Archiwum dla: chrześcijanin


Dzisiaj w modzie są poglądy liberalno-lewicowe podważające wiarę w Boga, szerzące laicyzację, promujące, gender, eutanazję niemowląt – zalegalizowaną już w Belgii, czy in vitro w wyniku którego ginie 92,5% dzieci, a tylko 7,5% przeżywa. Za poglądami liberalnej lewicy stoją dzisiaj postkomuniści typu Grodzka, Kalisz, Senyszyn,Siwiec, Kwaśniewski, i ich następcy z młodszego pokolenia jak Palikot, Biedroń i inni popierający cywilizację śmierci. Do „szacownego” grona dołączyła również premier Kopacz i prezydent Komorowski wraz z watahą podobnych im światopoglądowo działaczy struktur PO i PSL.
Poglądy liberalno-lewicowe pod, którymi podpisują się niektórzy politycy są ewolucją myślenia ściągniętego rodem z czystego komunizmu. To jest niestety nieuleczalne. Podobnie myśleli towarzysze za komuny, którzy mordowali Żołnierzy Wyklętych i którzy zwalczali chrześcijan i wszelkie przejawy wiary w Boga.
Granice braku człowieczeństwa u ludzi, wyznacza brak uczuć wyższych i niewyobrażalna głupota ludzka. Każdy człowiek podejmuje w swoim życiu świadome wybory. Jaki jest jego wybór, takie jest i jego życie.
Ja jestem za życiem, miłością i pokojem, podążam drogą jaką wskazuje mi Pan i daję tego świadectwo. Nikogo na siłę nie będę nawracał. Niegdyś też miałem kryzys wiary i podważałem wszystko, co się tyczy Boga. Na szczęście ktoś wskazał mi drogę w ciemnościach i 9 lat temu odkryłem to, że Bóg tak naprawdę nie umarł. Bóg istnieje…To moje życie było puste i bez sensu, ale dzięki Bogu wszystko się zmieniło. Dzisiaj Bóg mnie prowadzi i zawsze nade mną czuwa.Jest dla mnie opoką, miłością i pokojem, wsparciem w każdej sytuacji. Soli Deo Gloria!

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów
Kamil Bazelak

Bóg nie umarł

Kamil Bazelak

Kamil Bazelak

Chciałbym polecić wszystkim film „Bóg nie umarł”. To absolutne chrześcijańskie arcydzieło. Film powstał przy dwumilionowym budżecie, a w samym USA zarobił ponad 60 mln dolarów, odnosząc komercyjny sukces.
Film ma niesamowite, głębokie przesłanie, jest piękny, wzruszający, skłaniający do refleksji. Ugruntowuje wiarę u wierzących, przekonuje wątpiących.
Bóg jest prawdą, którą poznajemy dzięki naszej wierze. Nie możemy Go zobaczyć, dotknąć, usłyszeć, ale możemy Go odnaleźć. Wystarczy mieć silną i niezachwianą wiarę. Aby znaleźć Boga musimy otworzyć swoje serca i poświęcić swoją duszę dla Niego. Nasza wiara jest dowodem Boskiej rzeczywistości, której nie widzimy. Bez tej wiary nie możemy podobać się Bogu.
My chrześcijanie musimy wiedzieć i wierzyć w to, że Jezus Chrystus jest ostateczną Bożą prawdą, która się w Nim objawiła. Każdy chrześcijanin, który chce podążać drogą wytyczoną przez Jezusa musi w niego uwierzyć, albowiem nasza wiara jest naszą siłą. Z Bogiem!

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów
Kamil Bazelak

Bóg nie umarł (God’s not dead) – oficjalny trailer [HD] from Dom Wydawniczy RAFAEL on Vimeo.

Bóg poprzez Pismo Święte mówi nam wyraźnie, że homoseksualizm jest grzechem, skutkiem odrzucenia Boga w swoim życiu i braku akceptacji dla uniwersalnej etyki i moralności Bożej zawartej w Dekalogu. Bóg stara się uświadomić, że życie w grzechu, bez Boga jest puste i bezwartościowe, wiadomo bowiem, że homoseksualiści nigdy nie wejdą do Królestwa Niebieskiego. Taka jest konsekwencja ich życia.
Bóg mówi nam, że homoseksualizm jest to „grzech przeciwny naturze”,”obrzydliwość”, „bezwstyd i zboczenie”, a ci którzy się takich dewiacji dopuszczają nigdy nie posiądą Królestwa Bożego (1 Kor 6,9).

Bóg nie stworzył człowieka z inklinacją wrodzoną do homoseksualizmu. Człowiek staje się homoseksualistą, ponieważ zgrzeszył i podjął taką świadomą decyzję rzutującą na jego całe życie.Ludzie mogą poprzez rozmaite doświadczenia życiowe mieć większa skłonność do agresji, homoseksualizmu czy alkoholizmu. Czy jednak będziemy usprawiedliwiać agresywnych bandytów, morderców czy alkoholików. Piją, mordują i kradną, bo chcą tak robić. Podobnie jak homoseksualiści chcą uprawiać seks w obrębie jednej płci. Oni wszyscy podjęli świadomie taki, a nie inny wybór, a więc są kowalami własnego losu. Każdy człowiek ma rozum i wolną wolę. Wybiera w życiu, to co chce. Oni wybrali życie w zepsuciu. Nikt ich do tego nie zmuszał.
Homoseksualiści byli i będą. Niechaj jednak nie wchodzą w życie polityczne, bo próbują później manipulować społeczeństwem poprzez sprytne zabiegi socjotechniczne. W Holandii kiedyś homoseksualiści i transi zalegalizowali partię pedofilską, która chciała obniżenia inicjacji seksualnej do 12 lat.Tego samego ostatnio chciał towarzysz komunistyczny Krzysztof Bęgowski, zwany dzisiaj Anną Grodzką. Chciał, aby seks z 13 letnimi dziećmi był legalny. I takich jest właśnie 40-50 procent homoseksualistów.Pragną seksu z coraz młodszymi dziećmi.To jest choroba, która dzięki reżimowym mediom i lewackim politykom coraz bardziej się rozprzestrzenia.
Homoseksualizm to bardzo niebezpieczna dewiacja i istna wylęgarnia pedofilów. Jak pokazują badania naukowców odsetek homoseksualistów, którzy są pedofilami jest coraz większy.
Kompleksowymi badaniami nad występowaniem pedofilii wśród gejów zajęli się m.in. dr Freund i dr Heasman z Clarke Institute of Psychiatry w Toronto. Badania przeprowadzone przez dr Freunda wykazały, że 34 proc. homoseksualistów to pedofile, a według dr Heasmana były to 32 procenty.
Freud prowadząc później praktykę lekarską przebadał 457 pedofilów. 36 proc. z nich okazało się być gejami (Freund K. Pedophilia e heterosexuality v. Homosexuality).
Taki jest, więc prawdziwy obraz tej mniejszości seksualnej.

Jako chrześcijanin nie zgadzam się na promowanie w mediach homoseksualistów, stawianie im tęcz pod Kościołami,marszów równości, w których idą poprzebierani transwestyci. Jestem przeciwny jakimkolwiek formom, tak zwanego małżeństwa homoseksualnego, nie mówiąc już o adopcji dzieci przez gejów i lesbijki. Skończmy z tymi patologiami w życiu publicznym. Postawmy na Boga, miłość i normalną rodzinę. Niech drogę wytyczają nam prawdziwe wartości chrześcijańskie.

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów
Kamil Bazelak

Andrzej Duda, człowiek prawy, uczciwy i sprawiedliwy, prawdziwy chrześcijanin i patriota wygrał. Bóg jest wielki! Szacunek dla wszystkich ludzi, którzy wybrali właściwie. Nadszedł w końcu czas na konstruktywne zmiany.Czas naprawić Rzeczypospolitą! Przed nami kolejne wybory, tym razem parlamentarne. Odeślijmy Platformę Obywatelską do ich rosyjskich mocodawców! Niech żyje Polska! Bóg, Honor, Ojczyzna!
W tych wyborach doszło do wielu nieprawidłowości. Nagle bezdomni w Warszawie szturmowali lokale wyborcze i głosowali na Komorowskiego! Skala oszustw, naginania prawa jest niewyobrażalnie wielka! Cieszę się ogromnie, że mimo takich ewidentnych oszustw, naginania rzeczywistości a także mimo tendencyjnych relacji medialnych, reżimowych aktywów medialnych takich jak TVN, Polsat, TVP, Wyborcza i Nesweek, zwycięzył kandydat zjednoczonej prawicy, którego jedynym argumentem, zaletą i prawdą była uczciwość, praworządność, patriotyzm i chrześcijaństwo! Brawo POLACY! Andrzej Duda prezydentem Polski!

Pozdrawiam wszystkich patriotów i chrześcijan
Kamil Bazelak

Dziewiąte przykazanie „Nie mów fałszywego świadectwa przeciwko bliźniemu swemu” jest nagminnie łamane przez niemal wszystkich ludzi. Kłamstwo niszczy przyjaźń człowieka z Bogiem, gdyż Bóg jest ostateczną i największą prawdą. Kłamstwo to zwyczajowy język Szatana, któremu ludzi zbyt często ulegają.
Człowiek został zobligowany przez Boga do tego, aby unikać kłamstwa, oszczerstwa, oszustwa, obłudy i hipokryzji. Nie należy obmawiać drugiego człowieka za plecami. Kłamstwo i dwulicowość zatruwają nasze dusze, pozbawiając nas honoru i moralności.
Człowiek zgodnie z Bożym przykazaniem musi mówić zawsze bezwzględną prawdę, szanować ją, pielęgnować, a nawyk tego rodzaju stworzy w nas niezachwiany fundament szczerości i prawdomówności.
Jezus Chrystus jest ostateczną Bożą prawdą, która się w Nim objawiła. Każdy chrześcijanin, który chce podążać drogą wytyczoną przez Jezusa musi absolutnie wystrzegać się kłamstwa. Kłamstwo to wróg moralności, etyki i Dekalogu Bożego. Kłamstwo to wróg każdego człowieka.

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów
Kamil Bazelak

Toczył pojedynki w boksie, K1, MMA, wrestlingu, karate, jako strongman rywalizował z Mariuszem Pudzianowskim. Ale sławę przyniosły mu dopiero polityczne wypowiedzi, po których stał się bożyszczem Internetu. Nam Kamil Bazelak (39 l.) mówi o sobie.

„Super Express”: – Co się stało, że przeszedłeś tak wielką chrześcijańską przemianę?

Kamil Bazelak: – Jestem protestantem, ale w 2006 roku poznałem księdza katolickiego, który sprowadził mnie na właściwą drogę życiową. Byłem wierzący, ale niepraktykujący, dzięki niemu zacząłem czytać Ewangelię, poznawać Boga i wiarę. Zrozumiałem wtedy, że życie ma głębszy sens i zmieniłem się całkowicie.

– Uprawiałeś wiele dyscyplin sportu…

– Zaczynałem od piłki ręcznej… Potem było karate, boks amatorski, kulturystyka i zawody siłaczy. Przewinęły się też jeszcze walki w K1, brazylijska capoeira i teraz boks zawodowy.

– Dokąd zmierzasz?

– Nie mam pojęcia. Uważam, że przez życie prowadzi mnie siła wyższa.

Media określają cię jako radykalnego neofitę…

– Mówię to, co dyktuje mi serce, zawsze prosto z mostu. Mam radykalne poglądy, jestem chrześcijaninem i wartości religijne są dla mnie nadrzędne. Jestem też patriotą, Polakiem, dlatego gloryfikuję wartości patriotyczne.

– Wyniosłeś to z domu?

– Mama i tata ewoluowali moim zdaniem w niewłaściwym kierunku. Ojciec, żołnierz zawodowy, nie był w partii w czasie komuny, kształtował we mnie patriotyzm, ale teraz popiera SLD. Mama z kolei zakochała się w Platformie Obywatelskiej. Może winna temu jest lektura niewłaściwych książek, mainstreamowej prasy, oglądanie niewłaściwych programów telewizyjnych. Moi rodzice przechodzą pranie mózgów. Ja też początkowo dawałem się manipulować przez rządowe media. Ale śledziłem również niezależne media i doszedłem do wniosku, że myliłem się w swoich poglądach. Zawiodłem się na PO, która okazała się antypolska i antyreligijna. Popieram te partie, które kierują się wartościami chrześcijańskimi i patriotycznymi.

– Jak ważne jest dla ciebie życie duchowe?

– Bardzo ważne. Kiedyś nie chodziłem do kościoła, teraz staram się być na nabożeństwach w każdą niedzielę. Jestem protestantem, ale bronię też Kościoła katolickiego z uwagi na uniwersalizm wartości, jakim się on kieruje. Skończyłem pisanie książki „Żywot Jezusa Chrystusa”.

– Dokąd zmierzasz jako sportowiec?

– Nie zastanawiam się nad tym. Chcę uprawiać sport tak długo, jak pozwoli zdrowie. Nie zawsze muszę wygrywać, w życie wliczone są też porażki.

Podobno po kontrowersyjnej wypowiedzi zostałeś wycofany z gali Andrzeja Gołoty.

– Tak, występ na gali z Gołotą byłby dla mnie wielkim wyróżnieniem. Ale ze swymi poglądami okazałem się niewygodny dla organizatorów.

Kamil Bazelak (ur. 9 stycznia 1975):

– były redaktor naczelny magazynu Body Style
– promotor sportów walki (Vale Tudo Promotions)
– posiada czarny pas karate Sei Budokai
– ambasador Stowarzyszenia Hospicjum Królowej Apostołów i Fundacji „Po Ludzku Do Zwierząt – Przyjazna Łapa”
– członek Federacji Inicjatyw Społecznych
– bilans we wrestlingu: 4-0
– bilans w boksie zawodowym: 0-2
– bilans w MMA: 1-3
– bilans w K1: 3-0

źródło: super express/ leszek dudek

Foto:  Simona Supino, Marek Bazak
Agencja foto: Super Express

Portal katolicki DEON.pl opublikował wywiad ze znanym strongmanem i zawodnikiem sportów walki Kamilem Bazelakiem (l.39), który nie kryje swoje zaangażowania w sprawy religijne.

„Bóg na siłę nie ingeruje w nasze życie, nie można więc Go winić za nasze porażki. Człowiek sam kształtuje swój los i przeznaczenie. Jeżeli ktoś mocno wierzy, jego miłość do Boga jest ponad wszystko” – mówi słynny strongman, Kamil Bazelak.

Piotr Kosiarski: Kiedy zacząłeś swoją przygodę ze sportem?

Kamil Bazelak: Sportem interesowałem się od najmłodszych lat. Zacząłem od karate Kyokushin. Później był boks, kulturystyka, Strong Man, K-1, wrestling i MMA. Nie ma chyba sportu walki, z jakim bym nie miał do czynienia. Wynikało to tylko i wyłącznie z tego, że zawsze lubiłem trudne wyzwania. Im większe kłody rzucano mi pod nogi, tym bardziej ochoczo przez nie przeskakiwałem.

A jak kształtowała się Twoja wiara? Czy zawsze starałeś się być blisko Chrystusa?

Niestety, chociaż pochodzę z katolickiej rodziny, długi czas miałem awersję do Kościoła. Byłem wierzący, lecz nie praktykujący. Nie mogłem się przemóc, aby zajrzeć do Kościoła choćby w święta. Przełom w moim życiu nastąpił w 2006 roku, po rozmowie z księdzem katolickim z parafii Świętej Teresy i Jana Bosko w Łodzi. Wtedy też odnalazłem w swoim życiu Jezusa i zacząłem czytać Ewangelię. Jednocześnie odkryłem, że istnieje Kościół Ewangelicki, z którym ostatecznie się związałem.

Dlaczego wybrałeś właśnie Kościół Ewangelicki?

Bardzo spodobały mi się w nim między innymi dwie zasady: Sola scriptura -„Tylko Pismo” i Solus Christus -„Tylko Chrystus”. Biblia jest przecież jedynym źródłem przesłania Boga dla ludzi, a Jezus jedynym pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi. Dlatego wybrałem ten Kościół.

Mam nadzieję, że znasz jednak jakieś osoby, które są katolikami i świadczą swoim życiem o Chrystusie?

Znam wielu katolików, którzy są dla mnie przykładem tego, jak należy żyć. Mam kilku znajomych księży katolickich, którzy są ludźmi o niesamowitej charyzmie i głębokiej wierze w Jezusa. To jest niesamowite! Być księdzem to powołanie, głos Boga w ich sercach i duszach. Człowiek, który wierzy w Boga, pielęgnuje i gloryfikuje wartości chrześcijańskie, niezależnie od wyznania, jest moim bratem w wierze.

Sporty walki i wiara w Boga to połączenie dość nietypowe. Jak udaje Ci się pogodzić jedno z drugim?

Te dwie rzeczy nie stoją ze sobą absolutnie w żadnej opozycji. Można być wierzącym sportowcem. To wiara determinuje mnie do tego, abym robił dalej to co robię. Przed każdą walką zdaję się na Boga i jeśli nawet przegrywam, to przyjmuję to z pokorą. Bóg wie, co w danej chwili jest lepsze dla mnie.

Jak modli się zawodnik sportów walki?

Modlę się w różnych porach dnia. Częstokroć po prostu prowadzę dialog z Jezusem. Proszę o oczyszczenie mojej duszy, ze złych i grzesznych myśli.

Czy jest jakiś fragment Pisma Świętego, który dodaje Ci siły?

Tak. To słowa :”Wszystko mogę w Tym, Który mnie umacnia” (Flp. 4, 13)

Czy deklarowanie wiary w środowisku zawodników uprawiających sporty walki jest trudne?

Nie spotkałem się przejawami krytyki wśród sportowców z powodu mojej deklaracji wiary. Wielu zawodników jest wierzących, choć nie każdy potrafi przyznać się publicznie do tej wiary.

W mediach często można spotkać się ze stwierdzeniem, że wiara w Boga jednoznacznie związana jest z obciachem. Zgadzasz się z tym?

Absolutnie się z tym nie zgadzam. Bycie katolikiem, protestantem, czyli po prostu chrześcijaninem to powód do dumy, a nie wstydu. Jestem dumny z tego, że wierzę i żal mi ludzi, którzy pozbawieni są tej najwyższej wartości, jaką jest miłość do Boga.

Jakie było najtrudniejsze doświadczenie w Twoim życiu. Jak sobie wtedy poradziłeś?

Miałem wiele trudnych chwil w swoim życiu, zawsze jednak kiedy mam jakiś wielki problem to powtarzam afirmacje Boskie: „Bóg wypełnia moją duszę i serce, otacza mnie swoją zbroją, jedyną władzę w moim życiu sprawuje Bóg. Wszystko mogę w Chrystusie, Który mnie umacnia”.
Te słowa pomagają.  Otwierają drzwi do innego wymiaru. Do Boga…

Wiele osób gubi dzisiaj sens życia lub zmaga się z depresją. Ich sytuację pogłębiają często trudne doświadczenia z przeszłości, zranienia, brak akceptacji, a czasem po prostu fizyczne cierpienie. Czy jako zawodnik uprawiający sporty walki możesz powiedzieć coś co zmotywuje ludzi dotkniętych takimi kryzysami?

Bóg na siłę nie ingeruje w nasze życie. Na pewno nie można więc Go winić za nasze porażki. Człowiek sam kształtuje swój los i przeznaczenie. Jeżeli ktoś mocno wierzy, jego miłość do Boga jest ponad wszystko. Wtedy jego serce nie przepełnia depresja, zwątpienie, lecz Boskie światło i moc. Wtedy nasza wiara przenosi góry! Nie wystarczy prosić Boga o coś, trzeba po prostu w Niego wierzyć.

Na społeczeństwo można jednak spojrzeć także w sposób całościowy. Kryzysy jakie zaczynają się wtedy rysować wydają się być równie niepokojące. Rozpad rodziny, problemy związane z tożsamością, odwrócenie biegunów w ocenie dobra i zła… Czy Twoim zdaniem jesteśmy jeszcze w stanie jakoś sobie z tym poradzić?

Trwa wojna z pogaństwem, demoralizacją, zezwierzęceniem i totalną degrengoladą, jaką usiłują wprowadzić do naszego życia bezwartościowi ludzie, pozbawieni elementarnych wartości. Mają za sobą wielkie pieniądze i mainstreamowe media.  Próbują oni zniszczyć rodzinę i zdeprawować nasze dzieci, wprowadzając do szkół i przedszkoli pedofilię i homoseksualizm pod przykrywką ideologii gender. Ludzie ci chcą mieć totalną kontrolę nad wszystkim, usiłują zalegalizować w pełni mordowanie ludzi chorych, starszych i nienarodzonych dzieci. To chory świat, z którym trzeba walczyć, poprzez głoszenie Ewangelii. Wierzę, że w końcu prawda i miłość zwyciężą z aberracjami seksualnymi i lewackimi ideologiami.

Ufając w Bożą miłość do człowieka wierzymy, że Jezus Chrystus obdarza każdą i każdego z nas powołaniem lub wezwaniem do służby, którym najpełniej możemy uwielbić Boga i odpowiadać na potrzeby innych ludzi. W jaki sposób przejawia się Twoja służba?

Staram się, poprzez działalność charytatywną, pomagać innym. Angażuję się w rozmaite mecze i pokazy dla chorych dzieci, apeluję o pomoc finansową dla potrzebujących. Biorę również udział w akcjach pomocy dla bezdomnych. Ponadto w licznych wykładach staram się wskazać młodym ludziom właściwą drogę z dala od przemocy, narkotyków i alkoholu. Każdy człowiek wyciągnięty z bagna, to mój osobisty wielki sukces, pokazujący celowość takiego działania, czyniony zawsze w imię Boga i dla Jego chwały.

Jak sądzisz, na czym polega szczęście człowieka? Jak możemy je osiągnąć?

Szczęście polega na harmonii, jedności z Bogiem, stworzeniu rodziny i wychowaniu dzieci w wierze chrześcijańskiej, na wskazywaniu im odpowiednich wartości i celów. Czegoż więcej do szczęścia potrzeba? Miłości, bo tylko ona jest wieczna.

Zdradzisz jakie masz plany na najbliższą przyszłość?

Właśnie skończyłem pisać książkę „Żywot Jezusa Chrystusa”, nad którą pracowałem od 2006 roku. W tej chwili jest w korekcie. W tym miesiącu idzie do druku. Jakie mam plany? Mam w głowie kilka kolejnych projektów pisarskich, będę się starał je na pewno zrealizować. Ponadto chciałbym niezależnie od wyników, o ile mi na to oczywiście zdrowie pozwoli, rywalizować w sportach walki przynajmniej do 50 roku życia. Marzę też o studiach. Konkretnie o teologii. Zobaczymy jednak, co z tego wyjdzie, gdyż musiałbym studiować w Warszawie. Ponadto w procedurach przyjęcia na teologię protestancką wymagane jest poparcie księdza ze swojej parafii.  Kiedy rozmawiałem na ten temat, jakieś dwa lata temu, ksiądz proboszcz uświadomił mnie, że nie jestem jeszcze gotów. Dlatego, cały czas nad sobą pracuję, staram się zmienić negatywne cechy i przyzwyczajenia. Pragnę być jak najbliżej Boga. Sam wiem doskonale, że ogrom pracy przede mną. Jestem jednak pewny swojej drogi życiowej.

źródło: Deon/Rozmawiał Piotr Kosiarski

Kolejna już część wideobloga kontrowersyjnego zawodnika sportów walki Kamila Bazelaka, który odpowiada na pytania widzów.Tym razem porusza kwestie pojedynku Najman vs.Saleta, a także o walkach MMA,karate,o Pudzianowskim,Arturze Szpilce jak i również o wydolności,treningach siłowych suplementacji.Nie mogło również zabraknąć i tym razem wątków polityczno-religijnych,gdyż popularny Vanderlei ostro krytykuje zachowanie profesor Magdaleny Środy.

Powered by ST.