Obejrzałem wstrząsający film Antoniego Krauzego „Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł” i uświadomiłem sobie jak nie wiele znam szczegółów o tej historii Polski.

Film opowiada o masakrze grudniowej na Wybrzeżu w 1970 roku. Jest to wiernie i realistycznie oddana historia stoczniowca Brunona Drywy zastrzelonego podczas tej rzezi i losy jego rodziny żony Stefani i dwójki dzieci. Dzisiaj od 17 lat na ławie oskarżonych o sprawstwo kierownicze tej masakry zasiadają Stanisław Kociołek, generał Wojciech Jaruzelski.  Inni sprawcy tego bestialskiego mordu stanowiący ówczesną władzę PZPR czyli Władysław Gomułka, Tadeusz Tuczapski, Marian Spychalski, Józef Cyrankiewicz, Ignacy Loga-Sowiński, Mieczysław Moczar, Alojzy Karkoszka, Zenon Kliszko, Kazimierz Świtała  czy Grzegorz Korczyński nie doczekali osądzenia w tej sprawie z uwagi na przedwczesną śmierć.

„Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł”

„Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł”

Niezrozumiałym dla mnie jest fakt jak Polska mogła dopuścić do tego, aby sprawcy tej masakry nie ponieśli odpowiedzialności karnej? Czemu rozliczeń tych zbrodni nie dokonano po upadku komuny w Polsce w 1989 roku? Dlaczego sąd od 1995 roku nie może skazać tych trzech komunistycznych „zbrodniarzy” za jakich uważam Stanisława Kociołka i generała Wojciecha Jaruzelskiego? Niebawem dojdzie do tego, że albo umrą oni ze starości, albo z powodu jakiś chorób unikając w ten sposób odpowiedzialności karnej za swoje zbrodnie. Dla mnie nie zasługują na to, aby nazywać się Polakami. Ktoś kto morduje własny naród nie jest godzien, aby wśród niego żyć. Dla mnie są to zbrodniarze, którzy mogliby rywalizować z gestapo pod względem okrucieństwa o czym świadczy sprawstwo kierownicze w tej masakrze. Jak bowiem można było wydać taki rozkaz, aby strzelać do ludzi na ulicy?  Miejsce Kociołka i Jaruzelskiego jest w więzieniu, gdzie powinni spędzić ostatnie dni swego życia bez możliwości jakiegokolwiek przedterminowego zwolnienia. Każdy z tych osób, które wydały rozkaz dokonania krwawej pacyfikacji Wybrzeża jak i również ci , którzy bezpośrednio strzelali do ludzi powinni zostać bezwzględnie osądzeni i skazani na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Dożywocie jest gorsze niż sama śmierć. Trwała izolacja od społeczeństwa, siedzenie w jednoosobowej celi, stały dozór kamer, światło włączone 24-godzinny na dobę, jeden więzienny czerwony uniform do noszenia, kontrole osobiste-rozbieranie do naga…brak możliwości decydowania o czymkolwiek. To jest całkowita utrata człowieczeństwa jaką winien odczuć na własnej skórze Jaruzelski i spółka. To byłby jedyny sprawiedliwy wyrok dla tych komunistycznych zwyrodnialców!

 Kamil Bazelak

 

« »