Archiwum dla: Jezus Chrystus


Ludzie kierujący się nienawiścią, zazdrością, mściwością i pychą, ulegający swoim destruktywnym emocjom stają się niewolnikami grzechu. Nierzadko głęboka nienawiść do innych ludzi i do wartości chrześcijańskich pozbawia ich człowieczeństwa.
Nienawiść podobnie, jak zazdrość i zawiść wywodzi się z głębokiego lęku, który zatruwa ich umysły. Jak powiedział ojciec Maksymilian Kolbe: „Nienawiść nie jest siłą twórczą. Siłą twórczą jest miłość.”.
Owocami więc naszej wiary w Boga muszą być miłość, spokój, radość i pokora. Wszystkie inne negatywne emocje muszą zostać pokonane naszą wiarą, przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie. To jest nasza droga, z daleka od nienawiści i lęku.

Brak sumienia, litości i szacunku dla życia to cechy ludzi przesiąkniętych nienawiścią i pogardą dla Boga. Egzystencja w oparciu o nienawiść, zawiść, zazdrość i pychę jest irracjonalna i prowadzi do zguby. Nasz ziemski byt, ludzkie istnienie muszą funkcjonować w idealnej korelacji z Bogiem. Musimy zdać sobie sprawę ze świadomości naszego istnienia. Świat materialny, który nas otacza nie istnieje. Świat, w którym żyjemy jest tak naprawdę perfekcyjnym dziełem Boga istniejącym w formie fal elektromagnetycznych, które postrzegamy i odczuwamy, jako materię.
Nasza egzystencja nie kończy się z chwilą naszej śmierci. Istniejemy dalej, ale w formie niematerialnej, niedostrzegalnej dla oczu żyjącego człowieka. Świat, do którego idziemy po naszej ziemskiej śmierci istnieje wokół nas niedostrzegalny dla naszych zmysłów. Jest on nieskończenie wielki. To inny poziom świadomości dostępny tylko dla naszej duszy. To prawdziwy cud, który będzie udziałem każdego człowieka po śmierci. Nasze ziemskie życie, nasza wiara będą wyznacznikiem tego, co się z nami stanie po śmierci.
Bóg nas osądzi i wyda sprawiedliwy wyrok. Zaznamy wtedy wiecznego szczęścia, albo też wiecznego potępienia lądując w Otchłani dusz. Wszystko już dzisiaj zależy od nas. Bądźmy świadomi własnego istnienia i żyjmy tak, aby Sąd Boży był dla nas Zbawieniem.

Granice braku człowieczeństwa u ludzi, wyznacza brak uczuć wyższych, demoralizacja, gloryfikacja zboczeń seksualnych i „cywilizacji śmierci”. Każdy człowiek podejmuje w swoim życiu świadome wybory. Jaki jest jego wybór, takie jest i całe jego życie.
Ja jestem za życiem, miłością i pokojem, podążam drogą jaką wskazuje mi Pan i daję tego świadectwo. Nikogo na siłę nie będę jednak nawracał. Niegdyś też miałem kryzys wiary i podważałem wszystko, co dotyczy Boga. Na szczęście ktoś wskazał mi drogę w ciemnościach i odkryłem to, że Bóg tak naprawdę nie umarł. Bóg istnieje…
Moje wcześniejsze życie było puste i bezsensowne, ale dzięki Bogu wszystko się zmieniło. Dzisiaj Bóg zawsze nade mną czuwa i prowadzi mnie przez życie. Jest dla mnie opoką, miłością, pokojem i wsparciem w każdej sytuacji.

Kamil Bazelak

Doksologia wdzięczności jest naszym chrześcijańskim obowiązkiem wobec Boga. Musimy oddawać mu chwałę, wielbić Jezusa za liczne błogosławieństwa, które nam codziennie zsyła, w swoim Boskim miłosierdziu i łasce.
Bądźmy wdzięczni Panu, za każdy kolejny dzień naszego życia, za każdą upływającą chwilę. Nie znamy bowiem, ani dnia, ani godziny, kiedy przyjdzie nam się żegnać z tym światem. Żyjmy teraźniejszością i cieszmy się pełnią życia. Bądźmy świadomi tego, kim jesteśmy i dzięki komu istniejemy.
Żyjmy w zgodzie z Bogiem i okazujmy mu swoją wdzięczność na każdym kroku. Idźmy przez nasze chrześcijańskie życie przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie, albowiem On jest naszą Drogą, Prawdą i Zbawieniem.
Zatrzymajmy się na chwilę i uznajmy Boga w Jezusie, okazując mu cześć i chwałę, wielbiąc Jego Święte Imię.

„Zatrzymajcie się, i we mnie uznajcie Boga, wzniosłego wśród narodów, wzniosłego na ziemi.” (Ps.46,11)

Jezus Zmartwychwstał

Jezus Zmartwychwstał i radość napełniła nasze serca. Śmierć miała swój początek wtedy, gdy Adam wypowiedział posłuszeństwo Bogu. Gdy pojawił się Jezus, nadszedł kres śmierci. Chrystus umarł dla nas i Zmartwychwstał, wypełniając wolę Ojca i śmierć straciła swoją moc i władzę nad ludźmi. Każdy człowiek, który wierzy w Jezusa, jest już zbawiony i dostąpi życia wiecznego.Jezus ma klucze do życia i śmierci.Jezus Chrystus jest Pierwszym i Ostatnim, i Żyjącym. Radujmy się i głośmy wszyscy Alleluja!

Jezus ma klucze do życia i śmierci

„Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego” (Łk 23,46)„Wykonało się!” (J 19,30).
Według Ewangelii Jana, Jezus wypowiedział te słowa przed samą śmiercią. Chrystus tym samym wypełnił plan Boży, dla którego został posłany na świat. Umarł za nasze grzechy, cierpiąc, będąc torturowanym, poniżanym. Jezus pokazał nam, czym powinna być śmierć każdego człowieka – wypełnieniem woli Boga.
A czy my dzisiaj potrafimy dostrzec umęczonego Jezusa w drugim człowieku, w bezdomnym, chorym, niepełnosprawnym? Co jest dla nas tak naprawdę ważnego w Święcie Wielkiej Nocy? Zakupy, jedzenie, prezenty, alkohol, czy też drugi człowiek, w którym dostrzeżemy Jezusa?
Jezus zaakceptował swoją śmierć, powierzył swoją duszę w ręce Ojca, okazał mu posłuszeństwo spełniając Jego wolę.
My musimy postępować podobnie. Naśladujmy Jezusa pod każdym względem, albowiem Jego Słowo jest Drogą, Prawdą i Życiem.

Zastanawialiście się kiedyś, czym jest Modlitwa? W jaki sposób należy się modlić? Co zrobić, aby Stwórca nas wysłuchał?
Modlitwa jest naszą osobistą rozmową z Bogiem, bliską relacją ze Stwórcą, dialogiem z Jezusem Chrystusem. Z pełną świadomością wypowiadajmy słowa kierowane do Pana. Im więcej rozmawiamy z Jezusem dziękując mu za to wszystko, co nas spotyka, tym większymi błogosławieństwami Chrystus nas obdarza. Modląc się do Pana odnajdujemy kojący Pokój i Radość w Jego Obecności. Módlmy się więc jak najwięcej, rozmawiajmy z Bogiem zwierzając mu się ze wszystkiego. Opowiadajmy o tym, co się w naszym życiu przydarza złego i dobrego. Składajmy mu dziękczynienie przez cały dzień za wszystkie te doświadczenia. Niech stanie się to naszą codzienną powinnością, potrzebą serca i ducha, a błogosławieństwa Pana dla nas i wszelka obfitość trwać będą bez końca.

 

Naśladowanie Jezusa

Post ten inspirowany jest dzisiejszym kazaniem ks. Michała.
……………………………………………………….
Naśladowanie Jezusa jest wejściem na drogę krzyża. Jezus doświadczył zdrady, odrzucenia, nienawiści, kłamstwa, prześladowania i męczeńskiej śmierci na krzyżu.
”Jezus obiecał swoim uczniom Królestwo Niebieskie, ale jednocześnie określił jak mają postępować i z jakim trudem się to będzie wiązać.
Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje (Łk 9, 23); Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem” (Łk 14, 27).

Każdy chrześcijanin, który chce naśladować Jezusa musi liczyć się z tym, że czekają go zarówno radości i cierpienia. Musi być przygotowany na znoszenie zniewag, obelg i krzywd. Naśladowanie Jezusa w tym aspekcie wiąże się ze świadomą akceptacją krzyża. Musimy jednak pamiętać, że Jezus nie akceptował niesprawiedliwego traktowania, a także potrafił ostro reagować w skrajnych sytuacjach. W świątyni przepędził handlarzy przewracając im stoiska. Niejeden z nich musiał czuć jego kij na grzbiecie jeszcze na drugi dzień. Potrafił także ostro zwracać się do faryzeuszy demaskując ich hipokryzję. Był szczery i prawdziwy do bólu.Każdy chrześcijanin naśladując Pana musi być gotowy do obrony słabszych i prześladowanych, a także do pomocy chorym i nieszczęśliwym. To trudna droga, ale bądźmy gotowi naśladować Jezusa w całym naszym życiu. Stańmy się świadkami Jego miłości i miłosierdzia.

W dzisiejszym  świecie, ludzie coraz bardziej oddalają się od Boga. Wiara jest niszczona na każdym kroku, drastycznie spada ilość osób wierzących. Świat wypowiedział wojnę Bogu. Wszechobecny upadek wartości, demoralizacja, „zezwierzęcenie”, deprecjonowanie wiary w Jezusa, stają się codziennością, jaką karmią nas „nowoczesne” media i „postępowi” politycy.

Liczba ludzi wierzących, topnieje w zastraszającym tempie. Rozmaite amoralne dziwactwa, począwszy od promocji dewiacji seksualnych i gender, po patostreamy coraz głębiej przenikają do podświadomości młodych ludzi.
Wraz z utratą wiary idzie zaś, utrata jakichkolwiek wartości. Ludzie zaczynają się kierować własnymi wyuzdanymi przyjemnościami, egocentryzmem, brakiem empatii i szacunku, egoistycznym podejściem do życia. Człowiek staje się niewolnikiem grzechu.
Tymczasem wiara chrześcijańska jest tym, co należy bezustannie gloryfikować, albowiem uczy ona nas miłości, miłosierdzia,współczucia, braterstwa i pokory.
Słowo Boże determinuje nas w życiu i daje silny impuls do pokonywania wszelkiego Zła. Wiara urzeczywistnia sugestie naszej podświadomości i modlitwa staje się potężnym narzędziem łączącym człowieka z Bogiem. Bez wiary zaś nie można się podobać Bogu, gdyż jest ona dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy.
Jak powiedział Jezus – Błogosławieni są ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli.
Oddalmy więc od siebie wszelki lęk, zwątpienie i niepewność. Kierujmy się szczerą, prostą wiarą, która poprowadzi nas drogą do Zbawienia.

„Bóg jest dla nas ucieczką i mocą. Łatwo znaleźć u Niego pomoc w trudnościach. Dlatego się nie boimy, choćby waliła się ziemia i góry zapadły w otchłań morza.” (Ps. 46-23)

 

Powered by ST.