Kategoria: Religia chrześcijańska


Jezus pokazał nam, że Bóg jest miłością, a nie nienawiścią. Kiedy nienawidzimy innych ludzi sprzeciwiamy się woli Jezusa, stajemy przeciwko Bogu.
Jako chrześcijanie możemy czuć nienawiść i gniew, ale nigdy wobec ludzi, lecz wobec ich postaw, wobec grzechu i ich grzesznego, zdemoralizowanego życia. Nawracajmy innych na właściwą drogę, umoralniajmy, dawajmy przykład prawego i Bogobojnego życia. Nigdy więcej nie kierujmy się nienawiścią i strachem. To są uczucia pochodzącego od Złego.
Każdy człowiek dla Jezusa był bliźnim, dlatego też przychodzili do niego wszelcy grzesznicy, celnicy, cudzołożnice, faryzeusze, chorzy i kalecy, ludzie opętani przez demony. Jezus nie odwracał się od nikogo, nikomu nie odmawiał pomocy, każdemu pomagał uzdrawiał, wskrzeszał z martwych, uwalniał z opętania, nawracał grzeszników.
Jezus określił wyraźnie, jak mamy postępować w swoim życiu: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują” (Mt 5:43,44).

Nienawiść jest trucizną dla ludzkiego umysłu i życie w nienawiści nie rzadko prowadzi do tragedii. Nienawiść jest zaprzeczeniem miłości i wywodzi się z lęku, zazdrości i zawiści. Odpowiada za nią druga jaźń człowieka, która jest siedliskiem lęku i wszelkich negatywnych emocji. Człowiek wierzący musi czuć, że inspiruje go miłość do Jezusa, a Królestwo Niebieskie jest celem jego ziemskiej wędrówki.
Owocami wiary w Boga są bowiem miłość, spokój, łagodność, uprzejmość, prawdomówność, którymi winien kierować się każdy chrześcijanin.
” Jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem. Stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe.” (2 Kor 5,17)

Wiara, ufność i spokój ducha stanowią o naszej sile. Pokonamy każdą przeszkodę, zwyciężymy każdą bitwę, jeżeli odnajdziemy w sobie ciszę. W niej dostrzeżemy Jordan – płynącą rzekę pokoju, oczyszczenia i nawrócenia. Pokój Boży wypełniający nasz umysł, to nasze zwycięstwo nad samym sobą, nad wszystkimi lękami, wątpliwościami i rozterkami, jakie nas dręczą. W pełni zaufajmy Jezusowi,  zawierzając swoje życie, gdyż On poprowadzi nas jedyną i właściwą drogą.
Pamiętajmy, co mówił Bóg ustami Proroka Izajasza: „W nawróceniu i spokoju jest wasze ocalenie w ciszy i ufności leży wasza siła”  (ks. Izajasza 30-15).

Wielu ludzi żyje przeszłością, rozpamiętując minione dni. Są też tacy ludzie, którzy zamartwiają się, myśląc bezustannie o nadchodzącej przyszłości. Istnieje też grupa osób, która żyje nierealnymi fantazjami, które nie mają szans na urzeczywistnienie. Jak powinniśmy zatem żyć? Jezus na zboczu góry w Galilei, dał nam odpowiedź na to pytanie:
„ Nie troszczcie się więc o dzień jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy będzie miał własne troski. Dosyć ma dzień swego utrapienia.”(Ewangelia św. Mateusza 6,7-6,8).

Musimy, więc żyć teraźniejszością, albowiem tylko taka egzystencja ma sens. Człowiek na tym świecie jest tylko przez ulotną chwilę, dlatego musimy cieszyć się i delektować się każdą sekundą i minutą, upływającą z naszego życia. Nie znamy, ani dnia, ani godziny,kiedy przyjdzie nam się żegnać z tym światem, dlatego bądźmy świadomi czasu, w jakim obecnie trwamy. Żyjmy świadomie i dziękujmy Bogu za każdy kolejny dzień, kiedy budzimy się rano zdrowi i szczęśliwi. Dziękujmy Panu za naszą rodzinę, za dom, w którym mieszkamy, za pracę, za nasze radości i troski.
Zapomnijmy o przeszłości. Nie ważne, kim byłeś wczoraj, ważne jest tylko to, kim jesteś dzisiaj.Tylko to ma prawdziwe znaczenie. Wyrzućmy z siebie grzechy przeszłości, wyznajmy je przed Jezusem, prośmy o wybaczenie i łaskę. Nie myślmy też o zbliżającej się przyszłości, nie zamartwiajmy się nią na zapas. Każdy kolejny dzień będzie miał swoje własne troski. Liczy się tylko ta obecna chwila, w której teraz żyjemy. Zatrzymajmy się na moment i w Jezusie uznajmy Boga. Żyjmy tą chwilą, która trwa obecnie. Ufajmy Bogu!

Nie można zwalczyć lęku lękiem. Strach to uczucie, które odczuwa każdy z nas bez względu na płeć, status społeczny, czy dobra materialne, jakie posiadamy. Istnieją różne rodzaje lęku, ale każde z nich możemy okiełznać ufając Bogu i stawiając im śmiało czoło.
Bóg odbiera lękowi wszelką moc oddziaływania na nas, jeśli tylko w to wierzymy. Musimy najpierw oczyścić nasz umysł z negatywnych, pełnych wątpliwości myśli i na ich miejsce wstawić myśli pozytywne i pełne wiary. Afirmacje, które powtarzamy w naszym umyśle z wiarą, przepełnią nas ufnością, a nie strachem. Jeśli zaufasz Bogu to pokonasz w sobie każdy lęk

Lęk jest patologią umysłu człowieka wynikającą z nienawiści, zazdrości, zawiści i kłamstwa, które korelują z wulgarnością, zepsuciem moralnym i agresją. Lęk jest tonacją emocjonalną, która paraliżuje świadomość człowieka, częstokroć popychając go do amoralnych i irracjonalnych czynów.
Dobrym i pozytywnym lękiem jest bojaźń, korą utożsamiamy z troską na przykład o nasze dziecko, zdrowie najbliższych. Bojaźń utożsamiamy z czujnością i czuwaniem. Ona trzyma człowieka w ryzach emocjonalnych. Bojaźń Boża, czyli bojaźń o Boga Najwyższego jest przemienianiem serca człowieka. Musimy przemieniać nasze serca tak, aby mogły ujrzeć Boga, albowiem jak mówił Św. Augustyn: „korzenie oczu są w naszych sercach”.
Jak sobie radzić z lękiem? Zacznijmy o tego, że w naszym umyśle musi zapanować pokój i harmonia, a nie negatywne emocje, takie jak lęk. Musimy wyzbyć się całkowicie lęku i w pełni zaufać Bogu. Osiągnąć to możemy poprzez oczyszczenie umysłu z negatywnych treści, afirmując pozytywne myśli i obrazy. W ten sposób ugruntujemy w naszej podświadomości pozytywne afirmacje i sprawimy, iż one się w pełni urzeczywistnią, takie jest bowiem prawo ludzkiego umysłu. Pozytywne afirmacje i myśli wyrzucą z naszej głowy negatywne emocje.

fcc-17-kamil-bazelak-vs-karl-etherington

Człowiek nigdy nie może o sobie myśleć negatywnie, poniżając się w depresyjnych myślach, gdyż w ten sposób poniża samego Boga. Bóg żyje w każdej ludzkiej istocie i przepełnia nas swoją obecnością.
Kiedy człowiek wierzy w Boga, to musi także wierzyć w siebie, gdyż zwątpienie w siebie, to oznaka braku wiary w Boga. Kiedy myślimy o sobie negatywnie, to zawsze sprowadzamy na siebie negację i nieszczęście.
Trzeba wierzyć w to, że Bóg jest w nas obecny. Jeśli myślimy o sobie negatywnie, to tak samo zawsze traktujemy Boga. Dlatego tak ważny jest szacunek dla samego siebie. Szanujmy siebie, nie poniżajmy się wewnętrznie, myśląc o sobie bezustannie źle. Dbajmy o rozwój duchowy i afirmujmy w sobie pozytywne myśli. Nasza wiara musi być niczym skała. Szanujmy samych siebie, gdyż w ten sposób gloryfikujemy Boga, który jest obecny w każdym człowieku. Wywyższajmy Boga, a On odpłaci nam szczęściem, prawdą i miłosierdziem. Tylko Bogu wieczna chwała.

Nadchodzi Święto Bożego Narodzenia. W Wigilię w symboliczny sposób czcimy narodziny Pana Jezusa, Syna Bożego. Niech, więc to Święto, będzie prawdziwym Świętem, podczas, którego oddamy hołd należny Bogu.
Święto Bożego Narodzenia, to czas wielkiej radości dla chrześcijan, czas jednoczenia się w miłości i wierze. Nie zapominajmy, że naszą siłą jest nasza wiara.
My, jako chrześcijanie musimy godnie i w modlitwie spędzić nadchodzące Święta, gdyż poprzez nasz szacunek i miłość do Boga wstępujemy na drogę do Zbawienia i Życia Wiecznego.
Bądźmy silni wiarą i duchem. Błogosławmy Święte Imię Pana, On jest bowiem naszą Mocą, Pieśnią i Zbawieniem.
Błogosławionych Świąt!

Zbliżamy się do Świąt Bożego Narodzenia – Dnia Narodzin Jezusa Chrystusa. Myślmy przede wszystkim o tym, jak z miłością celebrować Narodziny Pana, jak wielbić Jego Święte Imię, albowiem nie ma w nikim innym Zbawienia, tylko w Jezusie. Bóg go wywyższył ponad wszystkim ludzi, aby wszyscy ludzie w pokorze i miłości oddawali mu hołd i wyznawali, że Jezus Chrystus jest ich Panem, ku chwale Boga Ojca. W swych modlitwach ku czci Pana, powtarzajmy powielokroć imię Jezus, gdyż przywołuje to Obecność Tego, który je nosił. Jest to nasze wyznanie wiary, albowiem Jezus jest „Zmartwychwstaniem i Życiem, Światłem i Drogą”.

W nadchodzące Święta skierujmy nasze serca do Pana. Módlmy się, czytajmy Pismo Święte, dzielmy się chlebem Bożym, obdarzajmy się wzajemną miłością i szacunkiem, odrzucając kłamstwo, hipokryzję i nienawiść. Nie jest ważne, jakie prezenty sobie wręczamy. Chodzi o symbolikę, aby odwzorować dary, jakie złożyli przed Jezusem, Trzej Mędrcy. Nie zapomnijmy przy tym, o pokłonie należnym dla Pana, o prezencie dla Niego, jakim będą nasze serca przepełnione miłością.

„Radujcie się w Panu zawsze; powtarzam, radujcie się! Pan jest blisko.” (Flp 4,4-5)

 

Lęk to ulubiona broń Szatana, nie zwalczaj więc lęku lękiem. Rzuć mu odważne wyzwanie i pokonaj go czystym sercem. Uświadom sobie, że Bóg odbiera lękowi wszelką siłę oddziaływania na ciebie. To co afirmujesz i w co wierzysz decyduje o twojej przyszłości. Odrzuć negatywne myślenie i módl się do Pana o pozytywne wartości. Uświadom sobie, że Bóg jest w tobie i dlatego traktuj go z szacunkiem. Nigdy nie poniżaj samego siebie. Nie myl pokory z samoudręczaniem i poniżaniem siebie. Bądź odważny i dąż do szczęscia!

 

Powered by ST.