Pudzian vs Bazelak?

Czy taka walka jest możliwa? Z całą pewnością czekają na nią fani obydwu zawodników i to tylko od włodarzy KSW zależy czy do niej dojdzie czy też nie.

Kamil Bazelak

Kamil Bazelak

10 miesięcy byłego strongmana w MMA należy ocenić pozytywnie. Dla Pudzianowskiego jest miejsce w tym sporcie, dla celebryty Najmana już nie!

Przez ostatnie dziesięć miesięcy Mariusz Pudzianowski czterokrotnie (pierwsza walka w grudniu 2009r.) pojawiał się na arenach MMA.

Trzy wygrane (Marcin Najman, Yusuke Kawaguchi, Eric „Butterbean” Esch) i jedna porażka (Tim Sylvia) – to bilans byłego strongmana w mieszanych sztukach walki.

Pudzian startował w tym sporcie od „zera”, bardziej jako celebryta, aniżeli zawodnik MMA. Po dziesięciu miesiącach wielu ekspertów musi jednak zweryfikować opinię na temat Pudzianowskiego. Dziś były strongman to już prawdziwy wojownik.

O ogromnej roli, jaką odegrał Pudzianowski w rozwoju MMA w Polsce, mówi w obszernym wywiadzie udzielonym portalowi sports.pl jeden z pionierów tego sportu nad Wisłą, wojownik i trener MMA, Łukasz „Juras” Jurkowski.

-Bez „Pudziana” nie udałoby się zapełnić Spodka, czy Atlas Areny. To jest normalna droga marketingowego promowania MMA w Polsce. Wcześniej robiono podobnie w Japonii i w USA. (…) Przez ten rok, w którym Pudzianowski wchodzi do ringu i napędza publikę, zaistniało wielu zawodników, którzy do tej pory nie mogli szerzej zaistnieć – ocenia Jurkowski

Wojownik i trener w jednej osobie nie ma złudzeń, że Pudzian przyciągnął do MMA rzesze nowych kibiców. Dzięki debiutanckiemu w MMA pojedynkowi z Najmanem miliony ludzi w Polsce po raz pierwszy w życiu zobaczyły, co to jest za sport.

Co do oceny samego Pudziana i jego przeobrażenia się w wojownika Juras mówi wprost.
-Za zawodnika MMA po gali KSW 14 uważam Mariusza, bo znam go i wiem jak mocno jest zdeterminowany, by być zawodnikiem, a nie celebrytą w ringu – podkreśla Juras.

Jurkowski uważa, że w MMA nie ma już miejsca dla Najmana, który prezentuje „zerowy” poziom sportowy.Jest natomiast miejsce dla Pudzianowskiego.

Według pioniera MMA nad Wisłą za wcześnie jeszcze na konfrontację „Dominatora” z kimś pokroju Michała Kity czy Damiana Grabowskiego. Juras nie jest też zwolennikiem pojedynku Pudziana z Pawłem Nastulą. A więc kto?

-Można mocny PR budować z niejakim panem Bazelakiem, który głośno krzyczy w stronę Mariusza. Trochę takie „Najmanowanie” i mi się to nie do końca podoba, ale taka walka mogłaby się udać – ocenia Jurkowski.

Kamil Bazelak – uchodzący za wroga nr 1 Pudziana – aż rwie się do konfrontacji. Wprawdzie aktualnie lekarze zabronili mu walk z powodu kontuzji, ale wydaje się, że taki pojedynek mógłby porwać tłumy.

Podobnie jak Saleta z Najmanem, Pudzian mógłby załatwić „prywatne porachunki” z Bazelakiem w ringu. Chcielibyście zobaczyć takie starcie?

www.sportfan.pl

« »