Kategoria: Religia chrześcijańska


Zastanawialiście się kiedyś, czym jest Modlitwa? W jaki sposób należy się modlić? Co zrobić, aby Stwórca nas wysłuchał?
Modlitwa jest naszą osobistą rozmową z Bogiem, bliską relacją ze Stwórcą, dialogiem z Jezusem Chrystusem. Z pełną świadomością wypowiadajmy słowa kierowane do Pana. Im więcej rozmawiamy z Jezusem dziękując mu za to wszystko, co nas spotyka, tym większymi błogosławieństwami Chrystus nas obdarza. Modląc się do Pana odnajdujemy kojący Pokój i Radość w Jego Obecności. Módlmy się więc jak najwięcej, rozmawiajmy z Bogiem zwierzając mu się ze wszystkiego. Opowiadajmy o tym, co się w naszym życiu przydarza złego i dobrego. Składajmy mu dziękczynienie przez cały dzień za wszystkie te doświadczenia. Niech stanie się to naszą codzienną powinnością, potrzebą serca i ducha, a błogosławieństwa Pana dla nas i wszelka obfitość trwać będą bez końca.

 

Naśladowanie Jezusa

Post ten inspirowany jest dzisiejszym kazaniem ks. Michała.
……………………………………………………….
Naśladowanie Jezusa jest wejściem na drogę krzyża. Jezus doświadczył zdrady, odrzucenia, nienawiści, kłamstwa, prześladowania i męczeńskiej śmierci na krzyżu.
”Jezus obiecał swoim uczniom Królestwo Niebieskie, ale jednocześnie określił jak mają postępować i z jakim trudem się to będzie wiązać.
Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje (Łk 9, 23); Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem” (Łk 14, 27).

Każdy chrześcijanin, który chce naśladować Jezusa musi liczyć się z tym, że czekają go zarówno radości i cierpienia. Musi być przygotowany na znoszenie zniewag, obelg i krzywd. Naśladowanie Jezusa w tym aspekcie wiąże się ze świadomą akceptacją krzyża. Musimy jednak pamiętać, że Jezus nie akceptował niesprawiedliwego traktowania, a także potrafił ostro reagować w skrajnych sytuacjach. W świątyni przepędził handlarzy przewracając im stoiska. Niejeden z nich musiał czuć jego kij na grzbiecie jeszcze na drugi dzień. Potrafił także ostro zwracać się do faryzeuszy demaskując ich hipokryzję. Był szczery i prawdziwy do bólu.Każdy chrześcijanin naśladując Pana musi być gotowy do obrony słabszych i prześladowanych, a także do pomocy chorym i nieszczęśliwym. To trudna droga, ale bądźmy gotowi naśladować Jezusa w całym naszym życiu. Stańmy się świadkami Jego miłości i miłosierdzia.

W dzisiejszym  świecie, ludzie coraz bardziej oddalają się od Boga. Wiara jest niszczona na każdym kroku, drastycznie spada ilość osób wierzących. Świat wypowiedział wojnę Bogu. Wszechobecny upadek wartości, demoralizacja, „zezwierzęcenie”, deprecjonowanie wiary w Jezusa, stają się codziennością, jaką karmią nas „nowoczesne” media i „postępowi” politycy.

Liczba ludzi wierzących, topnieje w zastraszającym tempie. Rozmaite amoralne dziwactwa, począwszy od promocji dewiacji seksualnych i gender, po patostreamy coraz głębiej przenikają do podświadomości młodych ludzi.
Wraz z utratą wiary idzie zaś, utrata jakichkolwiek wartości. Ludzie zaczynają się kierować własnymi wyuzdanymi przyjemnościami, egocentryzmem, brakiem empatii i szacunku, egoistycznym podejściem do życia. Człowiek staje się niewolnikiem grzechu.
Tymczasem wiara chrześcijańska jest tym, co należy bezustannie gloryfikować, albowiem uczy ona nas miłości, miłosierdzia,współczucia, braterstwa i pokory.
Słowo Boże determinuje nas w życiu i daje silny impuls do pokonywania wszelkiego Zła. Wiara urzeczywistnia sugestie naszej podświadomości i modlitwa staje się potężnym narzędziem łączącym człowieka z Bogiem. Bez wiary zaś nie można się podobać Bogu, gdyż jest ona dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy.
Jak powiedział Jezus – Błogosławieni są ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli.
Oddalmy więc od siebie wszelki lęk, zwątpienie i niepewność. Kierujmy się szczerą, prostą wiarą, która poprowadzi nas drogą do Zbawienia.

„Bóg jest dla nas ucieczką i mocą. Łatwo znaleźć u Niego pomoc w trudnościach. Dlatego się nie boimy, choćby waliła się ziemia i góry zapadły w otchłań morza.” (Ps. 46-23)

 

Homoseksualizm jest grzechem, skutkiem odrzucenia Boga w swoim życiu. O tym mówi nam Bóg poprzez Pismo Święte, które jest jedynym źródłem wiary chrześcijańskiej. Bóg stara się nam uzmysłowić, iż życie w grzechu, bez wiary chrześcijańskiej jest bezcelowe. Jak mówi Pismo Święte, homoseksualiści nigdy nie wejdą do Królestwa Niebieskiego, albowiem takie będą reperkusje ich grzesznego życia.

Bóg poprzez Biblię mówi nam, że homoseksualizm jest „grzechem przeciwnym naturze”,”obrzydliwością”, „bezwstydem i zboczeniem”, a ci którzy się takich aberracji seksualnych dopuszczają nigdy nie wejdą do Królestwa Bożego (1 Kor 6,9).
Bóg nie stworzył człowieka ze skłonnościami do homoseksualizmu. Człowiek rodzi się wolny, a homoseksualistą staje staje się z powodu w pełni świadomego wyboru takiego życia lub na wskutek, jakiś negatywnych doświadczeń życiowych np.wykorzystywanie seksualne przez pedofila. Każdy człowiek, który zdecydował się na kontakty seksualne z osobą tej samej płci jest kowalem własnego losu i osobiście ponosi konsekwencje takiego życia.
Według opinii World Health Organization homoseksualizm mnie nie jest chorobą. Opinia ta jednak nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Homoseksualizm moim zdaniem to dewiacja, albowiem nie ma nic normalnego i zgodnego z naturą we współżyciu seksualnym dwóch mężczyzn. Pewne otwory w ludzkim ciele służą do defakacji, a nie do seksu.

Jako trener miałem okazję trenować homoseksualistów, ale byli to normalni ludzie, nie obnoszący się ze swoją innością na ulicach. Nie chodzili z transparentami, niczego nie wymuszali na społeczeństwie, nie krzyczeli o dyskryminacji, nie żądali od nikogo możliwości adopcji dzieci itd. Współpraca na płaszczyźnie sportowej z takimi ludźmi była konstruktywna, niejednokrotnie lepsza, niż z osobami heteroseksualnymi. Życzyłbym sobie, aby cała społeczność homoseksualna żyła w podobny sposób zaprzestając wymuszania dla siebie coraz to nowych praw.
Jako człowiek i chrześcijanin nie zgadzam się na organizację marszów równości, na których uczestnicy przechadzają się w wyuzdanych i gorszących strojach.Czy ja chodzę z transparentem po ulicy w stringach epatując ludzi swoją heteroseksualnością? Nie, ponieważ byłoby to śmieszne, niesmaczne i amoralne. Tak samo postrzegam marsze równości, które uderzają w ludzką moralność i niejednokrotnie obrażają nasze uczucia religijne. Niech każdy w zaciszu swojego domu robi sobie ze swoim życiem, co tylko zechce, ale nie można wychodzić z tym na ulicę. Nie chcę oglądać całujących się i obmacujących homoseksualistów, ani też par heteroseksualnych. Pewne intymne zachowania wszystkich korelacji seksualnych nie powinny być publiczne, bo to jest niestosowne.
Nie jestem przeciwny homoseksualistom, nie jestem ich wrogiem, niech żyją sobie swobodnie w związkach nieformalnych. Mnie to naprawdę nie przeszkadza. Mocno i stanowczo sprzeciwiam się jednak małżeństwom homoseksualnym, adopcji dzieci przez gejów i lesbijki. Niech dzieci mają normalne rodziny, a nie dwóch ojców, czy dwie matki. Stawiam na Boga, miłość, szacunek i normalną chrześcijańską rodzinę.

Podstawą pełnego i szczęśliwego życia jest wiara chrześcijańska. Musimy zaufać Bogu i pozwolić się prowadzić przez meandry naszego życia. Złość, nienawiść, zazdrość, kłamstwo i napady gniewu zatruwają bezustannie nasz umysł.
Nauczmy się kontrolować nasze myśli, a wtedy zaczniemy panować nad emocjami. To niezwykle trudne, czasami awykonalne, ale musimy próbować wyeliminować z naszego życia wszelkie negatywy. Nad sukcesem trzeba będzie pracować przez całe życie, ale nawet wtedy nie mamy żadnej gwarancji, że go osiągniemy. Najważniejsze jest zrozumienie natury grzechu i walka z nim. Chrześcijanin musi dawać przykład innym poprzez swoją wiarę i postępowanie wynikające z wiary w Boga.

„Stań się wzorem w mowie, w postępowaniu, w miłości, w wierze, w nieskalanej czystości.”(Pierwszy list do Tymoteusza,4- 12)

 

Podstawą pełnego i szczęśliwego życia jest wiara chrześcijańska. Musimy zaufać Bogu i pozwolić się prowadzić przez meandry życia. Nauczmy się kontrolować nasze emocje. Złość, nienawiść, zazdrość i napady gniewu zatruwają bezustannie nasz umysł.
Musimy kontrolować własne myśli, gdyż nie ma innego sposobu, aby osiągnąć spokój ducha.Trzeba gloryfikować w sobie myśli pełne wiary i miłości i afirmować, takie wartości jak spokój, harmonia, pokora, grzeczność i życzliwość. Napełniajmy nasz umysł bezgraniczną miłością do Jezusa, a żadna negatywna myśl nie będzie miała do nas dostępu. Poprzez wiarę i odpowiednią dyscyplinę umysłu jesteśmy w stanie siebie diametralnie zmienić i pokonać wszelkie demony zatruwające nasz umysł. Pamiętajmy, że Jezus jest miłością. Napełniajmy nasz umysł spokojem ducha.

Żyjemy w zgorzkniałym świecie przesiąkniętym deprawacją, kłamstwem, hipokryzją i bałwochwalstwem.
Dzisiaj powszechna jest utrata wszelkich wartości, bezustanna pogoń za rzeczami materialnymi, gloryfikowanie zepsucia i patologii, jako normalności. Ludzie coraz częściej są podli, mściwi i zakłamani. Żywią się nieszczęściem, tragedią innych ludzi, wywyższają się poprzez ekspozycję swojego statusu materialnego, czy pozycji społecznej. Jak się temu wszystkiemu przeciwstawić? Jak pokonać Demona, który opanował ludzkie serca?
Tyko wiara może nas uratować. Pan jest naszą mocą i tarczą. Bóg jest naszą ucieczką. Słowo Boże determinuje nas do działania w naszym życiu, daje silny impuls i nadzieję na przetrwanie. Wiara urzeczywistnia projekcje naszej podświadomości i modlitwa staje się potężnym narzędziem łączącym człowieka z Bogiem. W trakcie modlitwy dziękujmy za wszystko Bogu Ojcu, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa.
Niech owocem ducha każdego człowieka będą: miłość, radość, cierpliwość, wierność, dobroć, łagodność i opanowanie. Żyjmy z wiarą i dla wiary. Umrzyjmy dla lęku i niepewności, a dzięki wierze w Boga, doświadczymy swoich powtórnych narodzin w Bogu.

 

Bóg jest prawdą, którą poznajemy dzięki naszej wierze. Nie możemy Go zobaczyć, dotknąć, usłyszeć, ale możemy Go odnaleźć. Wystarczy mieć silną i niezachwianą wiarę. Aby znaleźć Boga musimy otworzyć swoje serca i poświęcić swoją duszę dla Niego. Nasza wiara jest dowodem Boskiej rzeczywistości, której nie widzimy. Bez tej wiary nie możemy podobać się Bogu.
„Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy.” (List do Hebrajczyków)

Bóg jest przyjacielem ciszy. Szukajmy spokoju, wyciszenia, harmonii, gdyż spokojny umysł to zwycięstwo nad wszystkimi negatywnymi emocjami, z którymi toczymy bezustannie boje duchowe. Pamiętajmy, że w ciszy i ufności tkwi nasza siła. Spokojny umysł to zwycięstwo nad nienawiścią i gniewem. …

Kamil Bazelak Kyokushin 1

Kamil Bazelak

Nie napełniaj swej duszy lękiem, lecz miłością i ufnością. Rezultatem wiary w Boga są miłość, pokój, dobroć, łagodność i zrównoważenie. Z lęku wywodzą się natomiast nienawiść, zawiść i zazdrość, które są zaprzeczeniem miłości. Jeśli pozwolimy negatywnym uczuciom zdominować nasz umysł, staniemy się niewolnikami lęku.
Nie można zwalczyć lęku lękiem. Musimy stawić mu czoło w inny sposób, afirmując miłość i napełniając swój umysł bezgraniczną ufnością do Boga. Dzięki niezłomnej wierze, pełnej duchowych wartości staniemy się wolni i niepokonani, albowiem Bóg da nam siłę. Uwierz, że nic nie jest w stanie cię wyprowadzić z równowagi, a lęk nie będzie miał do ciebie dostępu. Stań się panem swojego umysłu.

„Lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły: biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą” (Iz 40, 31).

Powered by ST.