Rywalizacja sportowa, starty w zawodach są nieodłącznym elementem sztuki walki. Podczas występu na turniejach dzieci, młodzież, dorośli przeżywają stres, ale ten stres jest w gruncie rzeczy pozytywny, ponieważ pokonujemy wtedy w sobie uczucie lęku i fobii. Dorosły człowiek czy dziecko trenując sztukę walki i nie walcząc, nigdy nie nauczy się walczyć, bo paraliżować go będzie za każdym razem strach. To tak jakby piłkarz kopał w piłkę tylko w domu i nie trenował z innymi zawodnikami. Czy taki piłkarz będzie w stanie stawić czoła innym piłkarzom na boisku? Nigdy w życiu!
Tak samo jest z karate i innymi sztukami walki. W razie ekstremalnej sytuacji na ulicy, ludzie, którzy nigdy nie walczyli, a tylko trenowali jakieś systemy obrony nie potrafią się obronić. Wszystkie kursy samoobrony to zbyteczny wydatek pieniędzy, gdyż nie znam, ani jednej osoby, która po takim kursie potrafiłaby się realnie i skutecznie obronić w sytuacji groźnej podczas napadu, pobicia, czy próby gwałtu. Dlaczego tak jest? Ponieważ ludzie trenujący samooobronę nigdy nie walczą w zawodach, nie muszą przeżywać stresu, pokonywać swego lęku.
Reasumując tylko sztuki walki zapewniające możliwość rywalizacji uczą realnej obrony na ulicy. Dziecko czy dorosły wychodząc do walki na turnieju musi pokonać swoje wszystkie „demony” lęku i stawić czoła przeciwnikowi. Podobnie rzecz się ma, gdy napada nas ktoś na ulicy, w parku, pod szkołą, na basenie. Wtedy również trzeba pokonać własny lęk. Tylko turnieje w bezpieczny sposób przygotowują nas do realnej walki w obronie swego życia, mienia i czci.
Zachęcam więc wszystkich do czynnego i częstego brania udziału w zawodach karate, dzięki którym zwalczymy w sobie uczucie strachu, nauczymy się panować nad sobą, minimalizować stres co przeniesie się również konstruktywnie na inne płaszczyzny życia.

Ze sportowym pozdrowieniem. Osu!
Sensei Kamil Bazelak

« »