Archiwum dla: Masutatsu Oyama


Niektórzy ludzie wyobrażają sobie, że trenujemy w karate tylko elementy tradycyjne. Ówczesne Kyokushin to jednak nie tylko kata, bunkai, kopnięcia, uderzenia, bloki, lecz także ne-waza – walka w parterze i nage-waza -techniki obaleń i rzutów.

Kamil Bazelak na treningu Sei Budokai!

Kilka kolejnych filmów z treningów Kamila Bazelaka.Karate Sei Budokai, które trenuje Vanderlei jest jedną z najbardziej efektywnych i wszechstronnych sztuk walk na świecie.

Kamil Bazelak na treningu Sei Budokai

Kamil Bazelak na treningu Sei Budokai

W celu upowszechniania BUDOKAI KARATE jako sztuki walki powstała organizacja BIKO. Przyczyną powstania organizacji BIKO była potrzeba stworzenia płaszczyzny organizacyjnej dla ludzi zafascynowanych ideą walki łączącej w sobie techniki uderzeń, rzutów i walki w parterze.

BIKO powstała w 2000 roku. Na jej czele stoi hanshi Leonardo Voinescu (8 dan Sei Budokai, 4 dan Judo). Prezydentem honorowym jest hanshi Dave Jonkers (9 dan Sei Budokai, 9 dan Ashihara Karate, 5 dan Judo), a funkcję dyrektora technicznego pełni sensei Sem Schilt (4 dan Sei Budokai).

Na czele oddziałów krajowych stoją przedstawiciele krajowi mianowani przez prezydenta, w Polsce funkcje tą pełni wieloletni uczeń shihana Voinescu, sensej Jan Sznajder (4 dan). Polski Odział Budokai mimo, że istnieje dopiero od 2003, cechuje duży dynamizm rozwoju. Jest to możliwe dzięki niezaprzeczalnym walorom samej walki, fascynującej widowiskowością, prostotą i skutecznością, przejrzystą strukturą organizacji a przede wszystkim zaangażowaniu i fachowości instruktorów i ich odpowiedzialnej, rzetelnej pracy.

Polski Oddział BIKO zamierza wytężać wysiłki na rzecz dalszego rozwoju poprzez szkolenie nowych instruktorów, pomoc szkoleniową już istniejącym klubom, organizowanie zgrupowań, obozów, egzaminów i zawodów sportowych. Organizacja umożliwia czołowym zawodnikom starty w zawodach w Europie i Japonii, w tym również w profesjonalnych zawodach MMA. BIKO wypracowała własne przepisy sportowe i wymagania egzaminacyjne.

Cele, zadania i warunki przynależności ujęte są w statucie Organizacji. Trenerzy i kluby zainteresowane działalnością polskiego oddziału Sei Budokai proszeni są o kontakt.

http://youtu.be/LG6OfhphCAc

http://youtu.be/Tw2yBI8Jdko

Ja już wiadomo planowana na 12 maja w Głownie międzynarodowa impreza karate została odwołana. Powodem jest bliżej niezrozumiała decyzja burmistrza miasta Głowno Grzegorza Janeczka, który po początkowej aprobacie tej imprezy wycofał się z Patronatu Burmistrza. W sprawie tej zabrał również głos strongman, zawodnik sportów walki Kamil Bazelak.

Kamil Bazelak na pokazach karate dla gimnazjalistów w Niedzborzu

Kamil Bazelak na pokazach karate dla gimnazjalistów w Niedzborzu

Byłem podczas rozmowy, kiedy burmistrz przyjął nieformalnie ów patronat prosząc jednak,aby złożyć oficjalne pismo w danej sprawie, aby tą kwestię sformalizować. Z tego co się orientuję organizatorzy, którzy nie byli zobligowani żadnych urzędniczym terminem na złożenie tego pisma taki wniosek przedłożyli w sekretariacie urzędu miasta.Następnie otrzymali odpowiedź, iż burmistrz nie podejmie się objęcia Patronatu Honorowego nad daną imprezą tłumacząc to, między innymi swoimi obawami, co walk karate w formule MMA. Burmistrz w piśmie stwierdził, że „organizator imprezy nie zrobił absolutnie nic, aby o zasadności i bezpieczeństwie takiej imprezy go zapewnić.”

Organizatorzy wobec tego przedłożyli mu pismo tłumaczące kwestie bezpieczeństwa, zasady walki i etc. Jak się jednak można domyślić pismo to dla burmistrza nie było wystarczające, gdyż szybko wystosował on odpowiedź do organizatorów w którym odmawiając ponownie przedmiotowego patronatu wyraził swój pogląd iż cyt. „obejmowanie Patronatem Burmistrza zawodów w których regulamin dopuszcza się wszystkie uderzenia głową, ręką ,łokciem, kolanem, stopą w głowę, klatkę piersiową, brzuch, uda i podudzia(…) czy duszenia również przy pomocy Gi- cokolwiek to znaczy, nie jest w mojej opinii dobrym sposobem na promowanie miasta.”

Kiedy miałem możliwość przeczytania tej opinii burmistrza Grzegorza Janeczka na temat stylu walki Sei Budokai, które jest ewolucją karate Kyokushin i powrotem do podstaw, do prawdziwego wszechstronnego karate jakie uprawiał legendarny sosai Masutatsu Oyama byłem zszokowany. Jak można w taki sposób nie mając elementarnej wiedzy na dany temat wydawać takie opinie? Nie rozumiem decyzji i poglądów burmistrza Głowna, nie mam również na nie wpływu. Mam nadzieję jednak, że w świetle tej całej sprawy bliżej zainteresuje się on specyfiką treningów i rywalizacji w karate zanim wyda podobnie żenującą opinię. Jeśli ktoś nie ma pojęcia co to jest GI i wydając jakiś pogląd sugeruje,że nie wiadomo co to jest (przyp.red. może śmiercionośna broń) to powinien najpierw przejść elementarną choćby edukację w tym zakresie i zrozumieć, że w regulaminie zawodów mówiono o karate-gi czyli potocznie mówiąc kimonie. Jak to mówią  Panie Burmistrzu”Google nie gryzie” wystarczy poczytać…

Życzyłbym sobie, aby w Polsce było jak najmniej takich sytuacji, dzięki czemu karate Sei Budokai będzie się dalej dynamicznie rozwijać i krzewić pozytywne wzorce i postawy wśród dzieci i młodzieży.Filozofia karate jest czymś co należy gloryfikować, a nie potępiać.OSU!

Powered by ST.