIC SHOW dowiedz się więcej »

Kamil Bazelak weźmie udział w drugiej edycji FIS PLAYBACK MUSIC SHOW, która odbędzie się już niespełna trzy miesiące na Śląsku.

4 czerwca ubiegłego roku w Mikołowie odbyła się pierwsza edycja FIS PLAYBACK MUSIC SHOW, która była zmodyfikowaną wersja dawnego programu telewizyjnego „Mini Playback Show”. Konkurs wygrała Natalia Krząkała Szkoły Podstawowej nr 5 w Mikołowie.

Impreza oparta była na występach zespołów muzyczno-tanecznych składających się z uczniów szkół podstawowych, którzy prezentowali przeboje znanych wykonawców we własnych aranżacjach. Uczestników FIS PLAYBACK MUSIC SHOW oceniało jury w składzie Łukasz Mikisz (Prezes Federacji Inicjatyw Społecznych),brązowy medalista Mistrzostw Europy w bilardzie Mariusz Roter, strongman i zawodnik MMA i K-1 Kamil Bazelak, wokalista zespołu SilesianTeam Łukasz Otręba, gitarzysta zespołu TheTraiin Paweł Fiszer oraz prezenterka Radia MarsFm Alicja Mikisz.

Federacja Inicjatyw Społecznych drugą edycję FIS PLAYBACK MUSIC SHOW pierwotnie zaplanowała na 13 kwietnia 2013 roku, jednakże z powodów organizacyjnych impreza została przeniesiona na 21 czerwca br.

Były strongman,a dzisiaj zawodnik K-1 i MMA Kamil Bazelak (38l.) już niebawem stanie na ringu podczas gali Fight Night II w Łomży organizowanej przez Boxing Production. Przypomnijmy, że popularny „Vanderlei” na poprzedniej gali „Wieczór mocnych ciosów” w Białymstoku znokautował w 58 sekundzie Francuza Sullivana Lacroix.

Gala ” Łomżyński Fight Night II” odbędzie się  9 marca  w hali Olimpijczyków przy ulic ul.Księżnej Anny 18. W walkach bokserskich wystąpi kilku świetnych zawodników. Zobaczymy między innymi Krzysztofa Rogowskiego, Marcina Siwego i Czawazy Chacykowa.

Przypomnijmy, że Krzysztof Rogowski został w skandaliczny sposób okradziony ze zwycięstwa podczas gali boksu w Montrealu, która odbyła się 8 lutego br. dowiedz się więcej »

Powered by ST.