Za trzy tygodnie kolejna walka. Czasami zastanawiam się po co to jeszcze wszystko robię? Mam skończone 41 lat, skomplikowane życie osobiste, dużo pracy i problemów na każdej płaszczyźnie życia. Codziennie dźwigam swój własny krzyż, ale niezrażony, pełen wiary podążam za Jezusem. On daje mi siłę, aby to wszystko znosić. On daje mi radość i nadzieję. Jestem zadowolony ze swojego życia, niezależnie od tego, jakie kłody rzuca mi pod nogi los. To wszystko dzięki Panu. Codziennie okazuję Jezusowi wdzięczność za swoje życie…Ufam całym sercem!

Pozdrawiam wszystkich chrzescijan i patriotów
Kamil Bazelak

« »