Wpisy z: Kwiecień, 2018


Nigdy więcej!

Ostatnie dni, a w szczególności afera DKW zobligowały mnie do deklaracji, że już nigdy nie stoczę walki w Polsce dla żadnej organizacji poza WLC. Żadne pieniądze mnie do tego nie skuszą. Mam dość tego bagna!. Wolę spokój i normalne walki za granicą. 21 maja walczę w Holandii z Nillsem Von Nordem (18-9). W czerwcu zaś mam walkę wieczoru we Włoszech. O szczegółach tego pojedynku poinformuję już wkrótce! Osu!

Boże, natchnij mnie mocą Ducha Świętego, abym zaakceptował to, czego nie mogę zmienić, natchnij mnie odwagą, abym zmieniał to, co mogę jeszcze zmienić… i mądrością, aby moje słowa był słowami mądrości, prawdy i piękna.

Widzicie zmiany?

Po dzisiejszym treningu na macie. Widzicie małą metamorfozę?

Odwołana walka na DKW z winy organizatora!

Jestem rozgoryczony, gdyż moja walka z Fernando Rodriguezem się nie odbędzie. Organizator tego wydarzenia DKW -Krzysztof Wołczuk przeciągał w nieskończoność podpisanie kontraktu ze mną, aż w końcu pod wymyślonym i kłamliwym pretekstem zerwał ze mną współpracę. Czuję się oszukany, gdyż DKW wykorzystywało bezprawnie mój wizerunek sprzedając bilety na event bez podpisanego ze mną kontraktu. Od dłuższego czasu dochodziły mnie słuchy, że DKW zalega z płatnościami za galę , którą organizowali w lutym, pieniędzy mieli nie otrzymać cały team z Grappling Kraków, zawodnicy z Białej Podlaskiej i Rzeszowa, a także zawodnik z MMAatadores Katowice, któremu dopiero na dniach zapłacili, po opublikowaniu wezwania do zapłaty przez Akodo Managament.
DKW, czyli Krzysztof Wołczuk i Grzegorz Kosiński mieli też zalegać za obsługę eventu, sędziom i za wynajem oktagonu.
Ponieważ oprócz walki, jaką miałem stoczyć dla DKW, miałem również wynająć im oktagon i w rezultacie obawiałem się o zapłatę. Według mojej opinii wszystko w w tej sprawie rozbija się tylko i wyłącznie o pieniądze.. Sprzedaż biletów nie idzie tak jak się spodziewano, a DKW obiecało mi 7000zł za walkę, co nie zostało to potwierdzone żadnym podpisanym kontraktem. Poza tym ja nie sprzedałem im żadnych biletów na galę, gdyż nie miałem na to czasu, o co dopytywał się mnie Krzysztof Wołczuk jeszcze trzy dni temu. Moim zdaniem brak możliwości finansowych, czyli zapłacenie mi za walkę według ustaleń plus za wynajem oktagonu spowodowały zerwanie współpracy. Jestem głęboko rozczarowany taką postawą i przestrzegam innych zawodników, aby podobnie jak jak, czy Iza Badurek żądali pieniędzy za walkę przed galą na ważeniu, gdyż w innym wypadku mogą ich nigdy nie zobaczyć. Dochodzą mnie słuchy, że niektórzy zawodnicy nawet nie mają podpisanych kontraktów. Nie bądźcie naiwni i uważajcie! Pieniędzy żądajcie przed walką!
Pozdrawiam. Osu!

Poniżej załączam skriny z mojej konwersacji z Krzysztofem Wołczukiem z DKW, stanowiskiem Akodo Managament w sprawie DKW.

Kolejne wyzwanie. Tym razem walka w Holandii

21 maja w Holandii (Haga) o European Title Fight- kolejne wyzwanie Nills Van Noord (18-9-2).

Powrót do przeszłości 1992 rok -treningi karate Kyokushin! Trenowałem wtedy w lesie przy Szpitalu Zakonu Bonifratrów św. Jana Bożego w Łodzi. Na treningi przechodziłem przez płot, gdyż był to teren zamknięty. Zakonnicy jednak tolerowali moją obecność w tym miejscu, bez zadnych przeszkód z ich strony. Miejsce to było moim „Dojo” w latach 1987-1995. Ćwicząc tam jednocześnie startowałem w zawodach. Zdobyłem I miejsce w Mistrzostwach Łodzi w karate we wrześniu 1994 roku. Potem było II miejsce w Mistrzostwach Makroregionu Łódzkiego – listopad Łódź ŁPKS 1994 rok. W kolejnych latach zająłem II miejsce w Mistrzostwach Makroregionu Łódzkiego w styczniu w Łódzi na ŁPKS-ie 1995 i II miejsce w Ogólnopolskim Turnieju Bokserskim ŁPKS vs Start Włocławek- grudzień 1996. Rok 1997 był ostatnim okresem startowym przed moim 15 letnim rozbratem z karate na rzecz kulturystyki i startów w zawodach strongman. W 1997 roku zająłem II miejsce Ogólnopolskim Turnieju Bokserskim – Łódź luty 1997 i II miejsce w Ogólnopolskich zawodach bokserskich o Puchar Zygmunta Sikory w Kielcach.
Do startu w zawodach karate, kickboxingu, boksu i powróciłem dopiero w 2012 roku zaczynając od występu w nowej formule walki, jaką było MMA. Do dzisiaj mimo skończonych 43 lat nadal walczę. Ciekawe, w jakim miejscu bym dzisiaj był, gdyby nie 15 letnia przerwa w rywalizacji sportowej?

Powered by ST.