Wpisy z: Luty, 2012


Kontuzja Kamila Bazelaka na gali KSW 18

Kontuzja Kamila Bazelaka na gali KSW 18, którą widać wyraźnie na filmie.

http://www.youtube.com/watch?v=mHzO4JDYmDc

– To żałosne i żenujące. Pudzianowski zachowuje się jak skończony prymityw – tak Kamil Bazelak mówił o „Pudzianie” po gali KSW 18 w Płocku. Słynny siłacz, a obecnie zawodnik MMA, szybko zareagował, wyzywając „Wandereleia” do walki bez obecności kamer. A jak na to zareagował Bazelak?

Dwaj byli strongmani od dawna nie darzą się sympatią. Bazelak przed swoją walką na KSW 18 z Kamilem Walusiem twierdził, że to dla niego tylko jeden z etapów pośrednich przed starciem w ringu właśnie z Pudzianowskim. Z powodu kontuzji przegrał jednak pojedynek z „Augustowskim Drwalem”.

W rozmowie z WP Bazelak wyznał, że gdy schodził z ringu miał ścięcie z „Pudzianem”. – Chyba chciał się ze mną bić – powiedział i określił zachowanie 5-krotnego mistrza świata siłaczy „żałosnym i żenującym”.

Pudzianowski odpowiedział na te słowa za pośrednictwem swojej strony internetowej. „Zapraszam na salę bez kamer i widowni. Dziś, jutro, kiedy tylko zechcesz!!!! Ten skończony prymityw i impertynent pokaże ci gdzie twoje miejsce w szeregu!!!! To gdzie mam być na której sali??? Waluś Cię tylko pogłaskał, a ja zrobię to po swojemu” – napisał.

Na reakcję Bazelaka nie trzeba było długo czekać – publikuje ją serwis BoxingNews.pl:

„Mariusz Pudzianowski zaatakował mnie we wstrętny, obrzydliwy i ordynarny sposób na swojej stronie internetowej. Jego wypowiedź jest godna pożałowania i żenująca. Nie będę się zniżał do jego poziomu i polemizował w tak trywialny sposób. Współczuje mu bardzo, gdyż poziom wypowiedzi jaki sobą reprezentuje to zwykły rynsztok.

Jeśli Mariusz Pudzianowski chce ze mną walczyć to spełnię jego marzenie. Musi jednak chwilę poczekać i nie wykorzystywać faktu, iż mam poważną kontuzję, gdyż nie ma opcji, aby mógł z nim rywalizować na jednej nodze.

Życzę mu dużo zdrowia i mądrości na co dzień”.

WP.PL

Kamil Bazelak: Plan mam tylko jeden!

Wywiad z kontrowersyjnym zawodnikiem Kamilem Bazelakiem dla portalu STSPORT na temat jego kontuzji, dalszej kariery i planów zawodowych i wakacyjnych.

Kamil Bazelak: Nurkowanie na Morzu Czerwonym

Kamil Bazelak: Nurkowanie na Morzu Czerwonym

Witaj Kamilu! Jak się czujesz?

Fatalnie!W walce w Kamilem Walusiem odniosłem dość poważną kontuzję. Było to skręcenie stawu kolanowego i zerwanie torebki stawowej. Lekarze chcieli wsadzić mnie gips, ale wybrałem jako alternatywę stabilizator.

A jak doszło do tej kontuzji?
W trakcie jednej z akcji Walusia lekko się poślizgnąłem co spowodowało destabilizację pozycji i upadek w trakcie,którego doznałem tego urazu.Kamil Waluś w tej sytuacji mnie dobił,ale z powodu bólu, który czułem w kolanie nie byłem się w stanie nawet bronić. Nie mam jednak do nikogo pretensji.Tak widocznie musiało być.

Jakie rokowania?
Obecnie 3 tygodnie w stabilizatorze a potem rehabilitacja. Mam nadzieję jednak, że prognozy lekarskie nie do końca się sprawdzą (śmiech)

To pewnie dla ciebie koszmar? Jesteś przecież bardzo aktywną osobą.
(śmiech) faktycznie to prawdziwy koszmar. …jestem trochę ubezwłasnowolniony, gdyż nie mogę robić tego co kocham.

A jakie masz plany sportowe i zawodowe jak już wrócisz do zdrowia?
Plan mam tylko jeden. Jak najszybciej wrócić do rywalizacji w MMA. Chciałbym również do końca marca skończyć książkę, która piszę. To marzenie mojego życia.

A jakie plany wakacyjne?
Chciałbym polecieć na Maledivy, aby ponurkować na rafach koralowych. Tamtejszy klimat działa na człowieka kojąco, regenerująco. Można się całkowicie zrelaksować i zapomnieć o codziennym życiu w Polsce. Ponadto obiecałem sobie, że polecę do Izraela, aby zwiedzić Ziemię Świętą. Uważam, że każdy chrześcijanin powinien, chociaż raz w życiu zwiedzić wszystkie te kultowe miejsca o znaczeniu religijnym i historycznym. To na pewno będzie niezapomniana podróż. Marzę o tym, aby zwiedzić Bazylikę Grobu Bożego, Bazylikę Zwiastowania, zobaczyć Górę Syjon, Kafarnaum  i przejść Drogę Krzyżową. Planuję spędzić w Izraelu 8 dni.

Dziękuję za rozmowę.Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i realizacji swoich planów.

Dziękuję bardzo

rozmawiał: Radosław Malinowski

Kilka fotek z KSW18!

Kilka zdjęć z gali KSW18

Mariusz Pudzianowski zdecydowanie myli chronologię zdarzeń. Ma problemy z właściwym pojmowaniem rzeczywistości, co uwidacznia się w jego wypowiedziach.
Od dłuższego czasu nie było między mną a Mariusz Pudzianowski żadnych spięć ani konfliktów. Jeśli ostatnio wypowiadałem się w mediach na jego temat to tylko pozytywnie. Konflikt odżył na nowo po jego infantylnych i trywialnych wypowiedziach skierowanych w moim kierunku.
Wszystko zaczęło się od jego pamiętnej wypowiedzi na facebooku.
Następnie doszło do kolejnych zdarzeń już podczas walki na KSW18. Pudzianowski był agresywny, wulgarny i zaczepiał mnie w drodze na ring jak i po zejściu z ringu. Mam nawet amatorskie nagranie na którym uwieczniono ten fakt.
Następnie obraził mnie w wywiadzie na antenie Polsatu Sport mówiąc –Bazelak to nie żaden strongman, tylko „stringman”. Jeśli chodzi o zawody strongmanów, to tam ciężary dźwigają faceci z jajami, u niego tego brakuje.
Kolejne ataki to obsceniczne i trywialne epitety, które pojawiły się na jego oficjalnej stronie mające na celu zdyskredytowanie mnie i poniżenie w oczach opinii publicznej. Czemu miało to służyć? Przyklaskiwaniu kryminalistom? Nie mam pojęcia.Nie takiego zachowania należy oczekiwać jednak po osobie mającej taki status społeczny i medialny.

Wszystkie moje wypowiedzi to były oczywiste riposty na jego ataki.

Mariusz Pudzianowski z racji swoich osiągnięć w sporcie powinien być wzorem dla młodych ludzi, przykładem jak należy żyć i postępować. Jego życie powinno być odzwierciedleniem samych pozytywnych wartości a nie antywartości.
Mam nadzieję, że w końcu ktoś racjonalnie myślący przetłumaczy mu jak niewłaściwe jest jego zachowanie i słownictwo jakim operuje. Nie ma sensu, aby się tak pogrążał i ukazywał ludziom podobne oblicze, gdyż nie zjedna mu to na pewno nowych fanów wśród normalnych obywateli.

Pozdrawiam go mimo wszystko i życzę więcej rozsądku

Kamil Bazelak

 

Mariusz Pudzianowski zaatakował mnie we wstrętny, obrzydliwy i ordynarny sposób na swojej stronie internetowej. Jego wypowiedź jest godna pożałowania i żenująca. Nie będę się zniżał do jego poziomu i polemizował w tak trywialny sposób. Współczuje mu bardzo, gdyż poziom wypowiedzi jaki sobą reprezentuje to zwykły rynsztok.

Jeśli Mariusz Pudzianowski chce ze mną walczyć to spełnię jego marzenie. Musi jednak chwilę poczekać i nie wykorzystywać faktu, iż mam poważną kontuzję, gdyż nie ma opcji,aby mógł z nim rywalizować na jednej nodze.

Życzę mu dużo zdrowia i mądrości na co dzień…

Kamil Bazelak

Kamil Bazelak

Kamil Bazelak

Wywiad: Kamil Bazelak po KSW 18!

Kontuzjowane kolano Kamila Bazelaka!

W dniu dzisiejszym byłem na badaniach nogi kontuzjowanej podczas gali KSW18. Diagnoza lekarska to skręcenie stawu kolanowego i zerwanie torebki stawowej. Nie zgodziłem się na założenie gipsu, gdyż okres usztywnienia nogi miałby trwać 3 tygodnie. Jako alternatywę wybrałem noszenie stabilizatora. Przez okres 3 tygodni wyłączony jestem z jakichkolwiek treningów, a następnie czeka mnie jeszcze rehabilitacja. Jeszcze raz podkreślam, że kontuzja jakiej nabawiłem się na ringu była na tyle poważna, że wyeliminowała mnie z walki. Mój przeciwnik zapewne za bardzo nie wiedział co się stało i zareagował tak jak powinien zareagować zawodnik. Nie mam do niego pretensji. Nie żywię żadnych pretensji do nikogo. Miałem po prostu pecha. Walka nie zdążyła się tak naprawdę rozkręcić, a już musiała się zakończyć. Nie z powodu nokautu jakiego czy jakiejkolwiek innej techniki wykonanej przez mojego rywala, ale z powodu nieszczęśliwego zbiegu okoliczności jakim było poślizgnięcie się, które spowodowało uszkodzenie kolana.


Kamil Bazelak: Życie trwa dalej…

Zacznę od tego,że chciałbym podziękować wszystkim ludziom za doping, za wspieranie mnie przed walką ,podczas walki i po walce.Przegrałem, chociaż walki tak naprawdę nie przegrywałem. Na początku dałem się zaskoczyć kilkoma silnymi kopnięciami w lewe udo,które nie zrobiły mi jednak żadnej krzywdy. Kamil Waluś bowiem walczył zupełnie inaczej niż założyłem. Kolejne kopnięcie już zablokowałem kolanem i jednocześnie zacząłem realizować już inny plan na tą walkę. Chciałem ją na tyle przeciągnąć, aby mój przeciwnik wysiadł kondycyjnie. Niestety w trakcie walki pośliznęła mi się prawa noga na śliskiej macie ringu i skręciłem kolano. Ból był tak olbrzymi, że padłem bez ciosu jak długi na ringu.W tym samym momencie sędzia tak naprawdę mógł już przerwać  walkę. Nie zrobił tego…być może nie zauważył co się stało? Nie mam do nikogo pretensji. Miałem pecha..co zrobić? Wielki szacunek dla mojego rywala i jego narożnika. On robił to co musiał i tak widać musiało być.

Życie trwa dalej. Będę starał się jak najszybciej zrehabilitować nogę, gdyż tak naprawdę nie jestem w stanie samodzielnie chodzić. Najpierw wykonam podstawowe badania takie jak rezonans magnetyczny, aby zweryfikować stan zdrowia i ustalić zakres terapii.

W kwestii zachowania Mariusza Pudzianowskiego wobec mnie w mediach i na żywo. Powiem szczerze,że w życiu nie spotkałem większego prymitywa niż on. Jego zachowanie jest godne tylko i wyłącznie potępienia. Nie zrozumiałym faktem dla mnie jest to, że człowiek ten może mieć jakichkolwiek fanów , gdyż wartości jakie ma do przekazania młodym ludziom mają sam negatywny przekaz. Życzę mu dużo zdrowia i więcej rozsądku na codzień.

Pozdrawiam Wszystkich…

Jeszcze jeden Highlight z ważenia!

Powered by ST.