Wpisy z: Marzec, 2012


Mariuszu Pudzianowski!

Przyjmuję twoje zaproszenie. Podjąłbym się walki już teraz, niestety z powodu kontuzji jestem wyłączony z treningów na 2 tygodnie potem czeka mnie jeszcze rehabilitacja. Dlatego proszę o uszanowanie tego i możliwość pełnego powrotu do zdrowia. Nie sprawiło by ci to żadnej satysfakcji, gdybyś walczył z człowiekiem, który nie może się bronić.

W kwestii merytorycznej możemy to zrobić na dwa sposoby. Pierwszy to ten oficjalny na gali KSW. Możliwość walki z Tobą na takim evencie nie zależy jednak ode mnie. Drugi zaś na zasadzie sparingu bez udziału kamer i mediów.

Kamil Bazelak na treningu

Kamil Bazelak na treningu

Jeśli chcesz aby odbyło się to bez udziału publiczności proponuję następujące warunki:

1.”Sparing” odbywa się w ringu

2. „Sparing” trwa 2 rundy po 5minut.Pomiędzy rundami jest minutowa przerwa. W przypadku nierozstrzygnięcia robimy jedną 5 minutową dogrywkę.

3.Każdy z nas ma po dwóch sekundantów( może być też tylko jeden –kwestia do uzgodnienia).

4.”Sparing” kontroluje sędzia z np. ALMMA (osoba bezstronna).To również kwestia do uzgodnienia. Może być też inny sędzia nie związany z ALMMA.

5.Podczas „sparingu”nad naszym zdrowiem czuwa lekarz, który udziela pomocy w razie nagłego wypadku podczas walki.

6. Podczas „sparingu” kierujemy się Regulaminem Walki federacji KSW odnośnie uderzeń dozwolonych i niedozwolonych.

Termin: 22 kwietnia w niedzielę lub późniejszy jaki ci odpowiada. Dostosuję się do twojego harmonogramu związanego z najbliższym pojedynkiem w KSW.

Bliższe szczegóły możemy uzgodnić emailem bądź za pośrednictwem naszych managerów.

Pozdrawiam i do zobaczenia w ringu

Kamil Bazelak

W związku z publikacjami prasowymi dotyczącymi tego, iż rzekomo domagam się anulowania wyniku walki chciałbym oświadczyć, iż niczego takiego się nie domagam. Owszem bezpośrednio po walce rozmawiałem z jednym z właścicieli federacji. Byłem wtedy rozgoryczony tym w jaki sposób przegrałem. Rozmawiałem o różnych opcjach. To normalne, że rozważa się różne scenariusze. Po walce nie do końca byłem sobą. Ból, rozpacz, zniechęcenie, zrezygnowanie to uczucia jakie mi towarzyszyły…

Nigdy jednak nie użyłem sformułowania, że gdyby nie kontuzja kolana to walkę bym wygrał. Podczas pojedynku z Kamilem Walusiem doznałem kontuzji, której następstwem była przegrana walka. Mój przeciwnik zwyciężył i ta sprawa jest bezdyskusyjna. Do nikogo nie mam pretensji, gdyż porażka jakiej doznałem to tylko i wyłącznie moja wina. Miałem pecha. Nie zawsze umiejętności, przygotowanie fizyczne są najważniejsze. Czasami trzeba mieć po prostu szczęście. Przykładem mogłaby być chociaż walka Macieja Jewtuszko z Arturem Sowińskim. Czy „Irokez” był tak naprawdę dużo gorszym zawodnikiem niż „Kornik”? Nie sądzę…po prostu miał pecha. Podobnie było ze mną. Jak już wielokrotnie podkreślałem w różnych wywiadach na nikogo nie zwalam winy za moją przegraną. Mam szacunek dla swojego rywala. Tego wieczoru zwycięstwo było jego…Życzę mu wielu spektakularnych sukcesów.

Dziękuję również Martinowi Lewandowskiemu i Maciejowi Kawulskiemu za możliwość walki na gali KSW18. Przepraszam, że zawiodłem…być może gdyby los był łaskawszy dla mnie walka potrwałaby dłużej. Niestety było inaczej. Dzisiaj muszę się pogodzić z porażką. Trudno z tym żyć, ale w życiu trzeba umieć również przegrywać. Przegrywać z dumą i honorem…

Pozdrawiam wszystkich

Kamil Bazelak

 

 

Kamil Bazelak podczas treningu MMA z Mamedem Chalidowem.

Videoblog Kamila Bazelaka -część 8

Kolejna ósma już część wideobloga Kamila Bazelaka w którym odpowiada na pytania internautów. W tym odcinku poruszane zostały tematy Mariusza Pudzianowskiego, przestępczości, spalaczy tłuszczu, siły ciosu i treningów wydolnościowych…

Powered by ST.