Archiwum dla: trening mma


Zabawy w klatce!

Zabawy w klatce. Na zdjęciach Mamed Chalidow, Tomasz Janiak, Kamil Bazelak, Robert Musierowicz, Jarosław Stanisławski i Marcin Iskra.

Portal mmania.pl udostępnił migawkę z treningu Kamila Bazelaka w stołecznym Fight & Cross Gym S4. „Vanderlei” przygotowuje się do pojedynku z Józefem Warchołem, który odbędzie się 14 września 2013 podczas Profesjonalnej Ligi MMA 20 w Pruszkowie.

Sparingi Kamila Bazelaka w karate!

Kamil Bazelak na treningu Sei Budokai

Kamil Bazelak na treningu Sei Budokai

Kamil Bazelak podczas zeszłorocznych sparingów na treningu karate Sei Budokai.W walce przeciwnicy zmieniali się co półtorej minuty…

Sei BudoKai to system walki, w którym oprócz zasad Knock Down można walczyć w K1 i MMA, które są składową stylu. Uderzenia w głowę i pełna walka w parterze powoduje zmianę systemu szkolenia i zasad egzaminowania. Każdy z zawodników może dwa razy przejść do parteru (np. przez rzut) na max. 30 sekund, W sytuacji, gdy obydwaj zawodnicy znajdują się na ziemi, po max. 30 sekundach walka musi być wznowiona w staniu.

TECHNIKI DOZWOLONE

-wszystkie uderzenia głowa, ręką, łokciem, kolanem i stopa w głowę, klatkę piersiową, brzuch, uda i podudzia,
-wszystkie rzuty, które nie maja na celu rzucić przeciwnika na głowę,
-wszystkie dźwignie na stawy łokciowe, kolanowe, skokowe i nadgarstki,
-duszenia, również przy pomocy gi,
-trzymanie przeciwnika w staniu do max. 5 sekund.

Kamil Bazelak podczas pobytu w Polsce gwiazdy MMA i K-1 Alistair Overeema miał okazję kilkakrotnie trenować z mistrzem Strikeforce i obecnym pretendentem do tytułu mistrza świata w UFC. Czy takie treningi zaowocowały jakimś podniesieniem poziomu umiejętności Bazelaka?

Przeczytajcie co powiedział na ten temat „Vanderlei”

– Trzy dni treningu to zdecydowanie za mało,aby się czegoś sensownego nauczyć. Gdybym trenował przez trzy miesiące lub chociaż trzy tygodnie to pewnie dużo więcej bym z takich treningów wyniósł – powiedział Kamil Bazelak -Pierwszego dnia Alistair kopnął mnie wielokrotnie w lewą nogę przez co miałem problem z normalnym chodzeniem przez ponad tydzień. Po jednym z low-kicków zebrało mi się niemal na mdłości. Oczywiście nie pokazałem tego po sobie, ale miałem dość. Overeem kopie naprawdę bardzo mocno, jak prawdziwy koń -podsumował śmiejąc się Bazelak – Nie chciałbym z nim raczej nigdy sparować. Wolałbym spotkać na sparingu najlepszego  grapplera niż tak dobrego i destruktywnego uderzacza jak Holender. Zresztą wiem jak Ali traktuje swoich sparingpartnerów. Być jego manekinem i workiem treningowym to naprawdę ciężki kawałek chleba…

-Uważam, że Alistair Overeem stając do walki z Juniorem dos Santosem zdobędzie pas mistrza świata UFC – kontynuuje Bazelak– Brazylijczyk poza swoim lewym prostym nie ma żadnych argumentów na rozstrzygnięcie tego pojedynku. Za Alim przemawia zaś olbrzymie doświadczenie w walkach K-1 i siła. Myślę,że ta walka skończy się przed czasem na korzyść właśnie Overeema.


Wygłupy Alistaira Overeema i Kamila Bazelaka podczas pobytu Holenderskiego Giganta w Polsce na seminariach MMA. „The Demolition Man” przez kilka dni pobytu w Polsce dał się poznać jako człowiek pełen niezwykłego poczucia humoru, bezkonfliktowy nie mający syndromu „gwiazdy”…

Na portalu www.musculator.pl ukazał się wywiad z byłym strongmanem, obecnie zawodnikiem sportów walki Kamilem Bazelakiem, który opowie o swojej ostatniej walce w KSW 18 oraz o propozycji „nie do odrzucenia” od Mariusza „Pudziana” Pudzianowskiego.

Na początek powiedz skąd fascynacja sportami walki?
Na pierwszym treningu karate pojawiłem się w 1987 roku. Początkowo trenowałem w ramach rehabilitacji po wypadku, z czasem jednakże codzienne treningi stały się moją pasją i sposobem na życie.

Jak to się stało, że wystąpiłeś na gali KSW 18?
Federacja KSW zaproponowała mi walkę podczas tej gali. Zgodziłem się, bo lubię nowe wyzwania.

Jak skomentujesz swoją pierwszą walkę na zawodowym ringu (KSW 18)?
Dobrze się przygotowałem do tej walki pod względem kondycyjnym. Byłem pozytywnie nastawiony. Miałem swój plan na tę walkę, którego nie zdołałem jednak zrealizować.

Co stanęło na przeszkodzie?
Liczyłem, że mój przeciwnik będzie bardziej ofensywnie walczył, jednakże on przyjął spokojny i mądry sposób walki. Trafił dwoma czystymi low-kickami, kolejny jednak już zablokowałem kolanem i to by było na tyle. Reszta jego uderzeń była niecelna lub przyjmowałem je na gardę. Udało mi się go skontrować silnym prawym prostym. Otrzymał również prawego low-kicka. Miał duże szczęście unikając dwóch wysokich kopnięć, z których jedno trafiło go w ucho.

Wtedy walka tak naprawdę zaczynała się rozkręcać…
Tak. i wtedy mój przeciwnik uderzył prawym prostym, który zblokowałem rękoma. Jednocześnie wyprowadził lewy prosty, przed którym robiłem odejście na prawą stronę i wtedy przekręciło mi się kolano i padłem jak długi. Złapałem się za wykręconą w stawie kolanowym nogę i w tym momencie otrzymałem cios od mojego rywala a potem serię ciosów na gardę. Nie byłem się w stanie bronić. Czułem się jakby ktoś mi wyrwał nogę ze stawu. Ból był tak olbrzymi, że chciało mi się wyć. To był koniec…

Jaka była diagnoza już po walce?
Na drugi dzień w szpitalu stwierdzono, że mam rozerwaną torebkę stawową i zwichnięcie stawu kolanowego. Przy takiej kontuzji nie sposób było dalej walczyć.

Czyli Twoja przegrana była czystym przypadkiem?
Miałem po prostu pecha. Takich sytuacji się nie da przewidzieć, ani im zapobiec. Nie mam do nikogo pretensji. Widocznie Bóg tak chciał.

Jak skomentujesz niezbyt dla Ciebie motywujące słowa Mariusza Pudzianowskiego o tym, że żaden z Ciebie strongman?
Słowa te świadczą tylko o nim. Widać jak traktuje ludzi. Brakuje mu szacunku, ogłady i elementarnych zasad wychowania. Ma skłonności do poniżania ludzi i deprecjonowania czyichś osiągnięć. Słychać w tym wszystkim pewien rodzaj jego specyficznej bufonady i cwaniactwa, które towarzyszą mu od lat, a które to sprytnie w przekazach medialnych maskował.

Przybliż więc swoją karierę strongmana.
Jeśli chodzi o mnie to strongmanem jestem od 2003 roku. Pierwszy start w zawodach zaliczyłem w 2004. Od tamtego czasu czternastokrotnie rywalizowałem w zawodach rangi Mistrzostw Polski, Grand Prix Polski czy Mistrzostw Europy transmitowanych na żywo w telewizji Polsat Sport. W zawodach strongman mierzyłem się z zawodnikami z Polski i zagranicy, którzy rywalizowali z Mariuszem Pudzianowskim. Byli to między innymi Robert Szczepański, Sławomir Orzeł, Robert Kalinowski, Tomasz Lech Grzegorz Peksa, Jarosław Korzeniowski, Paweł Pachnik, Adam Małż, Roland Gulbis, Guntars Kusins czy Roy Van Forst.

Wniosek z tego taki, że jednak nie były to jakieś mało znaczące epizody?
Dokładnie i tak jak wcześniej powiedziałem – to jego sprawa co mówi a wnioski można wyciągnąć samemu.

Dlaczego zrezygnowałeś ze startów w sportach siłowych?
W 2008 roku, podczas imprezy „Night of Champions”, zaliczyłem swój najlepszy start w zmaganiach siłaczy, zajmując drugie miejsce w Extreme Strongman. Tymi zawodami zakończyłem oficjalnie swoją rywalizację w sportach siłowych.

Dlaczego tak się stało?
Zaważyło na tym kilka czynników, m.in. kontuzje, brak perspektyw finansowych z uprawiania tego sportu, a także kwestie zdrowotne związane z dopingiem w tym sporcie.

Podobno są plany, byś zmierzył się z „Pudzianem”?
Mariusz Pudzianowski w sposób najgorszy z możliwych obrażał mnie, gdy wychodziłem do ringu. Podobnie było jak schodziłem z ringu po walce. Potem opluwał mnie w mediach i w trywialny i prostacki sposób na swojej stronie internetowej. Jednocześnie „Pudzian” wyzwał mnie do walki bez udziału kamer i mediów. Wyraziłem akceptację na taki pojedynek i obecnie czekam na jego ruch. Z całą pewnością o ile się teraz nie wycofa z jakichś prozaicznych powodów, to do takiej walki w niedalekiej przyszłości dojdzie.

Kiedy będziemy mogli ponownie obejrzeć Twoje zmagania jako zawodnika mma?
W tej chwili cały czas rehabilituję nogę po kontuzji na KSW18. Zaraz po powrocie do zdrowia wznawiam treningi i będę chciał powrócić na ring jeszcze w tym roku.

Co musiałeś zmienić w swoim życiu, by ze strongmana stać się zawodnikiem mma?
Przestałem jeść pizzę i pić piwo (śmiech). A tak poważnie, to zmieniłem metodykę treningu, zacząłem biegać, trenować wydolnościowo i szybkościowo. Zmieniłem sposób myślenia i cele.

Opisz swój trening, bo przecież różni się od treningu strongmana.
Wstaję codziennie o piątej rano i przeważnie o szóstej biegam dystans do 6 km a w zależności od cyklu przygotowawczego jest to bieg spokojny lub biegam zrywami stosując przyśpieszenia. O godzinie dziesiątej mam kolejny trening. Jest to trening stricte techniczny. Jednego dnia trenuję stójkę a  kolejnego dnia obalenia i parter. Wieczorem z reguły jest to godzina dziewiętnasta – robię trening czysto siłowy.

A jak wygląda Twoja dieta?
Jestem ichtiwegeterianinem. Nie jadam mięsa, tylko ryby. Dzień rozpoczynam od owsianki z miodem i mlekiem. Potem zjadam trzy jednakowe posiłki i jest to z reguły łosoś na parze z kaszą gryczaną lub ryżem z warzywami. Wieczorem jem czterysta gram tuńczyka lub twarogu.

Powiedz jak wygląda przeciętny dzień zawodnika mma w połączeniu z codziennymi obowiązkami, pracą, treningiem…?
Mam o tyle dobrą sytuację, że mam własną firmę i w związku z tym mam nienormatywny czas pracy. Treningi udaje mi się łatwo wpasować pomiędzy codzienne obowiązki.

Jak na Twoje hobby reaguje najbliższa rodzina i przyjaciele?
Moi przyjaciele to zawodnicy i trenerzy, także każdy wspiera mnie w tym, co robię. A rodzina bardzo się cieszy, że mam jakieś konstruktywne hobby, dzięki czemu nie spędzam czasu przed telewizorem z puszką piwa i chipsami.

Czy jest ktoś, komu zdecydowanie zawdzięczasz to, że jesteś zawodnikiem mma?
Tak mojemu przyjacielowi Tomaszowi Janiakowi, który wskazał mi prawdziwą drogę i nauczył, że w tym sporcie trzeba być naprawdę wszechstronnym. Nie można się ograniczać do jednego systemu tylko mieć otwarty umysł.

W Polsce obserwuje się wzrost zainteresowania sportami walki. Dlaczego?
Podobny boom na sporty walki obserwuje się wszędzie na świecie. To nowa dyscyplina, forma walki, która zdobywa coraz większą popularność i uznanie.

Co w takim razie poradziłbyś młodym, początkującym zawodnikom jeśli chodzi o trening, dietę i ogólne przygotowania do ich pierwszej walki?

Nie należy przesadzać z treningami przed samym startem. Nieraz lepiej być niedotrenowanym niż przetrenowanym. Trzeba uważać podczas sparingów, gdyż znam ludzi, którzy każdy sparing toczyli na 110% i po stoczeniu jednej czy dwóch walk zawodowych byli już tak porozbijani, że kończyli swoje kariery z powodu kontuzji.

Najbliższe plany na przyszłość?
Teraz skoncentrowałem się na ukończeniu książki religijno-historycznej jaką piszę. Chciałbym do końca miesiąca ją zamknąć i oddać w kwietniu do druku. To marzenie mojego życia. Poza tym chcę jak najszybciej powrócić do treningów i wyjść do kolejnej walki.

Dziękuję za wywiad, życzę sukcesów i mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja do rozmowy.
Dziękuję również i pozdrawiam wszystkich Czytelników portalu.

Z Kamilem Bazelakiem rozmawiał Paweł Rożniatowski

Wywiad część 1

Wywiad część 2

Fotogaleria z treningu medialnego Kamila Bazelaka!

foto:boxingnews@wp.pl

Trening medialny strongmana Kamila Bazelaka przed galą KSW 18

Witaj Kamil.Kiedy zobaczymy cię w najbliższej walce?

Najwcześniej zapewne w KSW. Na razie nie ma innych propozycji czy zobowiązań.

A co z boksem i karate?

Jeśli chodzi o boks to cały czas czekam na zielone światło. Jakiś czas temu Andrzej Gmitruk obiecał mi pojedynek na jednej ze swoich gal. Mam nadzieję, że słowa wkrótce dotrzyma. W karate jeśli wystartuję to dopiero w następnym roku i to raczej na imprezach rangi europejskiej.


Jesteś wszechstronnym zawodnikiem,trenujesz chyba wszystkie możliwe płaszczyzny walki.A co ze wrestlingiem? Zamierzasz kontynuować ta przygodę?

Jeśli tylko Andrzej Supron zaproponuje mi ponowny występ w swojej gali TBW3 to z całą pewnością podejmę takie wyzwanie.Bardzo lubię wrestling i cieszę się z tego, że ten sport ma bardzo pozytywny doping na całym świecie.Na galę wrestlingu przychodzą rodzice z dziećmi i świetnie się bawią.Podobnie powinno być na galach MMA, jednakże mimo znacznej poprawy wizerunku zmagań tych współczesnych gladiatorów trafiają się tam w dalszym ciągu poza ringowe bandyckie zachowania.

Czy przygotowujesz się konkretnie pod jakiś styl walki czy też masz takie raczej luźne treningi?

Ćwiczę lightowo,staram się tylko utrzymać formę,którą wypracowałem wcześniej. Gdy dowiem się więcej o terminie i konkretach najbliższej walki to wtedy dopiero ruszę pełną parą. Teraz na razie bawię się treningiem.Sprawia mi on wielką przyjemność, dlatego,że nie sposób się nim znudzić. Cały czas robię coś innego. Jednego dnia jest to MMA, drugiego wrestling a trzeciego boks i karate.I tak w kółko.Cały czas też czekam na propozycje…

Zatem życzę powodzenia i sukcesów.

Dziękuję i pozdrawiam

Rozmawiał: Łukasz Andrzejewski (STSPORT)

Wideoblog Kamila Bazelaka – część 7

Kolejna część wideobloga Kamila Bazelaka kręcona w Zakopanem na Gubałówce.Tym razem Kamil mówi o KSW,MMA Attack,Strefie Walk,Rafale Dąbrowskim,Mamedzie Chalidowie,Andersonie Silva.

Powered by ST.