Archiwum dla: karate


Trening Kyokushin z Alankiem

Dzisiejszy indywidualny trening z moim uczniem Alankiem, który w piątek opuścił klinikę Budzik. Alanek przez 3 miesiące walczył o życie będąc w śpiączce. Dzisiaj walczy o pelen powrót do zdrowia! Wielkie brawa dla tego malca. To prawdziwy wojownik!

Korzenie Budo Karate Kyokushin

„Karate przedstawia powrót do idei siły na rzecz dobra i ochrony ludzkości, a odwrót od siły służącej podbojom i zniszczeniu. Twierdzę, że musimy być mocni, ale nie wojowniczy. Miłość do rodziców, szacunek dla nauczycieli, zaufanie w stosunku do przyjaciół oraz skromność wydają się być korzeniami budo karate kyokushin.” (Masutatsu Oyama)

W moim życiu najważniejszy jest Bóg, Rodzina i Karate. Wszystko inne nie ma znaczenia. Codziennie cieszę życiem, każdą chwilą, kolejnym porankiem, rozmową z Bogiem, uśmiechem najbliższych i każdym nowym treningiem, w którym spalam swoje egoistyczne pragnienia. Bóg oczyszcza moją duszę, a Karate umysł i ciało. Miłego dnia

Powrót do przeszłości 1992 rok -treningi karate Kyokushin! Trenowałem wtedy w lesie przy Szpitalu Zakonu Bonifratrów św. Jana Bożego w Łodzi. Na treningi przechodziłem przez płot, gdyż był to teren zamknięty. Zakonnicy jednak tolerowali moją obecność w tym miejscu, bez zadnych przeszkód z ich strony. Miejsce to było moim „Dojo” w latach 1987-1995. Ćwicząc tam jednocześnie startowałem w zawodach. Zdobyłem I miejsce w Mistrzostwach Łodzi w karate we wrześniu 1994 roku. Potem było II miejsce w Mistrzostwach Makroregionu Łódzkiego – listopad Łódź ŁPKS 1994 rok. W kolejnych latach zająłem II miejsce w Mistrzostwach Makroregionu Łódzkiego w styczniu w Łódzi na ŁPKS-ie 1995 i II miejsce w Ogólnopolskim Turnieju Bokserskim ŁPKS vs Start Włocławek- grudzień 1996. Rok 1997 był ostatnim okresem startowym przed moim 15 letnim rozbratem z karate na rzecz kulturystyki i startów w zawodach strongman. W 1997 roku zająłem II miejsce Ogólnopolskim Turnieju Bokserskim – Łódź luty 1997 i II miejsce w Ogólnopolskich zawodach bokserskich o Puchar Zygmunta Sikory w Kielcach.
Do startu w zawodach karate, kickboxingu, boksu i powróciłem dopiero w 2012 roku zaczynając od występu w nowej formule walki, jaką było MMA. Do dzisiaj mimo skończonych 43 lat nadal walczę. Ciekawe, w jakim miejscu bym dzisiaj był, gdyby nie 15 letnia przerwa w rywalizacji sportowej?

Jak pokonać w sobie strach?

Rywalizacja sportowa, starty w zawodach są nieodłącznym elementem sztuki walki. Podczas występu na turniejach dzieci, młodzież, dorośli przeżywają stres, ale ten stres jest w gruncie rzeczy pozytywny, ponieważ pokonujemy wtedy w sobie uczucie lęku i fobii. Dorosły człowiek czy dziecko trenując sztukę walki i nie walcząc, nigdy nie nauczy się walczyć, bo paraliżować go będzie za każdym razem strach. To tak jakby piłkarz kopał w piłkę tylko w domu i nie trenował z innymi zawodnikami. Czy taki piłkarz będzie w stanie stawić czoła innym piłkarzom na boisku? Nigdy w życiu!
Tak samo jest z karate i innymi sztukami walki. W razie ekstremalnej sytuacji na ulicy, ludzie, którzy nigdy nie walczyli, a tylko trenowali jakieś systemy obrony nie potrafią się obronić. Wszystkie kursy samoobrony to zbyteczny wydatek pieniędzy, gdyż nie znam, ani jednej osoby, która po takim kursie potrafiłaby się realnie i skutecznie obronić w sytuacji groźnej podczas napadu, pobicia, czy próby gwałtu. Dlaczego tak jest? Ponieważ ludzie trenujący samooobronę nigdy nie walczą w zawodach, nie muszą przeżywać stresu, pokonywać swego lęku.
Reasumując tylko sztuki walki zapewniające możliwość rywalizacji uczą realnej obrony na ulicy. Dziecko czy dorosły wychodząc do walki na turnieju musi pokonać swoje wszystkie „demony” lęku i stawić czoła przeciwnikowi. Podobnie rzecz się ma, gdy napada nas ktoś na ulicy, w parku, pod szkołą, na basenie. Wtedy również trzeba pokonać własny lęk. Tylko turnieje w bezpieczny sposób przygotowują nas do realnej walki w obronie swego życia, mienia i czci.
Zachęcam więc wszystkich do czynnego i częstego brania udziału w zawodach karate, dzięki którym zwalczymy w sobie uczucie strachu, nauczymy się panować nad sobą, minimalizować stres co przeniesie się również konstruktywnie na inne płaszczyzny życia.

Ze sportowym pozdrowieniem. Osu!
Sensei Kamil Bazelak

Wieczorny trening u nas w klubie. Wczoraj bez karate-gi ostre szlifowanie formy na marcowy turniej Polish Open Kyokushin Cup 🙂 Cała sekcja pracuje również nad formą dla Bartek Musiński, który w kwietniu walczy w formule K-1 o pas mistrzowski na gali WLC4 🙂 Osu!

Trening

U mnie na siłowni dzisiaj tylko – 4 stopnie Celsjusza. Taki trening od rana, to prawdziwa przyjemność 🙂

Podczas świątecznego turnieju Kyokushin Christmas Championship of Poland moi zawodnicy i zawodniczki zdobyli 11 złotych medali, 19 srebrnych i 14 brązowych. Gratuluję wszystkim wojownikom! W marcu 2018 kolejny turniej 🙂 Osu!

Sparingi

Sparingi 5 x 5 minut.

30 września zrobiliśmy pokazy karate Kyokushin sekcji ECK – Europejskie Centrum Karate na festynie „Od juniora do seniora” organizowanego przez poseł Alicję Kaczorowską i wójta gminy Andrespol Dariusza Kubusa.

Na festynie „Od Juniora do seniora” można było posłuchać muzyki, spróbować darmowych poczęstunków przygotowanych przez koło gospodyń wiejskich, a także spróbować zobaczyć pokazy karate Kyokushin w wykonaniu sekcji Kyokushin Andrespol i młodych adeptów karate z Andrespola Adama Kominiaka, Zuzanny Wałoszek, Roksana Kłujszy, Wiktora Kleina i Bartosza Kotwickiego. Po zakończonym pokazie publiczność miała okazję, aby spróbować swoich sił w treningu karate Kyokushin i samoobrony. W treningu wzięły udział dzieci, młodzież i dorośli. Najstarszy uczestnik zajęć miał 76 lat.

Powered by ST.