Wpisy z: Sierpień 25th, 2014


Od dłuższego czasu obserwuję tragikomiczny spektakl w mediach z pierwszorzędnym aktorem, księdzem Wojciechem Lemańskim. Zastanawiam się jak doszło do tego, że ten człowiek reprezentujący wszystko, co możliwie najgorsze, kierujący się tak destruktywnymi i szkodliwymi poglądami otrzymał święcenia kapłańskie. Wojciech Lemański jako kapłan jest antyludzki i antychrześcijański. Jest człowiekiem, który kieruje się w życiu jakąś wiarą, ale na pewno nie jest to wiara w Boga. Raczej jest to kult Szatana . Jego chore i zwichrowane poglądy wyraźnie na to wskazują. Inklinacje, jakie ma Lemański ciągną go najwyraźniej do poprowadzenia i celebrowania tzw. ceremonii „czarnej mszy” i sprofanowania Hostii. Uważam, że Ksiądz Lemański chce najprawdopodobniej  utworzyć w Polsce własny, niezależny Kościół, który byłby prawdziwym „Kościołem Lewaków”, w którym „Golgota Picnic” urządzano by chrześcijanom, co tydzień.  Zapewne lewica nie szczędziłaby datków dla Lemańskiego, a w pierwszych rzędach siedzieli by Jurek Owsiak, Miller, Senyszyn, Oleksy, Kwaśniewski, Palikot, Grodzka, Biedroń czy Marek Siwiec.

Ksiądz Wojciech Lemański powinien zrobić również bez problemów karierę przed tęczą w Warszawie, obściskując się z pederastami i zwolennikami zabijania nienarodzonych dzieci. Jest w końcu ulubieńcem ateistów, antyklerykałów, lewaków, homoseksualistów i ćpunów z przystanku Woodstock. Tam więc jest jego miejsce. Jak będzie zaś kiedyś chciał zrobić karierę polityczną to SLD i Twój Ruch przywitają go z otwartymi ramionami i zapewnią pierwsze miejsca na swoich listach wyborczych.

Ksiądz Wojciech Lemański z tego co wyczytałem i zaobserwowałem jest zdecydowanym zwolennikiem legalizacji małżeństw homoseksualnych, związków partnerskich, adopcji dzieci przez gejów i lesbijki, in vitro, zabijania nienarodzonych dzieci. Ten człowiek powinien zostać natychmiast za swoje poglądy natychmiast ekskomunikowany, to znaczy definitywnie wykluczony z życia Kościoła.

Sposób postępowania z takimi ludźmi, jak Lemański nakreślił wyraźnie Jezus, o czym mówi fragment Ewangelii św. Mateusza.

„Jeżeli twój brat zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli cię nie posłucha, weź ze sobą jeszcze jedną lub dwie osoby, niech cała sprawa rozstrzygnie się w oparciu o dwóch lub trzech świadków. Jeżeli ich także nie posłucha, powiedz o tym Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie posłucha, niech będzie dla ciebie jak poganin i celnik. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na Ziemi, będzie związane w Niebie, a co rozwiążecie na Ziemi, będzie rozwiązane w Niebie.” (Mt 18,15-18)

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów

Kamil Bazelak

Kamil Bazelak

Kamil Bazelak

Pomóżmy Szymonowi

Na świecie jest niezmierzona ilość ludzkich tragedii. Najgorzej jednak, kiedy nieuleczalna choroba dotyka małych dzieci. Rozpacz, ból, bezsilność to uczucia, które targają ich rodzicami wdzierając się przemocą do ich serc. Często pytają się oni wtedy, dlaczego Bóg ich tak mocno doświadcza? To nie Bóg, jest jednak niesprawiedliwy, lecz życie jest tak okrutne. Rodzice i ich dzieci dźwigają ciężki krzyż, krzyż ogromnego cierpienia, takiego samego, jakiego doświadczył Jezus.

Jak powiedział kiedyś Jezus” Kto idzie za mną, a nie niesie swego krzyża nie jest mnie godzien” i te słowa odzwierciedlają to, że Bóg tak naprawdę szczególnie kocha tych ludzi, którzy w swoim życiu głęboko cierpią.

 

Niewyobrażalna tragedia spotkała Irka G.  i jego żonę. Ich długo oczekiwane dziecko, na które czekali tyle czasu niespodziewanie zachorowało na zespół Dravet. Jest to najgorsza z możliwych rodzajów padaczki, której przyczyny zachorowania  są genetyczne. Dzieci chorujące na zespół Dravet mają silne ataki padaczki trwające nawet powyżej 30 minut, problemy ruchowe, zachwiania równowagi, problemy natury ortopedycznej, zaburzenia układu nerwowego, bezustanne infekcje dróg oddechowych, a częstokroć też zapadają na autyzm. Często też chore dzieci umierają podczas ataków padaczki. Obecne wyleczenie Zespołu Dravet  jest niemożliwe, chociaż na rynek cały czas wprowadzane są nowe, eksperymentalne leki podnoszące jakość życia chorych dzieci. Kuracje takie jednak są bardzo drogie. Przy obecnych postępach w medycynie być może wkrótce koncerny farmaceutyczne wymyślą lek, który wyeliminuje objawy zespołu Dravet. Wszyscy rodzice dzieci dotkniętych tą chorobą liczą na to.

Apeluję do wszystkich ludzi dobrego serca, aby pomogli Szymonowi w walce z chorobą.  Dlatego też liczę, że wspomożecie tego dzieciaczka chociaż drobnymi wpłatami na konto. Każda złotówka ma tutaj znaczenie. Ty także możesz dzisiaj pomóc w leczeniu i rehabilitacji małego Szymona. Pamiętajcie liczy się każda wpłata : 32 1050 1634 1000 0022 7208 0637 w tytule przelewu proszę wpisać „Dla Szymona”

Marcin Held również przyłączył się do akcji, dając na licytację dla Szymonka swoje spodenki. Wy również nie pozostańcie obojętni!

http://allegro.pl/spodenki-marcina-helda-z-bellatora-117-mma-i4459311890.html

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów

I z góry dziękuję za pomoc

Kamil Bazelak

Proszę też przeczytać wzruszającą opowieść ojca Szymonka, o swoim synku i zmaganiu z chorobą.

–  Życie pisze różne scenariusze, a dla Szymona już jego prolog nie należał do najłatwiejszych. Szymek – pomimo niespełna 2 lat na tym świecie, wycierpiał się bardziej niż niejeden dorosły człowiek. Szymon urodził się w listopadzie 2012 roku z prawidłowo przebiegającej ciąży. Jest naszym pierwszym wyczekiwanym dzieckiem. Nic nie wskazywało na to, że będzie chory. Pierwsze problemy wystąpiły w trzecim miesiącu życia. Od tego czasu zaczęły się nasze kłopoty, tygodnie spędzone w szpitalach, mnóstwo badań i niepewność. Miesiąc temu otrzymaliśmy wyniki, które były dla nas jak wyrok – okazało się, że Szymon cierpi na rzadką chorobę genetyczną (1:20 000 – 1:40 000 urodzeń) – zespół Dravet. Nastąpił szok, rozpacz, ból i rezygnacja, ale miłość jaką darzymy syna każe nam walczyć. Nie ustajemy w naszej walce i choć dziś ciężko dojrzeć światełko w tunelu wierzymy, że medycyna da nam nadzieję może za pięć czy dziesięć lat. Do tego czasu musimy zrobić wszystko dla syna. Stąd też sprowadzamy z zagranicy drogie leki, które choć trochę pomagają oraz zapewniamy Szymonowi jak najlepszą rehabilitację Każdy uśmiech syna rekompensuje nam cały trud i utwierdza nas w przekonaniu, że to co robimy ma sens. Jesteśmy pewni, że Szymon wie, iż Mama i Tata zrobią dla niego wszystko. Dlatego będziemy walczyć ze wszystkich sił aby jak najlepiej mu pomóc, aby miał jak najlepsze dzieciństwo i życie. 

Powered by ST.