Archiwum dla: Bóg


Jak możesz czcić człowieka bezdomnego w niedzielę, a ignorować go w poniedziałek?
Taka jest smutna prawda o nas. Większość ludzi ignoruje bezdomnych na co dzień , omijając ich szerokim łukiem na ulicy, lekceważąc ich błagalne spojrzenia. Interesujemy się tylko sobą, swoimi egoistycznymi potrzebami. Ciągła gonitwa za pieniędzmi, sukcesami zawodowymi, władzą i seksem to nasze całe egoistyczne życie. Będąc ostatnio na cmentarzu patrzyłem na różne groby. Kim byli ci ludzie, którzy tam spoczywają? Za czym tak pędzili przez życie, jakie majątki posiadali, w jakich intrygach się pogrążali? Gdzie dzisiaj są ich dobra materialne, rzeczy, jakie przez lata gromadzili? Gdzie jest ich władza, sukcesy, kto o nich pamięta?
Zadajmy sobie pytanie, po co tak żyjemy? Zwolnijmy trochę. Otwórzmy się na innych ludzi, pomagajmy, nie bądźmy obojętni. Dzisiaj jesteśmy, a jutro może już nas nie być. Nie znamy bowiem, ani dnia, ani godziny, kiedy Pan nas do siebie powoła.

 

Nie można zwalczać lęku lękiem, gdyż w ten sposób skazujemy się z góry na porażkę. Lęk to silne i namacalne uczucie, które dotyka każdego z nas, niezależnie od statusu społecznego i materialnego . Trzeba sobie uświadomić, że wszyscy się czegoś w życiu boimy. Musimy stawić temu czoło i pokonać w sobie ten lęk. To najzupełniej możliwe i realne!
Istnienie Boga i Jego Moc odbierają lękowi wszelką siłę oddziaływania na nas. Nasza duchowa postawa i myśli, które afirmujemy mogą pokonać każdy lęk. Nasz umysł musi być przepełniony ufnością i wiarą, a nie strachem. Skoro ufasz Bogu – nie ma dla ciebie rzeczy niemożliwych! Skoro ufasz Bogu, możesz pokonać każdy lęk!

 

Ludzie kierujący się nienawiścią, zazdrością, mściwością i pychą, ulegający swoim destruktywnym emocjom stają się niewolnikami grzechu. Nierzadko głęboka nienawiść do innych ludzi i do wartości chrześcijańskich pozbawia ich człowieczeństwa.
Nienawiść podobnie, jak zazdrość i zawiść wywodzi się z głębokiego lęku, który zatruwa ich umysły. Jak powiedział ojciec Maksymilian Kolbe: „Nienawiść nie jest siłą twórczą. Siłą twórczą jest miłość.”.
Owocami więc naszej wiary w Boga muszą być miłość, spokój, radość i pokora. Wszystkie inne negatywne emocje muszą zostać pokonane naszą wiarą, przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie. To jest nasza droga, z daleka od nienawiści i lęku.

Brak sumienia, litości i szacunku dla życia to cechy ludzi przesiąkniętych nienawiścią i pogardą dla Boga. Egzystencja w oparciu o nienawiść, zawiść, zazdrość i pychę jest irracjonalna i prowadzi do zguby. Nasz ziemski byt, ludzkie istnienie muszą funkcjonować w idealnej korelacji z Bogiem. Musimy zdać sobie sprawę ze świadomości naszego istnienia. Świat materialny, który nas otacza nie istnieje. Świat, w którym żyjemy jest tak naprawdę perfekcyjnym dziełem Boga istniejącym w formie fal elektromagnetycznych, które postrzegamy i odczuwamy, jako materię.
Nasza egzystencja nie kończy się z chwilą naszej śmierci. Istniejemy dalej, ale w formie niematerialnej, niedostrzegalnej dla oczu żyjącego człowieka. Świat, do którego idziemy po naszej ziemskiej śmierci istnieje wokół nas niedostrzegalny dla naszych zmysłów. Jest on nieskończenie wielki. To inny poziom świadomości dostępny tylko dla naszej duszy. To prawdziwy cud, który będzie udziałem każdego człowieka po śmierci. Nasze ziemskie życie, nasza wiara będą wyznacznikiem tego, co się z nami stanie po śmierci.
Bóg nas osądzi i wyda sprawiedliwy wyrok. Zaznamy wtedy wiecznego szczęścia, albo też wiecznego potępienia lądując w Otchłani dusz. Wszystko już dzisiaj zależy od nas. Bądźmy świadomi własnego istnienia i żyjmy tak, aby Sąd Boży był dla nas Zbawieniem.

Granice braku człowieczeństwa u ludzi, wyznacza brak uczuć wyższych, demoralizacja, gloryfikacja zboczeń seksualnych i „cywilizacji śmierci”. Każdy człowiek podejmuje w swoim życiu świadome wybory. Jaki jest jego wybór, takie jest i całe jego życie.
Ja jestem za życiem, miłością i pokojem, podążam drogą jaką wskazuje mi Pan i daję tego świadectwo. Nikogo na siłę nie będę jednak nawracał. Niegdyś też miałem kryzys wiary i podważałem wszystko, co dotyczy Boga. Na szczęście ktoś wskazał mi drogę w ciemnościach i odkryłem to, że Bóg tak naprawdę nie umarł. Bóg istnieje…
Moje wcześniejsze życie było puste i bezsensowne, ale dzięki Bogu wszystko się zmieniło. Dzisiaj Bóg zawsze nade mną czuwa i prowadzi mnie przez życie. Jest dla mnie opoką, miłością, pokojem i wsparciem w każdej sytuacji.

Zastanawialiście się kiedyś, czym jest Modlitwa? W jaki sposób należy się modlić? Co zrobić, aby Stwórca nas wysłuchał?
Modlitwa jest naszą osobistą rozmową z Bogiem, bliską relacją ze Stwórcą, dialogiem z Jezusem Chrystusem. Z pełną świadomością wypowiadajmy słowa kierowane do Pana. Im więcej rozmawiamy z Jezusem dziękując mu za to wszystko, co nas spotyka, tym większymi błogosławieństwami Chrystus nas obdarza. Modląc się do Pana odnajdujemy kojący Pokój i Radość w Jego Obecności. Módlmy się więc jak najwięcej, rozmawiajmy z Bogiem zwierzając mu się ze wszystkiego. Opowiadajmy o tym, co się w naszym życiu przydarza złego i dobrego. Składajmy mu dziękczynienie przez cały dzień za wszystkie te doświadczenia. Niech stanie się to naszą codzienną powinnością, potrzebą serca i ducha, a błogosławieństwa Pana dla nas i wszelka obfitość trwać będą bez końca.

 

W dzisiejszym  świecie, ludzie coraz bardziej oddalają się od Boga. Wiara jest niszczona na każdym kroku, drastycznie spada ilość osób wierzących. Świat wypowiedział wojnę Bogu. Wszechobecny upadek wartości, demoralizacja, „zezwierzęcenie”, deprecjonowanie wiary w Jezusa, stają się codziennością, jaką karmią nas „nowoczesne” media i „postępowi” politycy.

Liczba ludzi wierzących, topnieje w zastraszającym tempie. Rozmaite amoralne dziwactwa, począwszy od promocji dewiacji seksualnych i gender, po patostreamy coraz głębiej przenikają do podświadomości młodych ludzi.
Wraz z utratą wiary idzie zaś, utrata jakichkolwiek wartości. Ludzie zaczynają się kierować własnymi wyuzdanymi przyjemnościami, egocentryzmem, brakiem empatii i szacunku, egoistycznym podejściem do życia. Człowiek staje się niewolnikiem grzechu.
Tymczasem wiara chrześcijańska jest tym, co należy bezustannie gloryfikować, albowiem uczy ona nas miłości, miłosierdzia,współczucia, braterstwa i pokory.
Słowo Boże determinuje nas w życiu i daje silny impuls do pokonywania wszelkiego Zła. Wiara urzeczywistnia sugestie naszej podświadomości i modlitwa staje się potężnym narzędziem łączącym człowieka z Bogiem. Bez wiary zaś nie można się podobać Bogu, gdyż jest ona dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy.
Jak powiedział Jezus – Błogosławieni są ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli.
Oddalmy więc od siebie wszelki lęk, zwątpienie i niepewność. Kierujmy się szczerą, prostą wiarą, która poprowadzi nas drogą do Zbawienia.

„Bóg jest dla nas ucieczką i mocą. Łatwo znaleźć u Niego pomoc w trudnościach. Dlatego się nie boimy, choćby waliła się ziemia i góry zapadły w otchłań morza.” (Ps. 46-23)

 

Podstawą pełnego i szczęśliwego życia jest wiara chrześcijańska. Musimy zaufać Bogu i pozwolić się prowadzić przez meandry naszego życia. Złość, nienawiść, zazdrość, kłamstwo i napady gniewu zatruwają bezustannie nasz umysł.
Nauczmy się kontrolować nasze myśli, a wtedy zaczniemy panować nad emocjami. To niezwykle trudne, czasami awykonalne, ale musimy próbować wyeliminować z naszego życia wszelkie negatywy. Nad sukcesem trzeba będzie pracować przez całe życie, ale nawet wtedy nie mamy żadnej gwarancji, że go osiągniemy. Najważniejsze jest zrozumienie natury grzechu i walka z nim. Chrześcijanin musi dawać przykład innym poprzez swoją wiarę i postępowanie wynikające z wiary w Boga.

„Stań się wzorem w mowie, w postępowaniu, w miłości, w wierze, w nieskalanej czystości.”(Pierwszy list do Tymoteusza,4- 12)

 

Podstawą pełnego i szczęśliwego życia jest wiara chrześcijańska. Musimy zaufać Bogu i pozwolić się prowadzić przez meandry życia. Nauczmy się kontrolować nasze emocje. Złość, nienawiść, zazdrość i napady gniewu zatruwają bezustannie nasz umysł.
Musimy kontrolować własne myśli, gdyż nie ma innego sposobu, aby osiągnąć spokój ducha.Trzeba gloryfikować w sobie myśli pełne wiary i miłości i afirmować, takie wartości jak spokój, harmonia, pokora, grzeczność i życzliwość. Napełniajmy nasz umysł bezgraniczną miłością do Jezusa, a żadna negatywna myśl nie będzie miała do nas dostępu. Poprzez wiarę i odpowiednią dyscyplinę umysłu jesteśmy w stanie siebie diametralnie zmienić i pokonać wszelkie demony zatruwające nasz umysł. Pamiętajmy, że Jezus jest miłością. Napełniajmy nasz umysł spokojem ducha.

Powered by ST.