Nie popieram strajku nauczycieli. Sam jest nauczycielem karate i pracuję z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi przez 6 dni w tygodniu po kilka godzin dziennie. Nie mam ferii zimowych, wakacji, ale nie narzekam, gdyż nauczanie karate to moja pasja, a nie „przykry” obowiązek.
Nauczyciele uczący w szkołach mają łącznie 3 miesiące wolne w ciągu roku i tak naprawdę pracują tylko 9 miesięcy. Pierwsza przerwa Bożonarodzeniowa trwa od 23 do 31 grudnia. Później mają wolne w ferie zimowe (14 dni), ferie wielkanocne (5 dni) i wakacje (2 miesiące).
Poza tym mają dni ustawowo wolne od pracy – Nowy Rok, Wszystkich Świętych, Dzień Niepodległości, Święto Trzech Króli, czy Dzień Nauczyciela, w którym większość szkół jest zamknięta. Naprawdę jest im tak źle? Większość ciężko pracujących ludzi chciałoby mieć tyle wolnego w ciągu roku. Znam pielęgniarki, które pracują na ciężkich oddziałach, gdzie ratują życie ludzkie i jako wynagrodzenie dostają tylko 2 tysiące złotych na rękę. Ta grupa społeczna powinna zostać dofinansowana, a nie nauczyciele. Jeśli pedagogom coś nie odpowiada, to jak radzi były prezydent Bronisława Komorowski ” niech zmienią pracę i wezmą kredyt”.
Nauczyciele stali się obecnie instrumentem walki politycznej, który jest sterowany przez lewacką opozycję!
A cierpią na tym tylko dzieci…