Archiwum dla: Knock-Down


Sparingi Kamila Bazelaka w karate!

Kamil Bazelak na treningu Sei Budokai

Kamil Bazelak na treningu Sei Budokai

Kamil Bazelak podczas zeszłorocznych sparingów na treningu karate Sei Budokai.W walce przeciwnicy zmieniali się co półtorej minuty…

Sei BudoKai to system walki, w którym oprócz zasad Knock Down można walczyć w K1 i MMA, które są składową stylu. Uderzenia w głowę i pełna walka w parterze powoduje zmianę systemu szkolenia i zasad egzaminowania. Każdy z zawodników może dwa razy przejść do parteru (np. przez rzut) na max. 30 sekund, W sytuacji, gdy obydwaj zawodnicy znajdują się na ziemi, po max. 30 sekundach walka musi być wznowiona w staniu.

TECHNIKI DOZWOLONE

-wszystkie uderzenia głowa, ręką, łokciem, kolanem i stopa w głowę, klatkę piersiową, brzuch, uda i podudzia,
-wszystkie rzuty, które nie maja na celu rzucić przeciwnika na głowę,
-wszystkie dźwignie na stawy łokciowe, kolanowe, skokowe i nadgarstki,
-duszenia, również przy pomocy gi,
-trzymanie przeciwnika w staniu do max. 5 sekund.

Ja już wiadomo planowana na 12 maja w Głownie międzynarodowa impreza karate została odwołana. Powodem jest bliżej niezrozumiała decyzja burmistrza miasta Głowno Grzegorza Janeczka, który po początkowej aprobacie tej imprezy wycofał się z Patronatu Burmistrza. W sprawie tej zabrał również głos strongman, zawodnik sportów walki Kamil Bazelak.

Kamil Bazelak na pokazach karate dla gimnazjalistów w Niedzborzu

Kamil Bazelak na pokazach karate dla gimnazjalistów w Niedzborzu

Byłem podczas rozmowy, kiedy burmistrz przyjął nieformalnie ów patronat prosząc jednak,aby złożyć oficjalne pismo w danej sprawie, aby tą kwestię sformalizować. Z tego co się orientuję organizatorzy, którzy nie byli zobligowani żadnych urzędniczym terminem na złożenie tego pisma taki wniosek przedłożyli w sekretariacie urzędu miasta.Następnie otrzymali odpowiedź, iż burmistrz nie podejmie się objęcia Patronatu Honorowego nad daną imprezą tłumacząc to, między innymi swoimi obawami, co walk karate w formule MMA. Burmistrz w piśmie stwierdził, że „organizator imprezy nie zrobił absolutnie nic, aby o zasadności i bezpieczeństwie takiej imprezy go zapewnić.”

Organizatorzy wobec tego przedłożyli mu pismo tłumaczące kwestie bezpieczeństwa, zasady walki i etc. Jak się jednak można domyślić pismo to dla burmistrza nie było wystarczające, gdyż szybko wystosował on odpowiedź do organizatorów w którym odmawiając ponownie przedmiotowego patronatu wyraził swój pogląd iż cyt. „obejmowanie Patronatem Burmistrza zawodów w których regulamin dopuszcza się wszystkie uderzenia głową, ręką ,łokciem, kolanem, stopą w głowę, klatkę piersiową, brzuch, uda i podudzia(…) czy duszenia również przy pomocy Gi- cokolwiek to znaczy, nie jest w mojej opinii dobrym sposobem na promowanie miasta.”

Kiedy miałem możliwość przeczytania tej opinii burmistrza Grzegorza Janeczka na temat stylu walki Sei Budokai, które jest ewolucją karate Kyokushin i powrotem do podstaw, do prawdziwego wszechstronnego karate jakie uprawiał legendarny sosai Masutatsu Oyama byłem zszokowany. Jak można w taki sposób nie mając elementarnej wiedzy na dany temat wydawać takie opinie? Nie rozumiem decyzji i poglądów burmistrza Głowna, nie mam również na nie wpływu. Mam nadzieję jednak, że w świetle tej całej sprawy bliżej zainteresuje się on specyfiką treningów i rywalizacji w karate zanim wyda podobnie żenującą opinię. Jeśli ktoś nie ma pojęcia co to jest GI i wydając jakiś pogląd sugeruje,że nie wiadomo co to jest (przyp.red. może śmiercionośna broń) to powinien najpierw przejść elementarną choćby edukację w tym zakresie i zrozumieć, że w regulaminie zawodów mówiono o karate-gi czyli potocznie mówiąc kimonie. Jak to mówią  Panie Burmistrzu”Google nie gryzie” wystarczy poczytać…

Życzyłbym sobie, aby w Polsce było jak najmniej takich sytuacji, dzięki czemu karate Sei Budokai będzie się dalej dynamicznie rozwijać i krzewić pozytywne wzorce i postawy wśród dzieci i młodzieży.Filozofia karate jest czymś co należy gloryfikować, a nie potępiać.OSU!

20 marca odbyły się Europejskie Otwarte Mistrzostwa w Kyokushinkai Karate zorganizowane przez byłego zawodnika UFC Gerarda Gordeau. Startowały w nich ekipy z Polski, Francji, Hiszpanii, Węgier, Holandii, Niemiec. Przy okazji zawodów zostały wydane certyfikaty Branch Cheif IBK Budo Kai, które otrzymali shihan Artur Więzowski ( 5 Dan) Mazowiecko-Podlaski Klub Karate, sensei Mirosław Jędrowski (4 Dan) Choszczeński Klub Karate Budo Kai Kyokushin, shihan Zbigniew Szkopiak( 5 Dan) Budo Kai Dojo w Siewierzu, sensei Robert Musierowicz ( 1 Dan) KSW Triumfator.

Tomasz Zysk i Kamil Bazelak

Tomasz Zysk i Kamil Bazelak

Team Polska reprezentowali Kamil Bazelak, Wojciech Kolasa,Tomasz Zysk, Robert Gaździk. Walki wszystkich karateków toczyły się na bardzo wysokim poziomie i fakt, że nie zdobyliśmy medali na tych Mistrzostwach Europy może świadczyć o wyjątkowym pechu i małym jeszcze doświadczeniu w tej płaszczyźnie walki jaką jest Knock-Down.

Kinga Więzowska i Kamil Bazelak

Kinga Więzowska i Kamil Bazelak

Przedstawiamy wywiad z jednym z uczestników Otwartych Mistrzostw Europy w Karate strongmanem Kamil Bazelakiem.

Reakcja: Jak się czujesz po Otwartych Mistrzostwach Europy w Karate? Jak przebiegały te zawody?

Czuję się świetnie. Walka na tak dużej i prestiżowej imprezie jak Mistrzostwa Europy w Karate była dla mnie dużym wyzwaniem. Na co dzień nie uprawiam systemu knock-down jaki obowiązywał na tych zawodach, dlatego ograniczenia jakie ma ta formuła walki nie do końca mi odpowiadają. Mimo tego ,że mój przeciwnik wielokrotnie zapoznał się z deskami, dałem się trafić dwoma czystymi uderzeniami tj. kolanem w głowę i mawashi-geri w głowę, co generalnie zadecydowało o wyniku końcowym. Walkę w rezultacie przegrałem. Myślę, że zarówno ja jak i mój przeciwnik daliśmy dobre widowisko, a żywiołowo reagująca publiczność była tego dowodem. Do mnie należała inicjatywa podczas 2/3 walki, a mój rywal dał z kolei wszystko w siebie w końcowych sekundach tego pojedynku.

Walka Kamila Bazelaka na Mistrzostwach Europy w Karate Kyokushinkai

http://www.youtube.com/watch?v=IJDSW8Xz2NY

Redakcja: A co było nie tak?

Analizując przebieg tego starcia mam trochę zastrzeżeń co do sędziowania w Holandii. Sędziowie co chwila dawali mi jakieś upomnienia ,a na dobrą sprawę nie wiedziałem nawet za co. Mój przeciwnik nawet przypadku ewidentnego faulu jakim było uderzenie w krtań czy w brodę podobnych upomnień nie dostawał. Teraz wiem, że walcząc na holenderskim podwórku trzeba po prostu szybko nokautować swoich rywali. Wtedy nie będzie niedomówień. Formuła knock-down znacznie odbiega od innych walk, gdyż toczona jest przeważnie w półdystansie w którym przemienia się w bitwę na wyniszczenie, także zawodnicy tej formuły charakteryzują się dużą odpornością na ból, gdyż gro uderzeń przyjmowanych jest na tułów i nogi. Zawodnicy Kyokushinu dzięki tej twardości zawsze przechodząc do K1 z reguły mocno wybijali się wśród innych. Najbardziej znane przykłady to Andy Hug, Semmy Schilt, Gerard Gordeau czy Mourad Bouzidi. dowiedz się więcej »

Powered by ST.