Archiwum dla: słowa nienawiści


Krzyż – symbol męki Jezusa Chrystusa, to powód do ogromnej nienawiści, jaką kieruje się liberalna- lewica wobec wszystkich chrześcijan. Jesteśmy w Polsce dyskryminowani i szykanowani za wiarę. Niektórzy ludzie w obawie przed represjami w pracy, czy ze strony organów ścigania i władzy sądowniczej ukrywają swoją religijność. Chrześcijanie są nagminnie obrażani, wyśmiewani i dyskredytowani przez reżimowe media, takie jak Gazeta Wyborcza, Newsweek, TVN, Polsat i TVP.
Kościół w Polsce nigdy nawet za czasów mrocznego PRL-u nie ugiął się jednak przed komunistyczną władzą. Teraz również walczy o miłość, szacunek, wolność i normalną, zdrową polską rodzinę. Obecna, tak zwana demokracja europejska jest zdominowana przez postkomunistów i neokomunistów, którzy za pośrednictwem środków masowego przekazu chcą przekształcić cały nasz system społeczny na wzorzec swoich pseudo-liberalnych dążeń i zachowań.
Ataki na chrześcijan, na Kościoły to codzienność w polskich mediach maintreamowych. Politycy z ugrupowań SLD, Twój Ruch i Platformy Obywatelskiej bezkarnie i bezustannie opluwają Pana Boga, kpią z wiary innych ludzi.
Dla nich Krzyż- symbol męczeństwa Jezusa Chrystusa to powód do permanentnej nienawiści. Krzyże są usuwane z przestrzeni publicznej, chrześcijanie znieważani słowami nienawiści i publicznymi spektaklami typu „Golgota Picnic” obrażającymi uczucia religijne.

Trwa totalna wojna, taka sama jak podczas komunizmu. Wrogowie naszej Ojczyzny i chrześcijaństwa, kontynuatorzy rządów totalitarnych, propagatorzy zepsucia moralnego chcą zniszczyć wiarę w Boga, zamknąć Kościoły i upodlić ludzi wierzących.
Stańmy do walki z podniesionymi głowami i nie dajmy deptać naszej wiary! Jesteśmy współczesnymi rycerzami Jezusa Chrystusa, Polakami i chrześcijanami. Musimy walczyć o wartości chrześcijańskie z kłamstwem, oszustwem, demoralizacją i ludźmi, którzy je reprezentują i propagują.
Pamiętajmy o słowach i przesłaniu Jezusa Chrystusa z Ewangelii św.Mateusza: „Nie sądźcie, że przyszedłem nieść pokój po ziemi. Nie przyszedłem nieść pokoju, lecz miecz”.
„Niech Słowa te będą wyznacznikiem naszych czynów.
Pozdrawiam wszystkich patriotów i chrześcijan
Kamil Bazelak

W sobotę 22 grudnia Tomasz Adamek po raz kolejny zmierzył się ze Stevem Cunninghamem. Walka miała dość wyrównany przebieg, jednak moim zdaniem sędziowie podjęli słuszną decyzję przyznając zwycięstwo Polakowi. Amerykanin więcej uderzał, operując głównie lewym prostym, ale były to ciosy bardzo słabe. Adamek uderzeń wyprowadzał znacznie mniej bijąc jednak solidniej i mocniej. Kilkakrotnie dążył do skończenia walki przed czasem, ale walczący na wstecznym biegu Cunningham w przypadku jakiegoś zagrożenia ze strony Polaka zaraz klinczował. Tomasz Adamek był lepszy, a jego ciosy robiły większe wrażenia na przeciwniku. Optycznie na pewno bardziej aktywny był Cunningham, ale siła wyprowadzanych przez niego uderzeń była śmieszna. Może ciosy te zrobiłyby wrażenie na 60kg kobiecie, ale nie na Tomku. Dlatego w pełni popieram decyzję sędziów o przyznaniu zwycięstwa Polakowi.

Oczywiście po walce, jak to zwykle już w tej Polsce bywa, niektórzy internauci  zamiast cieszyć się z kolejnego zwycięstwa Tomasza Adamka w drodze po pas mistrzowski dali prawdziwy popis polskiej mentalności i buractwa. Zawiść, zazdrość, obrzydliwe słowa nienawiści obrażające polskiego zawodnika padały w wielu komentarzach pod nierzadko tendencyjnymi artykułami. Zamiast radości widzimy bezrozumną nienawiść. Najgorsza z tego wszystkiego jest powszechna aprobata tego chamstwa. Brak moderacji na wielu stronach informacyjnych to już polski standard. Tak to już niestety jest w naszym kraju. Wydaje mi się, że tylko tragedie narodowe i wojny w Polsce są tym momentem , kiedy Polacy się jednoczą, solidaryzują i kierują braterstwem. Na co dzień zaś Polak Polakowi jest wilkiem i najchętniej jeden drugiemu wbiłby nóż w plecy. Czasami będąc zagranicą i widząc mentalność ludzi w innych krajach żałuję, że nie ma tego samego w Polsce, a ludzie u nas kierują się zupełnie innymi wartościami…to się chyba, jednak już nigdy nie zmieni.

Kamil Bazelak

Powered by ST.