Archiwum dla: józef warchoł


Zmarł mój przeciwnik ringowy i przyjaciel, legenda karate Kyokushin i mistrz świata w kickboxingu Józef Warchoł. Jestem w głębokim szoku, gdyż jeszcze dwa tygodnie temu ze sobą rozmawialiśmy. Józek mówił mi, że ma problem z krzepliwością krwi, jednakże nie sądziłem, że jego stan był tak poważny. Bóg powołał do siebie wielkiego wojownika, kochającego ojca i wspaniałego męża, człowieka głębokiej wiary, chrześcijanina i patriotę. Niech Bóg Cię błogosławi i strzeże przyjacielu. Niech rozjaśni swoje oblicze nad Tobą i niech Ci miłościw będzie. Niech obróci swą twarz ku Tobie i niechaj Ci da (+) pokój…Do zobaczenia w lepszym świecie!

Jeden z ostatnich materiałów nagranych z Józkiem w parafii p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego o.o. Franciszkanów w Koszalinie w trakcie Mszy Świętej za Ojczyznę

Kłamstwa Marcina Najmana!

Wczoraj informowałem o tym, iż zostałem usunięty z fightardu gali w Częstochowie z powodów ideologicznych. Jestem chrześcijaninem i patriotą, otwarcie krytykuję postkomunistyczne SLD, homoseksualistów, gendero-pedofilów. Skrytykowałem w mediach Dariusza Michalczewskiego za jego dewiacyjny światopogląd i dowiedziałem się od Łukasza Głowackiego, jednego z organizatorów gali, że moją walkę usunięto z fightcardu. Drugi z organizatorów Marcin Najman oświadczył na swoim profilu na facebooku, że nigdy nie miałem na tej gali walczyć i że sobie to wymyśliłem.
Jak żyję, z takim poziomem infantylnego kłamstwa się jeszcze nie spotkałem. Marcin Najman podle kłamie i dobrze o tym wie.
Po pierwsze walkę na gali w Częstochowie Marcin Najman zaproponował mi już w czerwcu, podobnie jak Józkowi Warchołowi, z którym miałem pierwotnie walczyć. Józef Warchoł zainwestował w przygotowania, sparingi, badania lekarskie pod licencję. Niestety Marcin Najman wystawił go do wiatru i zakontraktował dla mnie innego rywala, a mianowicie Adama Koprowskiego.
Na temat mojej walki z Koprowskim poszły oficjalne Informacje prasowe na portalach Wirtualna Polska, Interia i Boxingnews i wielu innych portalach.

Poniżej linki:

WP.pl – Gala Fight Night

Interia.pl – Gala Fight Night /Kamil Bazelak

Nie chce mi się polemizować z oczywistym stekiem kłamstw, które wypowiada Marcin Najman. Był kiedyś moim kolegą. Pomagałem mu kiedy był w potrzebie. Dostał ode mnie kilkadziesiąt tysięcy złotych na przygotowania do różnych walk, w tym między innymi do pojedynku z Przemysławem Saletą. Później, co miesiąc dostawał ode mnie po 1.500 złotych. Nigdy nie żądałem niczego od niego w zamian. Robiłem to bezinteresownie, gdyż potrzebował pomocy. Byłem naiwny i dałem mu się wykorzystać. Dzisiaj mi się właśnie odpłacił wygłaszając rozmaite kalumnie.
Nie chcę mieć z tym człowiekiem nic wspólnego. Jego światopogląd polityczny i powiązania z Krzysztofem Matyjaszczykiem i Markiem Baltem z SLD mnie również nie interesują. To, że ci dygnitarze z SLD byli na jego ślubie to również jego prywatna sprawa. Wiem, że odsunięcie mnie od walki miało przyczyny właśnie polityczne, związane z tym, że głoszę wartości chrześcijańskie i patriotyczne. A jak wiadomo SLD stoi w opozycji do chrześcijan, zwalcza Kościół, chce legalizacji małżeństwo homoseksualnych i adopcji dzieci. Ja temu głośno i dobitnie się sprzeciwiam!

Poniżej załączam dowód w postaci screenshotów rozmowy Marcina Najmana z Natalią Warchoł, której małżonek, były mistrz świata w kickboxingu -Józef Warchoł miał pierwotnie się ze mną zmierzyć na tej gali. W rozmowie tej Najman zdradza, że zakontraktował mi jako rywala właśnie Adama Koprowskiego. Wydaje mi się, że nie wymaga to dalszego komentarza.

Pomimo wszystko, że Marcin Najman okazał się takim człowiekiem i tak mnie potraktował, życzę mu wszystkiego najlepszego. Niech mu się wiedzie w życiu. Pomodlę się za niego.

Pozdrawiam wszystkich patriotów i chrześcijan.
Kamil Bazelak

O Michale Piszczku, UFO i kilku innych sprawach…

Wywiad dla portalu mma24.net .Prezentujemy Państwu kolejny dziś już wywiad tekstowy na naszym portalu. Jego gościem jest znany i kontrowersyjny Kamil Vanderlei Bazelak. W rozmowie z nami Kamil odpowie na pytania dotyczące jego ostatniej jak i przyszłych walk. Ponadto Kamil wypowie się o kolejnych startach w K-1 jak i o rozwoju MMA w Polsce. Serdecznie zapraszamy do przeczytania.

Łukasz Jan Adamiak: Naszym dzisiejszym gościem jest Kamil Bazelak, witam serdecznie!

Kamil Bazelak: Witam.

Kamil, przede wszystkim gratulujemy Tobie wygranej walki na gali Vale Tudo Cup. Powiedz nam w pierwszej kolejności gdzie przygotowywałeś się do tego pojedynku?

Dziękuję. W końcu zrobiłem pierwszy krok we właściwym kierunku. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. Do walki w Puławach przygotowywałem się z moim trenerem Tomkiem Kwiatkowskim. Tym razem w przygotowaniach koncentrowałem się głównie na tym, aby za wszelką ceną sprowadzić walkę do parteru.

Czy czułeś stres przed ewentualną kolejną porażką z rzędu?

Czułem większy stres niż przed walką ze Stavem Economou., bo gdybym przegrał z tym rywalem, to faktycznie byłoby „ pozamiatane”. Zacząłbym chyba zawodowo grać w szachy lub w warcaby (śmiech).

Walka trwała zbyt krótko, by mówić cokolwiek o jakimkolwiek planie taktycznym, aczkolwiek powiedz, czy szykowałeś się na skończenie w parterze, czy wyszło to w ferworze walki?

Na początku walki chciałem trafić go nogą w głowę. A nuż by to wyszło. Niestety przestrzeliłem kopnięcie, a on był zbyt szybki i od razu skontrował trafiając mnie jednym lub dwoma ciosami, nie pamiętam dokładnie. Dlatego też zgodnie z założeniami taktycznymi od razu poszedłem po nogi. Nie udało mi się jednak go od razu obalić i przeleciałem z nim pół oktagonu zanim go przewróciłem. W parterze zaczął mu masakrować łokciem z całej siły żebra, aż puścił rękę dzięki czemu udało mi się założyć mu keylock.

Wiemy, że masz ambitne plany jeśli chodzi o ten rok. Czy powiesz nam coś więcej o nich?

Miałem propozycję walki w Pionkach 8 lutego, ale nie było dla mnie rywala na ten pojedynek. Dlatego też , ta walka się nie odbyła. Trochę żałuję, ale cóż, takie jest życie. Teraz będę walczyć 15 marca, a potem kolejną walkę mam w kwietniu. O tym kwietniowym pojedynku oficjalne informacje pójdą w 26 marca środę na konferencji prasowej. Generalnie jak byłaby możliwość to mógłby walczyć, nawet, co tydzień. Wszystko zależy jednak od konkretnych propozycji, atrakcyjnych dla mnie finansowo.

W marcu po raz kolejny wejdziesz do oktagonu Profesjonalnej Ligii MMA do walki z Rafałem Niedziałkowskim. jak oceniasz swojego rywala i gdzie będziesz szukał ewentualnej szansy na zwycięstwo?

Z Rafałem będę walczył po swojemu. To silny chłopak, mocno bijący, odporny na ciosy. Niczego przed tą walką nie zakładam, nie mam żadnego planu. Zrobię wszystko, żeby wygrać, a taktyka sama wyjdzie podczas walki.

Czy po ewentualnej wygranej nad Niedziałkowskim możliwa byłaby Twoja rewanżowa walka z Józefem Warchołem?

Na pewno takiej walki bym chciał i po raz kolejny podjąłbym z Józkiem walkę w stójce .Bo na tej właśnie płaszczyźnie marzę o wygranej z tak utytułowanym zawodnikiem.

Skoro jesteśmy już przy temacie Józka, to co powiesz o jego ostatniej walce z Januszem Dylewskim, z którym, jak wiemy, miałeś lekkie spięcie?

Wydaje mi się, że Józek przed tą walkę zlekceważył Dylewskiego. Nie przyłożył się do treningu, nie pracował nad obronami przed sprowadzeniem. Myślę, że tym razem walka będzie miała zgoła inny przebieg. Co do samego Dylewskiego, to znam się z nim doskonale. Poznaliśmy się w Częstochowie na gali. Byliśmy razem w szatni, doradzałem mu wtedy przed walką. Wydawał mi się sympatycznym człowiekiem. Potem trzymaliśmy kontakt telefoniczny. W pewnym momencie dowiedziałem się jednak, że chłopakowi uderzyła woda sodowa do głowy i wyzwał mnie w mediach branżowych mnie od tchórzy. Kiedy Mirek Okniński zorganizował nam pojedynek na 15 marca, to Dylewski zawinął kitę i czmychnął , podobnie jak ostatnio Tusk przed Kaczyńskim. Facet cierpi na wyraźny przerost formy nad treścią. Niestety, taka jest już mentalność niektórych ludzi. Po prostu polskie piekiełko.

Dylewski vs. Piszczek, czyli można by rzecz, pojedynek dwóch niezbyt lubianych przez Ciebie osób które poznałeś. Jak oceniasz to zestawienie, kto Twoim zdaniem wyjdzie zwycięsko na FEN 2 we Wrocławiu?

Nie mam pojęcia. Piszczek bał się wcześniej ciosów podczas walki i miał słaby parter i nie wiem czy zdołał to przełamać. Jeśli jednak mocno trenował, pracował nad słabymi stronami i sparował to ma szansę. Jest od Dylewskiego młodszy, lepiej się bije w stójce, jest wyższy, cięższy. Jakbym miał stawiać na kogoś w tym pojedynku to mimo antagonizmów pomiędzy nami postawiłbym jednak na niego.

Czy liczysz, że z którymś z wyżej wymienionych w pytaniu panów będzie dane Tobie się zmierzyć?

Mogę walczyć z obydwoma po kolei. Mimo tego, iż obydwaj zachowali się wobec mnie nie fair, nie czuję do nich żadnej nienawiści czy złości, a samą walkę tratowałbym jako rywalizację sportową. I nic więcej. Bez żadnych złych emocji.

W kwietniu najprawdopodobniej zmierzysz się w walce rewanżowej ze Stavem Economou, czy coś się zmieniło w tej sprawie, czy raczej wszystko jest na dobrej drodze?

Ostatnio jak rozmawiałem z Danielem Burzotą – właścicielem organizacji AWOL to wstępnie było ustalone, że ta walka się odbędzie. Chociaż on chciał, aby to odbyło się w formule K-1. Ja jednak wolę MMA. Będę się z nim w tej materii jeszcze kontaktował.

Jak ocenisz rozwój MMA przez ubiegły rok, bo chyba trzeba przyznać, że pomimo wpadki MMA Attack, to ten sport wciąż się rozwija i powstają nowe organizacje na rynku?

MMA w Polsce przechodzi prawdziwy renesans. Jest tyle gal i organizacji, że przyznam się szczerze, że już się w tym pogubiłem. Skutek takiego rozwoju jest tylko i wyłącznie pozytywny. Coraz więcej Polaków jest w UFC tj. Omielańczuk, Hallman, Jotko, Błachowicz, Pawlak. Moim zdaniem dołączyć do nich powinien jeszcze Mamed Chalidow. Miałby szansę zostać absolutnym mistrzem świata. Szkoda jego energii na obijanie emerytów w KSW.

Czy możliwe sa Twoje starty w K1 w tym roku?

Jeżeli dostanę propozycję walki w K-1,to oczywiście będę walczył w tej formule. Lubię wyzwania, lubię walczyć. Adrenalina przed walką jest tym co kocham i czego zarazem nienawidzę. Przed każdą walką jak się nakręcam, to zastanawiam się, po co to jeszcze robię, w imię czego? Po walce zaś, niezależnie od wyniku, czuję, że chcę to robić nadal.

Serdecznie dziękuję za poświęcony czas i dziękuję za wywiad!

Dziękuję za rozmowę i przy okazji chciałbym podziękować wszystkim swoim przyjaciołom za serce, wsparcie i konstruktywne rady.

źródło: mma24.net

Prezentujemy Państwu nasz kolejny wywiad tekstowy, którego gościem po raz kolejny jest Kamil Bazelak. Nasz polski Vanderlei opowiedział nam o swoim pobycie w Anglii i występie na gali AWOL MMA 3. Ponadto łodzianin opowiedział nam o swoich dalszych planach dotyczących kolejnych walk m.in. tych rewanżowych z Józefem Warchołem czy też Stavrosem Economou. Oprócz tego w wywiadzie poruszyliśmy kwestię Oliego Thompsona oraz Pawła Nastuli. Serdecznie zapraszamy do przeczytania!

Łukasz Jan Adamiak: Przede wszystkim jak czujesz się teraz na kilka dni po swojej walce?
Kamil Bazelak: Czuję się świetnie, chociaż bezpośrednio po zakończeniu pojedynku byłem zły. Ale tylko na sędziego. Generalnie po samej walce byłem gotów walczyć nawet następnego dnia. Nie odniosłem żadnych obrażeń. Nie byłem porozbijany. We wtorek byłem już na treningu.

Jak czułeś się po przylocie do Anglii, czy wszystko było zgodne z planem i organizator nie zawiódł?
Po przylocie do Southend on Sea i krótkiej rozmowie z organizatorem, dostaliśmy talony do jednej restauracji. Starczało na jeden posiłek dziennie. O resztę zaprowiantowania musiałem się martwić sam. Co się tyczy kwestii organizacyjnych to nie mieliśmy opieki tłumacza. Generalnie zostaliśmy pozostawieni sami sobie na 3 dni. Ja jednak nie narzekałem. Pozwiedzaliśmy sobie to piękne miasto, chodziliśmy nad zatokę i molo. Lubię ciszę i spokój, więc mi to odpowiadało. Nie potrzebuję zapewniania mi rozrywek przed walką, ale wyciszenia.

Jakie wrażenie zrobił na Tobie Stav Economou podczas, gdy stanęliście twarzą w twarz podczas oficjalnego ważenia?
Nie czułem do niego żadnej wrogości. Ta walka to nie było nic osobistego. Stav to bardzo sympatyczny gość. Między nami nie było złej krwi tylko rywalizacja sportowa.

Porozmawiajmy trochę o walce, przede wszystkim jak bardzo odczułeś siłę Stavrosa w klinczu?
Był silny, a przede wszystkim bardziej doświadczony w tej płaszczyźnie walki. Z tego co mówił, był na campie i trenował z Alistairem Overeemem. Wiem teraz, że walka w klinczu to element walki, nad którym muszę mocno popracować.

Wielu komentujących zarzucało Ci za złe fakt, że zamiast od razu zaatakować swojego oponenta w stójce to w geście fair-play przybiłeś z nim najpierw piątkę na rozpoczęcie walki, jak to skomentujesz?
Od dawna nie czytam komentarzy na swój temat. Internet żyje sobie swoim życiem. Zamierzam walczyć fair play i okazywać szacunek swoim rywalom. To wyniosłem z karate. Taki już jestem i nie planuję żadnych zmian w swoim zachowaniu. Co do samej walki ze Stavem, to na początku walki ruszyłem do przodu i pierwszą serię jaką wypuściłem Stav zainkasował centralnie na głowę, dlatego też poszedł ze mną w klincz i wepchnął mnie w siatkę. Oglądając jego wcześniejsze walki, dominację w stójce nad swoimi rywalami byłem przygotowany na ostrą wymianę ciosów w tej płaszczyźnie. Nie spodziewałem się walki w klinczu. Myślałem, że ma inny plan na walkę. Takie są już uroki MMA. Trzeba być wszechstronnym, gdyż ograniczanie się do jednego stylu walki prowadzi do wynaturzania samej walki.

Twoim zdaniem (oraz innych) sędzia przerwał walkę zbyt wcześnie, czy rozmawiałeś o tej sytuacji z organizatorem gali i co ewentualnie odrzekł?
Rozmawiałem o tym z organizatorem. Mówił mi, że bezpieczeństwo zawodników jest najważniejsze. Nie bardzo rozumiem to, jednak w tej sytuacji, gdyż nie byłem zagrożony ciężkim nokautem. Uderzenia Stava nie wchodziły czysto na głowę, lecz na gardę. Nie byłem rozbity ani zamroczony. Trudno mi pogodzić się z taką decyzją. Z Józefem Warchołem przegrałem na własne życzenie. Na szybko schudłem w krótkim czasie, 13kg w miesiąc i zamiast być lepiej przygotowany kondycyjnie to straciłem wydolność. To moja wina. Teraz na gali AWOL3 mimo za dużej wagi miałem lepsze przygotowanie tlenowe. W momencie kiedy sędzia przerwał tą walkę nie byłem nawet specjalnie zmęczony. Zero zadyszki.

Podobno padła propozycja rewanżu ze Stavem? Co możesz nam o tym powiedzieć, czy jest chęć ze strony Economou, czy podane są może jakieś pierwsze terminy?
Faktycznie rozmawiałem o tym z organizatorem. Powiedział mi, że Stav Economou teraz walczy pas mistrza Europy. Rewanż według niego mógłby być ewentualnie w kwietniu na kolejnej gali AWOL. Stav z kolei napisał mi, że chciałby, aby walka była jednak w Polsce. Czekam teraz na jakieś jasne deklaracje. Niebawem przygotuję materiał filmowy po angielsku, gdzie to i owo powiem o naszej walce.

Jak ogólnie oceniasz galę AWOL MMA 3 oraz udany kolejny występ naszego rodaka Leszka Krakowskiego?
Gale AWOL jest ciekawym przedsięwzięciem. Odbywają się one w dyskotece. Klimat maja nieco hardcorowy, ale taki właśnie lubię. Jedynie czego można się czepić to poziom sędziowania. Nie zawsze jest on obiektywny. Jeśli chodzi o Leszka Krakowskiego to jest to kolejny mega talent w MMA. Naprawdę świetny grapler, silny fizycznie, a prywatnie bardzo fajny chłopak. Poznałem się z nim i jego dziewczyną Agnieszką jeszcze przed galą. Leszek trenuje pod okiem Daniela Burzota.

Jakie są Twoje plany na najbliższy czas, kiedy treningi i kolejne walki?
Kolejny pojedynek stoczę 11 stycznia na gali Vale Tudo Cup w Puławach. Potem miałem mieć w marcu rewanż z Józefem Warchołem w Koszalinie. Mam nadzieję, że do tej walki dojdzie i nikt się z niej nie wycofa. Problemów kondycyjnych już na 100% nie będzie. Wagę zrobię teraz na spokojnie.

Wiele mówi się również o Twoim rewanżu z Józefem Warchołem, z którym teraz zawalczy Janusz Dylewski, jak oceniasz ten pojedynek, który odbędzie się na gali PLMMA 26?
Nie oceniam tej walki. Znam się z Januszem Dylewskim osobiście. Prywatnie bardzo go lubię, ale uważam, że w tej walce szans niestety nie ma. Józef Warchoł wygra.

Ostatnie swoje walki przegrywasz i na pewno nie tak chciałbyś, by wyglądała Twoja kariera, którą wielu uważa, że m.in. pomimo Twojego wieku powinieneś kończyć. Jak to skomentujesz jeśli chodzi o to kiedy skończysz karierę oraz jak psychicznie czujesz się po ostatnich przegranych walkach?
Trochę jeszcze krwi niektórym złośliwym ludziom napsuję, gdyż tak jak kiedyś mówiłem walczyć zamierzam do 45 roku życia. Lubię tą adrenalinę przed walką. To czasami lepsze niż seks (śmiech). A tak na poważnie to wiem, że zabrakło mi na starcie trochę doświadczenia amatorskiego w MMA. Od razu wskoczyłem na głęboką wodę walcząc na największej gali zawodowej w Polsce czyli KSW. Nie tak się powinno zbierać doświadczenie. Mój rywal Kamil Waluś miał za sobą wiele walk amatorskich i dwie zawodowe. Ja byłem tylko po 12 latach dźwigania ciężarów. W trakcie walki przewróciłem się i skręciłem kolano rozrywając torebkę stawową. Waluś to tylko wykorzystał. Czy było to fair play? Pewnie nie do końca. To była naprawdę poważna kontuzja z którą się borykam do dzisiaj. To dlatego zawsze mam ściągacz na kolanie podczas każdej walki. Zwróć uwagę na moje walki w K-1 czy MMA. Stabilizator zakładam zawsze. Nie wróciłem w 100% do pełnej sprawności. Pierwszy raz o tym publicznie mówię. To nie jest tłumaczenie, bo nie przegrywam z powodu kolana. Mam nadzieję, że w nowym roku zdrowie będzie mi dopisywać i rozstanę się w końcu raz na zawsze ze stabilizatorem. W latach 90 rywalizowałem w zawodach bokserskich w karate i kickboxingu . Ważyłem wtedy 80kg. Potem miałem 12 lat przerwy. Dźwigałem wtedy ciężary, najpierw była kulturystyka IV miejsce na Debiutach w Bydgoszczy. Potem zawody strongman przez kilka lat. Do sportów walki wróciłem o 50kg cięższy. Miałem dużo do nadrobienia. Przy braku doświadczenia w MMA, nie było to łatwe. Cały czas się jednak uczę, zbieram szlify, nabieram doświadczenia. Kolejne walki będą lepsze.

Jak ocenisz walkę Twojego byłego oponenta Kamila Walusia z Olim Thompsonem?
Rozmawiałem z Olim Thompsonem przed tą walką i życzyłem mu wygranej. Oli Thompson nie zamierzał się bić z nim w stójce. Jego celem był parter i ground and pound. Plan swój zrealizował w 100%.

Mariusz Pudzianowski rzucił wyzwanie Oliemu, który podjął rękawice, jak Ty spoglądasz na ewentualną konfrontację obu byłych strongmenów?
Powiem tylko jedno. Wygra Oli Thompson.

Mówiąc o wadze ciężkiej chciałbym zapytać Cię o Pawła Nastulę. Czy on Twoim zdaniem powinien walczyć jeszcze w MMA, czy raczej nikomu już nic nie musi on udowadniać?
Jeżeli walka sprawia mu przyjemność, a na pewno tak jest to dlaczego nie. Jestem zwolennikiem prostej filozofii życiowej – jeśli coś lubisz robić, to po prostu rób to! W ten sposób realizujesz swoje pasje i marzenia. Paweł to wielki wojownik, więc doskonale go rozumiem. Niech robi to co uważa za słuszne. Ja trzymam za niego kciuki.

Z mojej strony to wszystko , serdecznie dziękuję za wywiad !
Ja również dziękuję. Chciałbym przy okazji serdecznie pozdrowić wszystkich przyjaciół i znajomych i gorąco podziękować za wsparcie i liczne wyrazy sympatii.

źródło: mma24.net

Jak poinformował przed chwilą portal STSPORT.pl , strongman i karateka Kamil Bazelak wraca do oktagonu Profesjonalnej Ligii MMA już w listopadzie.Przed rewanżem z Józefem Warchołem, który planowany jest na marzec 2014 roku w Koszalinie, popularny „Vanderlei” będzie musiał udowodnić swoją wartość w walce z weteranem walk w Profesjonalnej Lidze MMA (PLMMA) 36 letnim Januszem Dylewskim z Iławy, który jest Mistrzem Polski w wyciskaniu sztangi leżąc.

Pojedynek między Bazelakiem, a Dylewskim będzie walka otwarcia podczas PLMMA 24 EXTRA, która 15 listopada 2013 odbędzie się w Legionowie.

Fightcard gali:

Walka otwarcia:

120kg: Kamil Bazelak (0-2) vs Janusz Dylewski (0-8)

O pas PLMMA w wadze lekkiej (70 kg.): Jacek Kreft (3-0) vs. Adrian Zieliński (8-3)

Walki wieczoru.

84 kg.: Łukasz Bieńkowski (2-0) vs. Szymon Dusza (5-1)

Pozostałe walki:

93 kg.: Michał Pasternak (7-0) vs. TBA
77 kg.: Salekh Masaev (2-1) vs. Mariusz Radziszewski (10-11-2)
70 kg.: Marian Ziółkowski (6-2-1, 1 NC) vs. TBA
70 kg.: Marcin Ochtabiński (1-2) vs. TBA
70 kg.: Damian Matwiejczuk (0-2) vs. Piotr Sobieraj (0-0)
61 kg.: Ibrahim Barkhinoev (2-2) vs. Gevorg Vardanyan (0-0)

źródło: www.stsport.pl

Wideoblog Kamila Bazelaka -17 część

Wideoblog Kamila Bazelaka -17 część.Tym razem „Vanderlei” porusza tematy narkotyków, IX Kampanii Białych Serc i walki z Józefem Warchołem.



W walce wieczoru podczas gali PLMMA w Pruszkowie Józef Warchoł znokautował w pierwszej rundzie Kamila Bazelaka. Zobacz, co po pojedynku powiedział jego zwycięzca.

foto: fightsport.pl
źródło: orangesport.pl i stsport.pl

Z doniesień portalu mmania.pl dowiedziałem się, że wyzwanie rzucił mi były mistrz świata w kickboxingu Józef Warchoł. Od razu wyraziłem zgodę i zainteresowanie takim pojedynkiem. Walka pomiędzy nami miała odbyć się na gali PLMMA w Pruszkowie. Jak się jednak okazało nikt z organizatorów tejże gali nie zwrócił się do mnie z najmniejszym zapytaniem o kwestie finansowe czy techniczne. Od samego początku zatem cała ta sprawa śmierdziała…

Kamil Bazelak

Kamil Bazelak

Dzisiaj dowiedziałem się z informacji dostępnych na tym samym portalu, że do takiej walki nie dojdzie. Organizator tej gali Mirosław Okniński tłumaczył się, że powodem odwołania tej walki miał być limit wagowy 93kg. Z tego, co się orientuję Józef Warchoł waży obecnie 98kg. Gdyby, więc Okniński tak naprawdę chciał to zrobiłby kategorię do 105kg. Ja na dzień dzisiejszy ważę 118kg i nie byłoby dla mnie problemem zredukowanie wagi do 105kg. W związku z powyższym odnoszę wrażenie, że wyzwanie mnie do walki przez Józefa Warchoła było tylko chwytem marketingowym chytrze zaplanowanym przez Mirosława Oknińskiego, który chciał zwiększyć zainteresowanie medialne swoją galą. Temat został podchwycony przez rozmaite portale informacyjne, które napisały o ewentualnym pojedynku pomiędzy mną a Józefem Warchołem. To bardzo nieprofesjonalne i niepoważne podejście do tematu.

Kamil Bazelak

Jak poinformował wcześniej portal fightsportpl 49 letni były mistrz świata Kickboxingu, Józef Warchoł z Koszalina wyzwał do pojedynku w formule MMA Kamila Bazelaka. Walka miałaby się odbyć podczas jednej z gal Profesjonalnej Ligi MMA.

Na odpowiedź Bazelaka nie musieliśmy długo czekać. W dniu wczorajszym umieścił w sieci filmik, podczas którego przyjął wyzwanie Józefa Warchoła.

Zobaczymy w jakim kierunku się to wszystko potoczy, ja w każdym bądź razie jestem gotowy. . Teraz więc pozostaje mi czekać na jakieś szczegóły tj. propozycję terminu walki i wysokość gaży. Za darmo walczyć na pewno nie będę, gdyż tak jak mówiłem już wcześnie życie i treningi kosztują, a postanowiłem sobie, że do sportu przestanę już dokładać, bo to się mija z celem. Jestem więc gotowy i czekam na detale- napisał Kamil Bazelak na swoim oficjalnym profilu na Facebooku.

źródło: http://stsport.pl/2013/07/08/kamil-bazelak-przyjmuje-wyzwanie-jozefa-warchola/

Powered by ST.