Archiwum dla: antoni chmielewski


Kamil Bazelak  udzielił  obszernego wywiadu dla portalu o tematyce wrestlingowej mywrestling.com.pl

1.Witaj! Dziękuję, że zgodziłeś się na tę rozmowę. Jakby nie było „MyWrestling” to portal o wrestlingu, więc pierwsze pytanie brzmi.. jak zainteresowałeś się tą nietypową rozrywką sportową?

– Zawsze lubiłem wrestling. Pierwszy raz zobaczyłem go pod koniec lat osiemdziesiątych w filmie „Highlander” i byłem nim zafascynowany. Potem w kolejnych latach pilnie śledziłem zmagania wrestlingowe. Był to sport, którym zainteresowałem się więc od dzieciństwa. W owym czasie byłem wielkim fanem indiańskiego wojownika „Tatanki”.

2. Wiemy, że w 2009 roku powstała organizacja Total Blast Wrestling, gdzie miałeś okazję występować. Co doprowadziło do tego, że postanowiłeś wejść na ring TBW?

– Trenowałem dość intensywnie zapasy szykując się do występów w MMA. W międzyczasie dostałem propozycję wystąpienia na gali wrestlingu od profesora zapasów Andrzeja Suprona i komentatora Pawła Borkowskiego. Do pierwszej walki pomagał mi w przygotowaniach „Cybernic Machine” i Bernard Van Damme, potem miałem okazję trenować w Spale pod okiem Andrzeja Suprona i olimpijczyka Ryszarda Wolnego.

3. Co możesz powiedzieć o swoich występach w TBW? Podobała ci się rola wrestlera?

– W TBW występowałem dwa razy walcząc w Radomiu i Zawierciu, gdzie miałem zwycięskie starcia z Augustem i Michael Kovacem. Potem była gala Extreme Gladiators we Władysławowie, gdzie pokonałem w Triple Machu Darksoula i Karstena Becka. Występy wrestlingowe zakończyłem w marcu 2011 roku, gdzie podczas gali Wrestling Fighters Show w Spale, pokonałem Crazy Sexy Mike’a.

5. Total Blast Wrestling to nie jedyna organizacja wrestlingu, która powstała wtedy w Polsce. Drugą było Do or Die Wrestling (DDW). Słyszałeś o tej federacji i czy dostałeś kiedykolwiek propozycję na występ od władz DDW?

– Oczywiście, że słyszałem o tej federacji. Nikt jednak, nigdy ze strony organizatorów nie zwrócił się do mnie z propozycją walki na gali DDW.

6. Niestety TBW nie jest już aktywną organizacją, jednak rok temu w naszym kraju, powstała kolejna – Maniac Zone Wrestling (MZW). Czy, jeśli nadarzyłaby się taka okazja, chciałbyś powrócić do wrestlingowego ringu?

– Ogromnie żałuję, że po dwóch tak świetnych galach Andrzej Supron i Paweł Borkowski zawiesili organizacje gal wrestlingu. Po przygodzie z TBW miałem jeszcze dwa występy, lecz na tym się skończyło. Ciekawą galą była Extreme Gladiators we Władysławowie, gdzie gala wrestlingu połączona była z treningiem medialnym przed KSW 14. Na gali tej walczyli między innymi Cybernic Machine i Bernard Van Damme. Sędzią na ringu wrestlingowym był znany z występów w KSW Antoni Chmielewski.
Przyznam się szczerze, że chciałem dalej kontynuować i rozwijać swoją karierę we wrestlingu, ale z braku możliwości rywalizacji „zawiesiłem rękawice na kołek.” Jeżeli miałbym okazję powrócić na parę dobrych walk do wrestlingu to z całą pewnością bym to zrobił. Jestem otwarty na propozycje.

7. Kamilu, jesteś nie tylko wrestlerem, ale także zawodnikiem MMA, K1, boksu, a także karate. Prawdziwy fighter 😉 Od czego zaczynałeś, dlaczego akurat sporty walki i na czym obecnie się koncentrujesz?

– Zaczynałem od treningów karate Kyokushin w latach 80-tych. Potem w latach 90- tych miałem przygodę z kickboxingiem i boksem amatorskim. Występowałem w zawodach kulturystycznych, potem przez pięć lat rywalizowałem w zawodach strongman. Po latach postanowiłem wrócić do sportów walki. Dzisiaj rywalizuje w każdej możliwej formule walki, gdyż uważam, że mnie to rozwija jako człowieka i jako zawodnika. Na co dzień trenuję MMA, prowadzę też sekcję karate SeiBudokai, które jest jednym z najbardziej wszechstronnych systemów walki, gdyż oprócz technik karate trenujący uczą się elementów boksu, zapasów i jiu-jitsu.

8. Chyba jednym z Twoich największych sukcesów jest walka na gali KSW 18. Jak wspominasz swoją przygodę w tej federacji?

– Akurat walki dla federacji KSW nie uważam za sukces, lecz raczej za porażkę. Doznałem wtedy poważnej kontuzji kolana, dlatego między innymi przegrałem walkę. Moim największym sukcesem życiowym jest pokonanie na gali BAMMA19 zawodnika Bellatora Karla Etheringotna.
Jak wspominam przygodę z KSW? Było, minęło. Zdecydowanie lepsze wspomnienia mam z występów dla innych federacji takich jak BAMMA, AWOL, UWC czy PLMMA.

9. Pewnego czasu, dość głośno było o możliwej walce – Kamil Bazelak vs Mariusz Pudzianowski. Ponoć łączy was niechęć do siebie. To prawda?

– Z całą pewnością, w tamtym czasie zbyt emocjonalnie do tego wszystkiego podchodziłem. Byłem zaślepiony jakąś bezrozumną nienawiścią. Padło wiele niepotrzebnych słów z obydwu stron. Dzisiaj z całą pewnością, tak by się nie stało. Przewartościowałem swoje życie i mam szacunek dla wszystkich ludzi. A Pudzianowski jest mi obojętny. Nie interesuję się jego życiem, nie śledzę jego walk…

10. Wymarzeni przeciwnicy w MMA, K1, boksie i wrestlingu to…?

– Szczerze powiedziawszy to nie mam żadnych typów. Biorę to co mi daje los. Chciałbym rywalizować z dobrymi zawodnikami, gdyż walka z kimś lepszym zmusza mnie do pełnej mobilizacji psychicznej i fizycznej. To wielkie wyzwanie stawać do walki z zawodnikami o klasę lepszymi od siebie.

11. Czym interesujesz się poza sportami walki?

– Sporo czasu zajmuje mi działalność charytatywna. Byłem teraz na konferencji społecznej „Łączy nas sport, nie narkotyki”. Ponadto jestem ambasadorem Hospicjum im. Królowej Apostołów w Mławie, patronem honorowym Grupy Zalewski Patrol, członkiem Federacji Inicjatyw Społecznych w Mikołowie i ambasadorem Fundacji Przyjazna Łapa w Puławach. Poza tym lubię nurkować, interesuję się teologią i historią. Jeżdżę po całej Polsce opisując średniowieczne warownie.

12. W takim razie powodzenia w dalszej karierze jak i rozwijaniu swoich zainteresowań! Dzięki za wywiad!

– Ja również dziękuję.

źródło: mywrestling.com.pl/Patryk Dereszyński

 

Organizatorzy Time of Masters w Sopocie ujawnili pierwsze zestawienie szykowane na tę galę. 17 stycznia 2015, w pojedynku w wadze ciężkiej, w oktagonie rozstawionym w hali 100-lecia, staną naprzeciw siebie Akop Szostak i Kamil Bazelak.

Akop to znany warszawski kulturysta i trener, który przygotowuje się do tej walki od września pod okiem m.in. Antoniego Chmielewskiego. Dla Szostaka będzie to pierwsza walka w formule MMA.

Kamil Bazelak, podobnie jak rywal, także ma za sobą starty w zawodach kulturystycznych, lecz w Polsce znany jest przede wszystkim jako strongman. Nie kryjący się ze swoimi konkretnymi, politycznymi poglądami były uczestnik gal KSW i PLMMA stoczył jak dotąd cztery walki w formule MMA.

Ostatnią, a zarazem pierwszą wygraną, zaliczył w styczniu tego roku, z Jacquesem Mwambą.

źródło: mmania.pl

Gwiazdy MMA i piękne kobiety. Nowe oblicze KSW
Federacja KSW pierwszym oficjalnym ważeniem otworzyła w czwartek nowy cykl ekskluzywnych gal KSW Fight Club, z których pierwsza odbędzie się 9 października na zamku w Rynie.

Na pierwszym oficjalnym ważeniu, które w czwartek odbyło się w warszawskim klubie The Eve mieliśmy przedsmak tego co czeka tych, którzy wybierają się na galę KSW Fight Club. Na imprezie nie mogło oczywiście zabraknąć pięknych kobiet i będących w świetnych humorach czołowych polskich fighterów. KSW Team reprezentowali m.in. Jan Błachowicz i Mamed Khalidov.
Najważniejsi byli jednak ci fighterzy, którzy 9 października będą walczyć w oktagonie. Ważenie spokojnie można nazwać pokazowym, bo zabrakło na nim przygotowujących się za granicą zawodników, a na 8 dni przed galą nie można wymagać od fighterów zrobienia odpowiedniej wagi. I tak Antoni Chmielewski ma do zrzucenia jeszcze 4, a Wojciech Orłowski 6 kilogramów.

http://www.youtube.com/watch?v=RfWEXnE-XOs&feature=player_embedded

Dość dużą ciekawostką jest debiut w formule MMA Kamila Bazelaka. W debiucie ważący 132 kilogramy Bazelak zmierzy się z Marcinem Bartkiewiczem, który również jest ciekawą postacią. Jeszcze niedawno mieszkający w Anglii „Doktor” walczył jako Piotr Kuśmierz. Zwycięzca tego osobliwego pojedynku przybliży się do angażu na jednej z dużych gal KSW.

Wyniki ważenia:

Kamil Bazelak 132 kg
Łukasz Działowy 93,5 kg
Paweł Żydak 77,5 kg
Aslambek Saidow 79,5 kg
Wojciech Orłowski 99 kg
Antoni Chmielewski 88 kg

Kamil Bazelak zwyciężył podczas Extreme Gladiators we Władysławowie z wrestlerami z USA i Niemiec w tzw.’Triple Match”, czyli walce przeciwko dwóm wrestlerom. Walka zajęła „Vanderleiowi” około minuty. Pierwszy z przeciwników pochodzący z Niemiec Karsten Beck zostal wyliczony po efektownym rzucie Kamila Bazelaka. Następnie walka przeniosła się do parteru, gdzie sędzia przerwał walkę. Drugi wrestler „Dark Soul” z USA również nie podniósł się po uderzeniu w klatkę piersiową, jakie zadał mu strongman i przygnieciony w parterze przez Kamila Bazelaka został poddany przez sędziego, którym był doskonały zawodnik z KSW Antoni Chmielewski. Walki wbrew powszechnemu zwyczajowi nie były ustawione i wyreżyserowane, a zawodnicy wrestlingu nie spodziewali się technik, jakie zademonstrował strongman Kamil Bazelak. Walka była w 100% realna.

Kamil Bazelak i Bernard Van Damme

Kamil Bazelak i Bernard Van Damme

W pozostałych pojedynkach zaprezentowali się:
Bernard Van Damme i mistrz Europy Cybernic Machine, Collossus, Emil Sitoci.
Na szczególną uwagę zasługiwał pojedynek między dwoma odwiecznymi rywalami pochodzącymi z Belgii Cybernic Machine’m a Bernardem Van Damme.Walka z ringu przeniosła się na salę i wrestlerzy walczyli wśród publiczności używając krzeseł, stołów, koszy. Z uwagi na to, iż obaj się nieźle pokiereszowali walka dalej nie była kontynuowana i pojedynek uznano za nierozstrzygnięty. dowiedz się więcej »

Powered by ST.