Archiwum dla: Kamil Waluś


Prezentujemy Państwu nasz kolejny wywiad tekstowy, którego gościem po raz kolejny jest Kamil Bazelak. Nasz polski Vanderlei opowiedział nam o swoim pobycie w Anglii i występie na gali AWOL MMA 3. Ponadto łodzianin opowiedział nam o swoich dalszych planach dotyczących kolejnych walk m.in. tych rewanżowych z Józefem Warchołem czy też Stavrosem Economou. Oprócz tego w wywiadzie poruszyliśmy kwestię Oliego Thompsona oraz Pawła Nastuli. Serdecznie zapraszamy do przeczytania!

Łukasz Jan Adamiak: Przede wszystkim jak czujesz się teraz na kilka dni po swojej walce?
Kamil Bazelak: Czuję się świetnie, chociaż bezpośrednio po zakończeniu pojedynku byłem zły. Ale tylko na sędziego. Generalnie po samej walce byłem gotów walczyć nawet następnego dnia. Nie odniosłem żadnych obrażeń. Nie byłem porozbijany. We wtorek byłem już na treningu.

Jak czułeś się po przylocie do Anglii, czy wszystko było zgodne z planem i organizator nie zawiódł?
Po przylocie do Southend on Sea i krótkiej rozmowie z organizatorem, dostaliśmy talony do jednej restauracji. Starczało na jeden posiłek dziennie. O resztę zaprowiantowania musiałem się martwić sam. Co się tyczy kwestii organizacyjnych to nie mieliśmy opieki tłumacza. Generalnie zostaliśmy pozostawieni sami sobie na 3 dni. Ja jednak nie narzekałem. Pozwiedzaliśmy sobie to piękne miasto, chodziliśmy nad zatokę i molo. Lubię ciszę i spokój, więc mi to odpowiadało. Nie potrzebuję zapewniania mi rozrywek przed walką, ale wyciszenia.

Jakie wrażenie zrobił na Tobie Stav Economou podczas, gdy stanęliście twarzą w twarz podczas oficjalnego ważenia?
Nie czułem do niego żadnej wrogości. Ta walka to nie było nic osobistego. Stav to bardzo sympatyczny gość. Między nami nie było złej krwi tylko rywalizacja sportowa.

Porozmawiajmy trochę o walce, przede wszystkim jak bardzo odczułeś siłę Stavrosa w klinczu?
Był silny, a przede wszystkim bardziej doświadczony w tej płaszczyźnie walki. Z tego co mówił, był na campie i trenował z Alistairem Overeemem. Wiem teraz, że walka w klinczu to element walki, nad którym muszę mocno popracować.

Wielu komentujących zarzucało Ci za złe fakt, że zamiast od razu zaatakować swojego oponenta w stójce to w geście fair-play przybiłeś z nim najpierw piątkę na rozpoczęcie walki, jak to skomentujesz?
Od dawna nie czytam komentarzy na swój temat. Internet żyje sobie swoim życiem. Zamierzam walczyć fair play i okazywać szacunek swoim rywalom. To wyniosłem z karate. Taki już jestem i nie planuję żadnych zmian w swoim zachowaniu. Co do samej walki ze Stavem, to na początku walki ruszyłem do przodu i pierwszą serię jaką wypuściłem Stav zainkasował centralnie na głowę, dlatego też poszedł ze mną w klincz i wepchnął mnie w siatkę. Oglądając jego wcześniejsze walki, dominację w stójce nad swoimi rywalami byłem przygotowany na ostrą wymianę ciosów w tej płaszczyźnie. Nie spodziewałem się walki w klinczu. Myślałem, że ma inny plan na walkę. Takie są już uroki MMA. Trzeba być wszechstronnym, gdyż ograniczanie się do jednego stylu walki prowadzi do wynaturzania samej walki.

Twoim zdaniem (oraz innych) sędzia przerwał walkę zbyt wcześnie, czy rozmawiałeś o tej sytuacji z organizatorem gali i co ewentualnie odrzekł?
Rozmawiałem o tym z organizatorem. Mówił mi, że bezpieczeństwo zawodników jest najważniejsze. Nie bardzo rozumiem to, jednak w tej sytuacji, gdyż nie byłem zagrożony ciężkim nokautem. Uderzenia Stava nie wchodziły czysto na głowę, lecz na gardę. Nie byłem rozbity ani zamroczony. Trudno mi pogodzić się z taką decyzją. Z Józefem Warchołem przegrałem na własne życzenie. Na szybko schudłem w krótkim czasie, 13kg w miesiąc i zamiast być lepiej przygotowany kondycyjnie to straciłem wydolność. To moja wina. Teraz na gali AWOL3 mimo za dużej wagi miałem lepsze przygotowanie tlenowe. W momencie kiedy sędzia przerwał tą walkę nie byłem nawet specjalnie zmęczony. Zero zadyszki.

Podobno padła propozycja rewanżu ze Stavem? Co możesz nam o tym powiedzieć, czy jest chęć ze strony Economou, czy podane są może jakieś pierwsze terminy?
Faktycznie rozmawiałem o tym z organizatorem. Powiedział mi, że Stav Economou teraz walczy pas mistrza Europy. Rewanż według niego mógłby być ewentualnie w kwietniu na kolejnej gali AWOL. Stav z kolei napisał mi, że chciałby, aby walka była jednak w Polsce. Czekam teraz na jakieś jasne deklaracje. Niebawem przygotuję materiał filmowy po angielsku, gdzie to i owo powiem o naszej walce.

Jak ogólnie oceniasz galę AWOL MMA 3 oraz udany kolejny występ naszego rodaka Leszka Krakowskiego?
Gale AWOL jest ciekawym przedsięwzięciem. Odbywają się one w dyskotece. Klimat maja nieco hardcorowy, ale taki właśnie lubię. Jedynie czego można się czepić to poziom sędziowania. Nie zawsze jest on obiektywny. Jeśli chodzi o Leszka Krakowskiego to jest to kolejny mega talent w MMA. Naprawdę świetny grapler, silny fizycznie, a prywatnie bardzo fajny chłopak. Poznałem się z nim i jego dziewczyną Agnieszką jeszcze przed galą. Leszek trenuje pod okiem Daniela Burzota.

Jakie są Twoje plany na najbliższy czas, kiedy treningi i kolejne walki?
Kolejny pojedynek stoczę 11 stycznia na gali Vale Tudo Cup w Puławach. Potem miałem mieć w marcu rewanż z Józefem Warchołem w Koszalinie. Mam nadzieję, że do tej walki dojdzie i nikt się z niej nie wycofa. Problemów kondycyjnych już na 100% nie będzie. Wagę zrobię teraz na spokojnie.

Wiele mówi się również o Twoim rewanżu z Józefem Warchołem, z którym teraz zawalczy Janusz Dylewski, jak oceniasz ten pojedynek, który odbędzie się na gali PLMMA 26?
Nie oceniam tej walki. Znam się z Januszem Dylewskim osobiście. Prywatnie bardzo go lubię, ale uważam, że w tej walce szans niestety nie ma. Józef Warchoł wygra.

Ostatnie swoje walki przegrywasz i na pewno nie tak chciałbyś, by wyglądała Twoja kariera, którą wielu uważa, że m.in. pomimo Twojego wieku powinieneś kończyć. Jak to skomentujesz jeśli chodzi o to kiedy skończysz karierę oraz jak psychicznie czujesz się po ostatnich przegranych walkach?
Trochę jeszcze krwi niektórym złośliwym ludziom napsuję, gdyż tak jak kiedyś mówiłem walczyć zamierzam do 45 roku życia. Lubię tą adrenalinę przed walką. To czasami lepsze niż seks (śmiech). A tak na poważnie to wiem, że zabrakło mi na starcie trochę doświadczenia amatorskiego w MMA. Od razu wskoczyłem na głęboką wodę walcząc na największej gali zawodowej w Polsce czyli KSW. Nie tak się powinno zbierać doświadczenie. Mój rywal Kamil Waluś miał za sobą wiele walk amatorskich i dwie zawodowe. Ja byłem tylko po 12 latach dźwigania ciężarów. W trakcie walki przewróciłem się i skręciłem kolano rozrywając torebkę stawową. Waluś to tylko wykorzystał. Czy było to fair play? Pewnie nie do końca. To była naprawdę poważna kontuzja z którą się borykam do dzisiaj. To dlatego zawsze mam ściągacz na kolanie podczas każdej walki. Zwróć uwagę na moje walki w K-1 czy MMA. Stabilizator zakładam zawsze. Nie wróciłem w 100% do pełnej sprawności. Pierwszy raz o tym publicznie mówię. To nie jest tłumaczenie, bo nie przegrywam z powodu kolana. Mam nadzieję, że w nowym roku zdrowie będzie mi dopisywać i rozstanę się w końcu raz na zawsze ze stabilizatorem. W latach 90 rywalizowałem w zawodach bokserskich w karate i kickboxingu . Ważyłem wtedy 80kg. Potem miałem 12 lat przerwy. Dźwigałem wtedy ciężary, najpierw była kulturystyka IV miejsce na Debiutach w Bydgoszczy. Potem zawody strongman przez kilka lat. Do sportów walki wróciłem o 50kg cięższy. Miałem dużo do nadrobienia. Przy braku doświadczenia w MMA, nie było to łatwe. Cały czas się jednak uczę, zbieram szlify, nabieram doświadczenia. Kolejne walki będą lepsze.

Jak ocenisz walkę Twojego byłego oponenta Kamila Walusia z Olim Thompsonem?
Rozmawiałem z Olim Thompsonem przed tą walką i życzyłem mu wygranej. Oli Thompson nie zamierzał się bić z nim w stójce. Jego celem był parter i ground and pound. Plan swój zrealizował w 100%.

Mariusz Pudzianowski rzucił wyzwanie Oliemu, który podjął rękawice, jak Ty spoglądasz na ewentualną konfrontację obu byłych strongmenów?
Powiem tylko jedno. Wygra Oli Thompson.

Mówiąc o wadze ciężkiej chciałbym zapytać Cię o Pawła Nastulę. Czy on Twoim zdaniem powinien walczyć jeszcze w MMA, czy raczej nikomu już nic nie musi on udowadniać?
Jeżeli walka sprawia mu przyjemność, a na pewno tak jest to dlaczego nie. Jestem zwolennikiem prostej filozofii życiowej – jeśli coś lubisz robić, to po prostu rób to! W ten sposób realizujesz swoje pasje i marzenia. Paweł to wielki wojownik, więc doskonale go rozumiem. Niech robi to co uważa za słuszne. Ja trzymam za niego kciuki.

Z mojej strony to wszystko , serdecznie dziękuję za wywiad !
Ja również dziękuję. Chciałbym przy okazji serdecznie pozdrowić wszystkich przyjaciół i znajomych i gorąco podziękować za wsparcie i liczne wyrazy sympatii.

źródło: mma24.net

Kamil Bazelak wraca do MMA! Powalczy o pas?

Były strongman i karateka Kamil Bazelak (MMA:0-1);(K1: 3-0,3K.O) wraca do MMA. Jego przeciwnikiem ma być Wojciech „Akodo” Buliński (4-2). Zawodnicy skrzyżują rękawice w czerwcu na gali FFC MMA. Walka odbędzie się na dystansie 5 rund po 5 minut,a stawką pojedynku będzie pas mistrzowski tej organizacji.

Zapytaliśmy Kamila Bazelaka o przygotowania do tej walki,a także o jego opinię na temat swojego rywala.

Redakcja: Witaj Kamilu. Jak idą przygotowania do czerwcowego pojedynku?

Powiem szczerze,że tak naprawdę nie zacząłem się jeszcze specjalnie pod tym kątem przygotowywać. Na razie ćwiczę normalnie i czekam na oficjalnie podpisanie kontraktu,a wtedy dopiero ruszę pełna parą, gdy będę wiedział na czym dokładnie stoję.

A w jakiej formie jesteś obecnie?

Cały czas ćwiczę, z uwagi na stoczone w ostatnim czasie trzy walki w formule K-1, także tragicznie nie jest, ale wielkiego szału również nie ma.

Co wiesz o swoim rywalu?

Wojciech Buliński to kawał chłopa. Ma 202cm wzrostu i waży 130kg. Wywodzi się z tego samego stylu co ja, czyli z Kyokushin. Będzie więc bardzo ciężko w oktagonie z nim walczyć, zero taryfy ulgowej. Przewiduję , że czeka nas obydwóch trudna i ostra walka, ale widzowie przecież takie pojedynki lubią.

Masz jaką receptę na swojego przeciwnika, jakiś plan taktyczny?

Nie myślę na razie o tym. Tak jak mówiłem czekam na oficjalne podpisanie kontraktu. Na zaplanowanie strategii przyjdzie jeszcze czas.

Jak oceniasz walki swojego rywala?

To bardzo niebezpieczny i niewygodny przeciwnik. Na amatorskim MMA pokonał Jacka „Godzillę” Czajczyńskiego (6-5), z którym miałem kiedyś okazję potrenować, więc wiem, że to twardy i ostry zawodnik. Wojtek Buliński ma niesamowite warunki fizyczne, także będę musiał się postarać o jakąś drabinę, aby w ogóle go trafić (śmiech) Z tego co patrzyłem na rankingi na stronie www.fightrank.pl „Akodo” sklasyfikowany jest jako dziesiąty zawodnik w Polsce w wadze ciężkiej. Mój były rywal Kamil Waluś ,z którym przegrałem przez kontuzję kolana na gali KSW 18 zajmuje tam 23 pozycję.

Czeka nas zwyczajowa „zła krew” przed walką?

Na pewno nie będzie żadnych zagrywek tego typu z mojej strony. W KSW była „zła krew”, ale nie każdy zdaje sobie sprawę,że , to wszystko był0 jednym, wielkim medialnym cyrkiem zaplanowanym przez jednego z właścicieli Macieja Kawulskiego. KSW to przede wszystkim wielkie show, gdzie liczy się widowisko, stąd ten trash -talk. Prywatnie do Walusia nic nie miałem. Szanowałem go tak jak każdego innego swojego rywala.

Jakie masz dalsze plany po tej walce?

Sam jeszcze nie wiem . Chciałbym na pewno powalczyć w MMA z innymi rywalami. Jestem gotów walczyć z każdym, oczywiście za odpowiednie gratyfikacje. W planach mam również K-1, ale moim największym marzeniem jest stanąć do zawodowej walki w boksie. Ponad rok temu obiecał mi to Andrzej Gmitruk, ale jakoś sprawa ta rozeszła się po kościach.

Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesu w czerwcowej walce.

Dziękuję również i pozdrawiam swoich wszystkich przyjaciół, znajomych i fanów.

Walki Wojciecha Bulińskiego

Wojciech Buliński vs Jacek Czajczyński

Niedziałkowski kontra Buliński

Buliński vs Zyś

źródło: www.stsport.pl

Wywiad z Kamilem Bazelakiem po gali Częstochowa vs.Reszta Świata w którym mówi o swojej walce z Nigeryjczykiem, treningach karate, wrestlingu i kolejnym wideoblogu.

 

Podczas gali „Częstochowa kontra reszta świata” pokonałeś  mierzącego 200cm wzrostu Jamesa Smitha. Tak wyobrażałeś sobie przebieg tej walki ?

W ostatniej chwili zmienił mi się rywal. Pierwotnie miałem walczyć z Niemcem Andreasem Ulrichem, ale na dzień przed galą się wycofał. Jako uzasadnienie podał, że nie jest w formie. Wydaje mi się, że Niemiec byłby poważniejszym rywalem, gdyż miał duże doświadczenie w walkach amatorskich. Jak sobie wyobrażałem przebieg walki z Nigeryjczykiem? Kompletnie nie wiedziałem co ten facet potrafi. Przygotowany byłem na to, iż będzie się cofał i trzymał mnie na dystans prostymi, natomiast nie spodziewałem się, że ruszy do przodu. Akurat taki styl walki mi odpowiada, lubię agresywnych rywali. Gorzej mi wychodzi walka z tymi, którzy atakują z kontry i walczą na wstecznym. Muszę się wtedy za nimi nalatać (śmiech) dowiedz się więcej »

Bazelak nokautuje i marzy o walce z Walusiem!

W sobotni wieczór na gali w Częstochowie anonsowanej jako starcie „Częstochowa vs. Reszta Świata” był strongman Kamil Bazelak zaliczył udany debiut w formule K-1. „Vanderlei” pokonał przed czasem Nigeryjczyka Jamesa Smitha.
Były uczestnik zawodów siłaczy, mający ze sobą także jeden występ w formule MMA na gali KSW (porażka przed czasem z Kamilem Walusiem na KSW 18), nie był faworytem starcia ze Smithem. Nigeryjczyk górował doświadczeniem w formule K-1, w której stoczył dziesięć walk amatorskich.


Bazelak znalazł jednak sposób na dwumetrowego przeciwnika. Od początku zdecydowanie zaatakował i szybko obalił Smitha na matę ringu. Zawodnik z Nigerii wstał, ale po chwili znów leżał na macie, a sędzia przerwał walkę i ogłosił zwycięstwo „Vanderleia”.

– Najbardziej obawiałem się jego zasięgu, wysokich kolan w jego wykonaniu, trenerzy uczulali mnie, żebym uważał na głowę. Ale wyszło fajnie – powiedział po walce Bazelak, który zdradził, że w tym roku czekają go jeszcze dwie walki.

– Chciałbym wrócić do MMA, żeby udowodnić, że moja porażka z Walusiem była przypadkiem. doznałem wtedy kontuzji, niektórzy ludzie nie potrafią tego do dziś zrozumieć. Rywal mnie nie znokautował, nie obalił, nie pokonał żadną techniką, po prostu przewróciłem się, rozwaliłem kolano, wyłem z bólu, dostałem „strzały” w parterze. Chciałbym jeszcze wrócić do MMA i wygrać parę walk – powiedział „Vanderlei” w rozmowie z BoxingNews.pl i dodał, że nie bardzo chciałby rewanżowej walki z Walusiem.

WP.PL/BoxingNews.pl

Kamil Bazelak: Najbardziej lubię karate!

Kamil Bazelak w teledysku "Furia " grupy Ługo/Redzi

Kamil Bazelak w teledysku "Furia " grupy Ługo/Redzi


Wywiad z Kamilem Bazelakiem dla portalu boxingnews.pl w którym mówi o swoich przygotowaniach do walki w formule K-1, komentuje walkę Kamila Walusia z Jackiem Wiśniewskim.


Kamil Bazelak wypowiada się na konferencji prasowej „Częstochowa vs.Reszta Świata”. Mówi o swoich walkach w formule K-1, kontuzji,walce z Kamilem Walusiem. Strongman zaprasza również na galę do Częstochowy!

W dniu dzisiejszym w Teatrze S w Częstochowie odbyła się konferencja prasowa przed galą boksu zawodowego w Częstochowie. Na konferencji pojawili się bokserzy zawodowi Dariusz Sęk( 16-0) i Marcin Siwy ( 1-0), a także zawodnik KSW Kamil Bazelak.

Spotkanie prasowe rozpoczął organizator gali Marcin Najman z grupy NG Promotions, który przedstawił wszystkich zawodników i specjalnie zaproszonych gości. Poinformował zgromadzonych, że gala boksu zawodowego w Częstochowie, która odbędzie się 27 października była wspólnym projektem jego i Jerzego Kuleja. dowiedz się więcej »

Kamil Bazelak mówi o swojej walce na konferencji prasowej przed galą: Ełk vs. Reszta Świata!

Kamil Bazelak odniósł się do wywiadu jakiego udzielił portalowi MMArocks jego były rywal Kamil”Amstaff” Waluś, który na gali KSW 20 ma zmierzyć się z piłkarzem Jackiem Wiśniewskim.

W ostatnim wywiadzie dla MMArocks Kamil Waluś, określił mnie mianem człowieka bez charakteru – napisał Bazelak dowiedz się więcej »

Jak wspominaliśmy w artykule z 1 lipca 2012 pt. „Kamil Bazelak: Powrót do formy! Czyżby to był koniec z MMA?”  „Vanderlei”  po dłuższej przerwie z ciężarami powrócił do treningów siłowych. Pierwszy okres od marca do maja br. poświęcił na rehabilitację kolana uszkodzonego podczas walki na KSW 18 z Kamilem Walusiem. Od 5 maja pracuje nad siłą…

-Pod koniec lutego na gali KSW w Płocku ważyłem 117kg -powiedział Kamil Bazelak dowiedz się więcej »

Powered by ST.