W ostatnich dniach obserwujemy żenujący spektakl, jaki zafundowali nam przedstawiciele liberalnej lewicy. Posłowie Nowoczesnej, PO i PSL-u, wraz ze wspierającymi ich reżimowymi mediami, bezustannie atakują nowy, prawicowy rząd Rzeczypospolitej i Prezydenta Andrzeja Dudę.
Media próbują wywierać wyraźny nacisk na rządzących. Próbowałem ostatnio zobaczyć wiadomości na Polsacie i TVN-ie, ale niestety, żaden trzeźwo myślący człowiek nie jest w stanie tego obejrzeć. Chciałem też przejrzeć Gazetę Wyborczą i Newsweek, ale po pięciu minutach wyrzuciłem je do kosza. W mediach serwują nam stek kłamstw i jadu powtarzanego przez reżimowych dziennikarzy, a także ekspertów komunistycznych i polityków rodem z sierpa i młota.
Postkomuniści tracą coraz bardziej strefy wpływów, grunt usuwa się im pod nogami, gdyż rząd Zjednoczonej Prawicy, posłowie PIS i wspierający ich politycy z ruchu „Kukiz 15″ szybko i skutecznie zabrali się za naprawę naszego kraju. Postkomuniści krzyczą o zamachu na demokrację, deptaniu konstytucji. Jeżeli ktokolwiek dokonał, jakiegokolwiek zamachu to była nią Platforma Obywatelska, która obsadziła Trybunał Konstytucyjny swoimi własnymi ludźmi, w tym komunistami, jak sędzia Rzepliński, czy politykami PO, jak Kieres. W Trybunale brakuje równowagi, a zdominowanie go przez Platformę Obywatelską miało na celu torpedowanie ustaw przyjmowanych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Liberalni lewacy już dawno temu przewidzieli taki scenariusz, że PIS może objąć władzę i zrobili wszystko, aby zabezpieczyć się przed prawicowymi rządami. Teraz zaprzęgnięto do pracy byłych agentów WSI, działaczy z PZPR, sędziów komunistycznych, resortowych dziennikarzy i żydowską finansjerę. Wszystko to ma na celu dezinformację, zaognianie atmosfery, dyskredytowanie Prawa i Sprawiedliwości, a także doprowadzenie do obalenia nowego, demokratycznego rządu. W zamysłach komunistów istnieje pewnie również zamysł, odsunięcia od władzy przez trybunał Prezydenta Andrzeja Dudy.
Trybunał Konstytucyjny obsadzony jest ludźmi z PO i w obecnym składzie gra on wyraźnie pod dyktando Platformy Obywatelskiej, atakując bez pardonu rząd PIS i demokratyczne decyzje Sejmu, a przecież ta instytucja nie ma żadnych uprawnień, aby odnosić się do uchwał Sejmu Rzeczypospolitej.
Dlaczego jednak dzisiejszą „czerwoną” opozycję wspomagają media, zwane nadal reżimowymi? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo proste. Za czasów rządów lewackiej koalicji PO-PSL, media otrzymywały od rządu olbrzymie pieniądze. Przez tylko 4 lata (2010-2014) niszczenia Polski, Platforma Obywatelska przelała na konta różnych podmiotów reprezentujących TVN, Polsat, Gazetę Wyborczą, Newsweek kwotę 260 mln złotych. Dlatego takim wielkim orędownikiem byłego rządu, jest między innymi Adam Michnik, Tomasz Lis, Piotr Kraśko, Jacek Żakowski, Monika Olejnik i wielu, wielu innych.
Co trzeba zrobić? Rząd powinien w trybie natychmiastowym odciąć od wszelkiego finansowania cały ten mainstream medialny. Trzeba zmienić komunistyczny zarząd KRRIT, a także dokonać zmian personalnych w TVP. Należy przy tym wypromować media niezależne, które winny zacząć stanowić główny nurt informacyjny. W nich bowiem tkwi siła.
W sprawie Trybunału Konstytucyjnego musimy wziąć przykład z Węgier, gdzie Viktor Orban przyjął nową Konstytucję i mocno ograniczył uprawnienia Trybunału Konstytucyjnego. W chwili obecnej dalej prowadzi przebudowę instytucji państwowych. Taką samą drogę powinien iść rząd PIS.
Jednocześnie trzeba zacząć rozliczać wszystkie rządowe afery koalicji PO-PSL, które zostały zamiecione pod dywan. Miejscem dla wielu do dzisiaj całkowicie bezkarnych polityków reprezentujących PO jest pobyt w całkowitym odosobnieniu. Takie podejście, skutecznie zamknie usta komunistycznym krzykaczom i awanturnikom, którzy mają brud za swoimi paznokciami. Czas zacząć robić porządek w Rzeczypospolitej Polskiej, nie zważając na krzyki komunistów, kłamców i złodziei.

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów
Kamil Bazelak