Wpisy z: Wrzesień 9th, 2015


Każdy kto grzeszy jest niewolnikiem grzechu. Kiedy postępujemy wbrew naukom Jezusa wkraczamy powoli w Otchłań, w której czeka na nas tylko „płacz i zgrzytanie zębami”. Musimy wyzbyć się kłamstwa, nieczystości (zdrady i pożądliwości), chciwości, zazdrości, próżności, zarozumiałości, pychy i trzech demonicznych „kumpli”, czyli zawiści, zazdrości i nienawiści.
Kiedy damy się zdominować przez grzech, znajdziemy innego władcę w swoim życiu. Tym władcą jest Szatan, który karmi się takimi uczuciami. Stajemy się wtedy jego niewolnikami, niewolnikami grzechu. Musimy zatem odpowiedzieć sobie na pytanie, kto sprawuje w naszym życiu władzę? Naszym Jedynym Panem, władcą i nauczycielem jest Jezus Chrystus i to Jemu musimy być bezwzględnie posłuszni.
Tylko wiara w Jezusa i staranne przestrzeganie Jego nauk mogą nas uwolnić od grzechu. Musimy pracować nad sobą, odsuwać od siebie negatywne uczucia, wizualizować pozytywne uczucia, takie jak miłość, wierność, prawdomówność, oddanie i szacunek.

Jezus Chrystus jest Światłością, Prawdą, Drogą i Zmartwychwstawaniem. Kiedy poznacie Prawdę, ona wolnymi was uczyni. Poznanie Jezusa, prawdziwe, a nie fałszywe pomoże nam pokonać demonicznego władcę, który dominuje w naszym życiu, popychając nas do złych czynów. Grzech świadomy popełniany z rozmysłem, grzech nieświadomy, grzeszenie w myślach i fantazjach prowadzą do zguby naszej duszy. Uwolnijmy się od tego zła. Pokonajmy grzech, wyzbądźmy się lęku, a przestaniemy być dziećmi lęku. Musimy być dziećmi Bożymi, oddanymi i posłusznymi tylko Jedynemu władcy, Panu Bogu.

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów
Kamil Bazelak

To co napiszę, nie spotka się pewnie ze zrozumieniem wszystkich, ale zanim wyrazicie swoją opinię przeczytajcie uważnie, jakie przesłanie dla was niosę. Od wielu dni wielu ludzi niepotrzebnie żyje nadmierną ekscytacją w sprawie uchodźców z Afryki.To są przecież ludzie, którzy potrzebują naszej pomocy. Uciekają całymi rodzinami przed wojną, bestialstwem i śmiercią. Jeśli odwrócimy się do nich plecami, nie zauważając ich cierpienia, to znaczy, że brak w nas jakiegokolwiek człowieczeństwa.
W Ewangelii św. Łukasza znajdziemy przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, która obrazowo ilustruje właściwą postawę wobec ludzi skrzywdzonych. Tak właśnie winniśmy postępować.
Miłość musi być widoczna w naszych czynach, albowiem nie można darzyć miłością Boga nie kochając ludzi. Wszyscy znacie słowa modlitwy ” Ojcze nasz”, która wskazuje na jedność z Bogiem i wszystkimi ludźmi niezależnie od koloru skóry czy pochodzenia. Bóg stworzył świat i wszystkich ludzi. Niektórzy z nich jednak odeszli od Boga i wyznają innych bogów, wyrzekając się prawdziwego Boga. Wszyscy oni błądzą i zgodnie z wiarą chrześcijańską nie zostaną Zbawieni. Mimo ich wiarołomstwa, zapalczywości i grzechów jesteśmy jednak braćmi i siostrami, wobec faktu, iż stworzył nas Jeden i Ten sam Bóg.
Nie można w swoim życiu chrześcijańskim oddzielić miłości Boga, od miłości bliźniego. Mówi o tym pierwszy list św. Jana:
„Jeśliby ktoś mówił: „Miłuję Boga”, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi (1 J 4, 20).”
Wszyscy jesteśmy uchodźcami. Każdy człowiek przed czymś ucieka, każdy ma jakiś problem, zmartwienie. Ja również uciekam, codziennie uciekam od grzechu. Walczę ze sobą, pokonują pokusy ciała i umysłu. To moja ucieczka. Uciekam również od swojego starego życia, które nie było idealne, ale raczej destruktywne dla mnie samego i dla innych ludzi. Jestem uchodźcą, tak jak i wielu z was, ale cały czas staram się podążać drogą prowadzącą do Jezusa.

Nie możemy się odwracać plecami do uchodźców. Z całą pewnością wśród uciekinierów, którzy uciekają przed wojną idą ludzie, którzy nie muszą wcale ewakuować się ze swojego kraju, a robią to w celu zarobkowym. Idą wśród nich również ludzie, którzy mają nieczyste intencje i mogą stanowić dla nas duże zagrożenie terrorystyczne. Nie możemy jednak z ich powodu przekreślać wszystkich innych. Nie zapominajmy o chrześcijanach, którzy mordowani są całymi rodzinami w Syrii i Iraku. Od czasów Jezusa i apostołów nie było takich prześladowań chrześcijan na świecie.
Co powinniśmy zatem zrobić? My okażmy wyrozumiałość, empatię i miłosierdzie, a dajmy działać takim instytucjom jak Służba Wywiadu Wojskowego (SWW) , ABW, CBŚ.
Niech Minister Obrony Narodowej i Prezes Rady Ministrów podejmą właściwe kroki, aby zabezpieczyć polskich obywateli przed terroryzmem.
My bądźmy ponadto. Żyjmy miłością do Boga i do bliźniego.

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów
Kamil Bazelak

Powered by ST.